Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2711
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. Bo prawdopodobnie systemowo będą energię gromadzić w niezależnych magazynach off-grid. Ogólnie gdybym miał taką wiedzę, albo byłbym bardzo bogaty, albo martwy I o to mi chodziło. Robisz to dla wygody. Raz, że masz możliwość podejścia z marszu tam gdzie chcesz, a dwa nie ma "kar" za wjazd pojazdem do centrum. Z tego co kojarzę, w Mediolanie są zimy
  2. Poprzednia, obecna, następna to ci sami ludzie. Unia przekazuje środki na cele klimatyczne, a ktoś je musi rozdysponować, aby osiągać te zamierzone. W ogóle jak piszę cel klimatyczny, to słabo mi się robi... Na samą myśl, jak się ludzi buja. Co do niszczenia systemu energetycznego, nie powinienem tego pisać, ale polskie sieci nie są w stanie przyjąć energii gromadzonej przez indywidualnych odbiorców. Indywidualny odbiorca to co produkuje powinien zużyć lub "oddać". Co do farm. Nie będę się wypowiadał, ale to jest w miarę dobra idea. Z bardzo wielu powodów. Dlaczego taki ruch? Chodzi o konkurencję na rynku.
  3. Zimą też? To nie głupota, tylko przemyślana koncepcja uwolnienia gospodarki od surowców, które należy zakupić. W pewnym sensie całkiem słuszna. Problem polega na tym, iż społeczeństwa nie stać na tego typu transformację. Dlatego miota się nami jak czubkiem choinki na lewo i prawo bez żadnych konsekwencji. Dlatego zawsze będę powtarzał, że nie ma nic gorszego jak banda zepsutych "demokratów" sprawujących władzę, podatnych na... Wyobraźmy sobie molochy mieszkalne, które będą zasilane ogniwami o sprawności energetycznej spełniającej wymagania "efektywności" energetycznej(zero emisyjność huehue) budynków. Potrójne szyby, izolacja, układ pompy - panele. Pomyślmy o cenach za m2 zarówno wspomnianych mieszkań jak i budynków jednorodzinnych... Zgadzam się z Tobą, że mamy do czynienia z pozorną ekologią(bo chodzi tylko o pieniądze), funkcjonalności brak(nie mamy infrastruktury zdolnej gromadzić i oddać energię). Dlaczego władza promowała fotowoltaikę? Bo gospodarowała pieniędzmi, które są do "wydania". Będzie jak na Kubie
  4. Żadna teoria spiskowa. Nie wiem skąd w ogóle pomysły na taką diagnozę. Wystarczy spostrzegawczość, trochę informacji, zestawienie z rzeczywistością i mamy pogląd na obecną sytuację. Nie będę się cofał do Adama i Ewy, ale jedynie o 3 dekady, mianowicie do początku lat 90tych, gdzie mieliśmy trzycyfrową inflację sięgającą prawie 600%. Co było tragedią, bo ludzie w "jednej chwili" tracili oszczędności całego życia. Stąd m.in. wziął się poziom cen w latach 90 i brak środków do realizacji zakupu czegokolwiek. Początek lat 90tych to była faktycznie wolna Polska, wystarczy wspomnieć wszystkie te "giełdy" z duperelami; ludzie wystawiali na kocach, łóżkach polowych, bagażnikach swoich samochodów to co mięli i to upłynniali. A teraz w przeciwieństwie do początku lat 90tych mamy nadmiary "jeżdżącej blachy" i tak jak wspomniałeś każdego stać na samochód. Co nie zmienia faktu, że podlegamy regulacjom, które w najczarniejszych snach ludzi wiodących życie 20 lat temu było nie do wyobrażenia. "Zachęcanie" ludzi do użytkowania komunikacji miejskiej, środków lokomocji takich jak rowery, hulajnogi, redukcja przepustowości dróg w miastach na rzecz wspomnianych rowerów. Ja to dostrzegam i wydaje się, że nie jestem w tym osamotniony. Dołóżmy do tego Strefy Czystego Transportu, koniec produkcji aut spalinowych dla przeciętnego cywila i mamy obraz nowoczesnej komuny. Żyć błogo jest fajnie, ale należy dostrzegać również tych najgorzej sytuowanych, którym odbiera się prawo do przemieszczania się we własnym zakresie pod pretekstem przestrzegania określonych przepisami norm. Norm tak wyśrubowanych, że dla większości społeczeńtw postkomunistycznych są praktycznie nie do zrealizowania. I nie mam na myśli tylko transportu, ale cały system ETS i ETS2. Nie wymyślono go po to, aby ratować ropuchę paskówkę, tylko po to, aby IV Rzesza dominowała w wyścigu dominacji ekonomicznej.
  5. Nie sprecyzowałem, zastanawia mnie czy cywile się buntują.
  6. My mamy Aquawelt'a od Zelmera ma 1,7 kW. Niestety elementy wyposażenia miernej jakości, a sam odkurzacz waży tonę. Nie wiem czy jeszcze są dostępne, ale ssanie ma niezłe 😆 Denerwowało mnie targanie tego badziewia na górę i dokupiliśmy ostatnio jakąś Amicę budżetową o mocy 700 lub 800 W. Słaba, ale lekka jak piórko. Z płytek i paneli ogarnie.
  7. A makaroniarze jak się ustosunkowują do zmian jakie szykuje UE w związku z silnikami spalinowymi? BTW fajna Delta Integrale.
  8. Dzięki Marcin za podzielenie się opinią. Weźmiemy Ecovacs poleconego przez Adama.
  9. Ok, dziękuję za info. Czy powinienem od razu coś dokupić?
  10. Zamawiałeś, czy stacjonarnie kupiłeś, jeśli online, polecisz sklep? Znalazłem takiego z bazą. https://www.roboexpert.pl/pl/p/Ecovacs-Deebot-OZMO-PRO-T8-AIVI-Czarny-Baza-Stacji-automatycznego-oprozniania/1331
  11. Dzięki, pewnie się zdecydujemy jeżeli rekomendujesz.
  12. To i ja podłączę się pod temat. Zbliżają się Święta, Mama powoli wchodzi w wiek zaawansowany i myślałem z Żoną, nad jakimś robotem odkurzająco - mopującym. Raczej o możliwie długim czasie pracy - powierzchni dosyć sporo, piętro panele/płytki, parter gres. W domu jest kot. Nie mam zielonego pojęcia na temat tych urządzeń. Możliwie proste w obsłudze, wydajne i przede wszystkim dobre. Co polecacie? Pozdrawiam Łukasz
  13. Dokładnie Pure tech'y 1.2 to tylko 3 cylindry, aczkolwiek tego nie słychać. Jak ktos kiedyś miał okazję jeździć, to te z PSA są naprawdę niezłe jeżeli chodzi o kulturę, a nawet o osiągi (0-100, później dramat). Jest to dobry silnik jako wybór do miasta, fatalny na trasę. Bierz BMW, każda nawet jak nie przyzna pokocha BMW. Nie wiem co mają kobiety zakodowane w głowach, ale nawet jak się kompletnie nie znają to BMW ma jakiś magnes Stwierdziłem to po koleżankach i kuzynkach, które użytkują bawarki. Jakby się udało wyrwać 320 w X drive to już w ogóle rewelacja.
  14. Ze mnie żaden inwestor, ale przy odpowiedniej informacji można podjąć ryzyko. Obserwacja m.in. zachowań banków centralnych też wskazana. Co do krypto, nie rozumiem ich, więc nawet nie próbuję.
  15. Czekaj, czekaj, są jeszcze sprawy "uczuciowe" A propos inwestowania, mam przeczucie, że złoto pójdzie w górę o 10% - 15& w skali r/r.
  16. W spekulacji nie ma nic złego, przy odpowiedniej ilości danych, które człowiek sam analizuje. Ale wrzucać w bitcoina na takiej górce, to w cholere ryzyko. Chyba, że się ma 150mln, anie 1/100
  17. Mam określony pogląd na tą sprawę, banki i tak zrzucą na innych konsekwencje. Dokładnie umowa jest podpisana przez dwie strony, więc zapis można korygować. W stellantisie mamy 5008, ale podpisywaliśmy jeszcze za czasów PSA. Umowa była w porządku, rata stała, niski wykup, żadnych zastrzeżeń. Jeżeli to nie sarkazm, to współczuję gościowi. Mam takich kilku znajomych, do których przykleiły się podobne gwiazdy. Więc w sumie to nie zdziwiłoby mnie gdyby to jednak nie była drwina Pamiętasz jak był poruszony temat inwestowania? Wielu liczy... A wygrywa tylko jeden. Czyli jednak kaszana.
  18. Waldku, trochę już poznałem Twój punkt widzenia na pewne finansowe "sprawy". Sądzę, że z wypowiedzi, które tu zamieszczam, Ty również znasz mój punkt widzenia. Aby nie wszczynać burdy odpowiem enigmatycznie. Tak, zgadzam się z Tobą
  19. Coś jak sandałowiec 😆
  20. Cieszę się, że moja sugestia odnalazła poparcie. Leży bardzo dobrze!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.