Nie oglądam od czasów Engela, szkoda nerwów.
Ja widzę prostą przyczynę - fakt wielowymiarowa. Należało by zacząć od wypier*olenia tej bandy na zbity ryj. Powołać powinno się młodego, ambitnego trenera, który miałby za zadanie, znaleźć takich młodzików, którzy wyciskają 100% na każdym z granych meczów. Im będzie zależało z kilku przyczyn m.in. takich, że będą chcieli zaistnieć na arenie międzynarodowej. Ci chłopcy będą odstawać od innych drużyn umiejętnościami, ale na następnych mistrzostwach już nie koniecznie.
Banda "gwiazdorów" nie będzie przecież ryzykować kontuzji, bo ta może zakończyć im kariery piłkarskie, a dalej kontrakty z firmami. Po co ryzykować?
Piłka to setki milionów fanów na całym Świecie, dlatego w ten sport pompuje się tyle kasy, bo wyciąga się jeszcze więcej. To proste jak budowa cepa.
Kibicie, którzy tak robią, to banda matołów. Najdelikatniej to ująłem jak potrafię - boję się bana
Jak w firmie coś zj**iesz, to szef nie śpiewa "nic się nie stało, Januszku nic się nie stało" tylko daje burę i łupie po kieszeni.
A kto to ogląda - sezonowi Kibice?
Wczoraj wracając od Szwagra dostawałem co 10 sekund smsa o tym jaki jest rezultat, głupio było odpisać, Marian guzik mnie to obchodzi