Widzę, że dziś jak stare małżeństwo
Nie zrozumiałeś mnie. Jeżeli rowerzysta porusza się środkiem drogi, to nie jest to powód dla usprawiedliwienia kierowcy autobusu, który go prawie zmielił. Jednocześnie jest to powód, aby opieprzyć zdrowo tego rowerzystę, najlepiej pompką w łeb.
@Bugs napisał, iż miasta podążają za modnym tworzeniem nowych szlaków dla jednośladów napędzanych siłą nóg, kosztem dróg wyłącznie dla pojazdów mechanicznych. W Bydgoszczy przewęzili już ich wiele i zaczynają remontować inne m.in. główne arterie. Stąd wspomniana fala hejtu jednych na drugich, o których też wspomniał Kolega Bugs. Pewnie, że możemy podążać za modą i stworzyć parytet, ale chcę zobaczyć entuzjastów kolarstwa przy -20 stopniach, a my jak będziemy zakorkowani tak będziemy. I tutaj nie rozumiem trochę przykładów, które podałeś, są zaprzeczeniem tego o czym myślę. Jak ktoś wjedzie w pieszego, a ten nie powinien się tam znajdować to wina w moim mniemaniu jest pieszego. Chyba, ze masz usprawiedliwienie dla ludzi chodzących po torach, bo stali się ofiarą "krwawego maszynisty"?