Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2520
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. Dzięki, przyznam, że animuszu dodał mi 15 letni Glenfiddich Tak zdecydowanie można nazwać elektryki jako dojazdówki. Marian, nie znam dokładnie kwoty modelu, który testowałem, natomiast spoglądając do konfiguratora to specyfikacja za 310 - 330 tyś zł. Póki co polskie prawo nie reguluje jeszcze przepisów związanych z ładowaniem pojazdów w garażach podziemnych, szczerze uważam, że do pierwszego pożaru te przepisy nie ulegną zmianie. Tak jak napisałeś; ładowanie setek samochodów to abstrakcja. Do póki ludzie nie zorientują się, że Niemcy tworzą projekt IV Rzeszy, dopóty będziemy w d*pie! I zgodnie z przepowiednią Kisielewskiego, zaczniemy się w niej urządzać. Być może nawet ładnie. W punkt! Nie powinienem tego pisać, ale osoba która jest TOP w Państwie z zakresu elektroenergetyki, stwierdziła stanowczo, że my jako Kraj jesteśmy nieprzygotowani na elektromobilność w założonym przedziale czasowym. Nie mamy infrastruktury i jej nie będziemy mieć w najbliższych latach. Frazesy na ustach polityków, to kpina z rozumu. Także to co napisałeś jest odzwierciedleniem rzeczywistości, w której funkcjonujemy. Przede wszystkim, aby czerpać energię, ta musi być tania i zawsze dostępna bez ograniczeń poboru. Póki nie będzie elektrowni atomowych, nie ma takiej opcji...
  2. Dzięki! Warto wziąć i się przekonać lub nie. To idealne rozwiązanie na 3 auto w rodzinie. Drugie również, ale... Można teraz skonfigurować EX30; przyśpieszenie lepsze o 1.1 sekundy od najmocniejszego C40; więc upajające
  3. Elektryki... Krótka recenzja dla zainteresowanych. Wczoraj otrzymałem telefon od zaprzyjaźnionego salonu Volvo w Bydgoszczy z pytaniem czy jestem zainteresowany samochodem elektrycznym. Pomijając aspekty światopoglądowe, a wrodzoną ciekawością; ta sprawiła, ze wziąłem auto na weekend. Tym pojazdem jest Volvo C40 - bardzo ciekawy crossover. Nowoczesna stylistyka i dosyć przestronne wnętrze jak na malucha liczącego zaledwie 4,4 metra długości. Z uwagi na brak zdolności pisarskich postaram się wymienić jedynie wady i zalety jakie dostrzegam w elektromobilności. Niewątpliwą zaletą testowanego C40 Recharge w wersji Ultimate o mocy 408 KM jest jego moment obrotowy (660 Nm) dostępny od momentu wciśnięcia pedału przyśpieszenia. Charakterystyka dynamiczna dokładnie tego testowanego egzemplarza jest upajająca i niezwykle uzależniająca. Pojazd zachowuje elastyczność w zakresie 0 - 100 jak również 100 - 150km/h. To niesamowite jak samochód pozbawiony tradycyjnego napędu i jego układów przenoszenia mocy może w każdej chwili zaskoczyć znacznie mocniejsze auta. Taka zależność sprawia, że bezpiecznie czujemy się podczas manewru wyprzedzania wiedząc, że pary nie zabraknie do samego ogranicznika prędkości. W Volvo to standardowe 180 km/h - naturalnie nie osiągnąłem takiej prędkości, bo jest to niedozwolone. Bardzo fajny design zewnętrzny auta, sprawia, że przechodnie jak również inni użytkownicy drogi sprawia, że ludzie "ciekawsko" spoglądają na ten model. Auto świetnie tłumi drgania, niestety czuć jego sporą masę, która bez obciążenia oscyluje w granicach 2.2 Tony, ze mną 2.3. Pojazd jest poprawnie wykończony, niestety słowo poprawnie to najdelikatniej ujmując maksimum jakim mogę określić wykonanie wnętrza auta. Elementy nie tylko w tym samochodzie, ale również innych elektrykach, którymi miałem okazję jechać lub w nich siedzieć; są tandetne - czuć, że tworzywa sztuczne są słabej jakości. Co utwierdza mnie w przekonaniu, że producenci doszli do wniosku, iż lepiej produkować tanio, a sprzedawać drogo z eko frazesami na ustach... Wielu w to uwierzy. Zalety: elastyczność, design, komfort, technologia - m.in. działanie systemu Intelisafe, który m.in. dla światel pikselowych doskonale "wycina" i doświetla drogę nie powodując oślepiania kierowców z naprzeciwka, jak również tych jadących przed nami. Ale nie do końca... Żona jadąca przede mną zwróciła uwagę, że światła swoją charakterystyką pracy sprawiają wrażenie, że ciągle mrugałem jej długimi. Wady: słaba jakość elementów wnętrza, niski zasięg ogromny pobór mocy przy maksymalnym obciążeniu - jeżdżąc mustangiem z 5 litrowym silnikiem z pedałem wciśniętym do podłogi, pobór paliwa był znacznie oszczędniejszy, aniżeli ma to miejsce w elektryku pod pełnym obciążeniem. Przejechałem okolo 100 km i zeżarło prawie połowę baterii... Warto wspomnieć, że mustang miał bak paliwa jak pęcherz moczowy kota, a wskazówka znacznie wolniej schodziła, aniżeli procentu naładowania w elektryku. Reasumując: elektryk jest świetnym rozwiązaniem do miasta, ale dla osób, które mają własny dom z gniazdem siłowym. Ja mam, ale nie każdy takowe posiada. W ten o to sposób jesteśmy uzależnieni od stacji ładowania. I teraz trochę gorzkich żali... Stacje ładowania działają z zainstalowaną aplikacją w telefonie, w której to m.in. trzeba wpisać numer karty. Dla mnie to dyskwalifikacja. Dlaczego nie można użyć karty zbliżeniowej? Nie rozumiem tego, czyżby abonament??? Mamy fatalną infrastrukturę jeżeli chodzi o ilość dostępnych stacji, te dostępne są często zajęte, co powoduje, że szukasz następnej i zaczyna się robić nerwowo. Pobór mocy jest ogromny, wyobrażam sobie jaki musi być w mroźnej zimie, gdzie sprawność każdej baterii spada, a ogrzać się trzeba... Elektryk to świetne rozwiązanie dla posiadaczy domów i przynajmniej jednego spalinowego samochodu. Trochę fotek.
  4. U Pawła lepsza cena https://watches24.pl/pl/p/DAVOSA-Ternos-Sixties-Automatic/971 Specyfikacja Sixties https://www.davosa.pl/kolekcje/diving/ternos-sixties
  5. Gratuluję ! Pewnie kiedyś też nabędę choć jedną sztukę
  6. Oczywiście ku delikatnemu sprostowaniu, są zegarki "chińskie" i chińskie. Np na forum można spotkać wiele spełniających oczekiwania np. Steeldive, SanMartin, Parnis oraz PaganiDesign chodzące na Mioytach i Seiko NH35/35A, a np w Cronosie można spotkać nawet Selitę SW200 lub PT5000 będący chińskim klonem ETA 2824-2. Jednakże takim typowym kiepskim chinolem jest np Tevise udający submarinera 126613LB z 3 ATM wodoodporności... @Perpetuum MobileNo pewno, że fajne
  7. Ja sobie chwalę EPOSy, złośliwie nazywanymi oposami Są bardzo dobrze wykonane i nie dostrzegam problemu z podobieństwami. To nie jest chinol, który udaje, że jest submarinerem, tylko porządnie wykonany zegarek, który bardzo cieszy. Zakupiony przez Ciebie 3504.131.96.16.30, ma doskonałe parametry, często przewyższające dużo droższe nurki, a przy tym zachowuje dobre proporcje i posiada niezawodny tani mechanizm. Być może większy problem z tym mają posiadacze kultowych zegarków, aniżeli osoby, które noszą ich tańszą alternatywę. Stąd hejt, o którym wspomniał Paweł. Śmiem sądzić, że gdyby EPOS opracował własne mechanizmy dla topowych zegarków, to poszybował by natychmiast na poziom ORISa i stałby się pewnie jego naturalnym konkurentem. Kiedyś opracowano na KMZiZ piramidę prestiżu i już wówczas Koledzy, którzy pozycjonowali marki umieścili EPOS tuż za firmą ORIS. Ja mam jak najlepsze zdanie o tej firmie, która daje więcej za mniej.
  8. Tak jak do G11 zwłaszcza po lifcie czarny, to był właściwy kolor, tak tutaj jakoś mi średnio się widzi, a może nawet w ogóle.
  9. Longines Conquest 2023 Cena 10 000,00 - zaiste do negocjacji w którymś z salonów. Dane: Średnica 41,00 mm Grubość 10,90 mm WR 10 ATM Szafir; wielowarstwowa powłoka antyodblaskowa Rezerwa ok. 72 godzin. Częstotliwość pracy 25 200 tj. 3,5 Hz Mechanizm L888 https://calibercorner.com/longines-caliber-l888/ Na zdjęciu są trzy kolory, dostępny również w wersji z czarną tarczą. Tarcza minimalistyczna z datownikiem na godzinie 6. https://www.longines.com/pl/p/watch-conquest-l3-830-4-52-6
  10. Niestety świadomość naręcznych u przeciętnego Kowalskiego w naszym Kraju jest niestety jeszcze bardzo znikoma albo żadna.
  11. Mogę sie założyć, że kwota oscyluje w granicach nie kilkudziesięciu tylko paru tysięcy...
  12. A napisz za ile wystawiła ten przedmiot?
  13. Zdecydowanie wyróżnia się spośród tego do czego przywykliśmy Jeszcze raz gratulacje za wybór tak nietuzinkowego zegarka!
  14. Teraz ro chyba nawet nie mając broni, można wylecieć z własnej chałupy na 48 godzin jak się babie coś wykorbi. Przegwizdane...
  15. Niestety w naszej części Świata - niedostępny 😕
  16. 3gen. to Końcówka 90tych, gdzie w Polsce królowały Tico, Espero i Leganza
  17. Który? Mój stary przyjaciel Którą generacją LTC? Bo 3 wygląda jak mydło i kojarzy mi się z remizowymi limuzynami, coś okropnego 🥴
  18. Wszystkie Fairlady są super, ale stare wydania świetnie wyglądają w pakiecie "wide body".
  19. Z body kitem, czy w oryginale?
  20. Podejrzewam brak czerwonej. Co ciekawe w świetle przepisów, Twoje mienie może przepaść.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.