Nie... Wprowadzili kasy samoobsługowe wyłączając całkowicie alternatywę w postaci wrzucenia towaru na taśmę.
I teraz najlepsze w koszyku mało, ale i tak 30 min "kolonii karnej" przy debilnej kasie, która nie wyczuwa czasem towaru wrzuconego do kosza. I teraz najlepsze; płatność tylko kartą... Wołam umęczoną kobiecinę i mówię mam gotówkę i nie wierzę co słyszę. Proszę wziąć towar, wydruk z samoobsługowej i podejść do normalnej kasy, tam może Pan zapłacić gotówką. Po zapłacie otrzymuje jakiś bilet do bramki, przy której się muszę odbić.. Mocno podirytowany pytam się czy przy wyjściu stoi gestapo.
Jakieś cymbały zapewne policzyły, że firmy, które przewożą gotówkę z tylu punktów za bardzo ich kroją i trzeba wprowadzić tańszy system, a kit z tym, że sklep stoi sparaliżowany bo ludzie wyjmują i wkładają towary, których waga nie wyczuła.
Jak im słupki spadną to wrócą do normalnego rozliczania się za towar.
Abstrahując od tej idiotycznej sytuacji, ludzie nie zdają sobie chyba sprawy, że rozliczenia elektroniczne to nic innego jak utrata wolności, która i tak już jest mocno ograniczana...