Co ja bym polecił, bo praktycznie wszystko z listy widziałem.
Fatalne zauroczenie - to świetny, trzymający w napięciu film. Jeżeli, ktoś kiedyś zabrnął za daleko... Obejrzy go z zapartym tchem
Pani Doubtfire - świetna rozrywka, ja uwielbiałem R. Williamsa i w moim przekonaniu świat kina wraz z jego odejściem stracił bardzo wiele.
Wołyń - do obejrzenia,
Kler - do obejrzenia,
Wesele 2 - dla mnie totalna porażka.
Dunkierka - nic specjalnego, nie jest to kino pokroju "Szeregowiec Ryan" czy chociazby "Byliśmy Żołnierzami" bardziej wskazuje na postawę ludzką, aniżeli heroiczną walkę żołnierzy, chociaż...
Interstellar - dla mnie osobiście to jeden z najlepszych filmów SF w ogóle, a już na pewno ostatnich paru dekad.
Tajemnica Brokeback Mountain - dobrze zagrana, jest to jeden z tych filmów, gdzie podziwia się głównie warsztat aktorski.
Przeminęło z wiatrem - kiedyś mnie nudził, dziś z chęcią powracam do tego typu kina.
Gwiezne Wojny po roku 99' - mam mieszane uczucia. Dla mnie Imperium kontratakuje to najlepsza część w całej sadze. Z tych nowych to część: III - Zemsta Sithów zdecydowanie najciekawsza, głównie ze względu na pojawienie się ... No właśnie.
Indiana Jones - dla mnie to kino młodości i najlepsza tego typu realizacja, nie ma chyba lepszego kina przygodowego.
Mad Max to charakterystyczne kino, dosyć ciężkostrawne nie ze względu na fabułę, ale sam przekaz wizualny.
Braveheart - jeżeli chodzi o półkę dramatów historycznych to dzieło, które otwiera listę. Jest TOP 1 ze względu na fabułę, muzykę, zdjęcia, kostiumy, a nawet grę aktorską.
Zjawa - ciężko mi się wypowiedzieć, do obejrzenia.
Avatar - jest ok, ale to J. Cameron u niego nie ma słabych produkcji mimo iż ta przegięta jest patosem.
Spielpergowskie produkcje wszystkie do oberzenia.
Imperium słońca - świetny dramat wojenny.
Amistad - dosyć monotonny dramat historyczny - nie porwał mnie, tak samo jak Lincoln, choć Daniel Day Lewis jak zawsze w doskonałej formie.
Reszty nie opisuję, bo nie widziałem, a niektórych, ze względu na fakt iż nie ma to sensu