Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2571
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. Nie wiem, czy można, ale muszę podzielić się historią zakupu tego modelu. Sprzedawca profesjonalny, z Holandii, zaoferował mi cenę. Po negocjacjach następnego dnia dokonałem wpłaty (we wtorek), a w czwartek zegarek był już u mnie - odpakowany. Średnia ocena na Chrono24: 4,9 przy prawie 4 tysiącach opinii. To jest obsługa! W ofercie ma sporo fajnych zegarów, zainteresowanym mogę podać info na PW.
  2. Mam też takiego kontrahenta, z którym potrtafimy godzinami mówić o autach. Tak się zaraził motoryzacją, że kupił A45S AMG, Mustanga GT, M3 (G80, które rozkręcił do bodajze ponad 800 koni) , iM4 A na kanale GCOS pojawiła się prawdziwa perełka. Waldek, Tomek do akceptacji?
  3. To i ja napiszę dobry wieczór. Czy można? Ze wszystkich nurków, T zawsze mi się podobał najbardziej.
  4. Czasy są jakie są - duży wpływ ma tu presja regulacyjna i rosnące koszty produkcji w Europie. Producenci muszą gdzieś ciąć koszty, a jednocześnie utrzymać marże, więc coraz więcej "prawdziwego premium" trafia tylko do najwyższych modeli. Do tego dochodzi konkurencja z Chin, która świetnie rozgrywa aspekt wizualny - ich auta często robią lepsze pierwsze wrażenie jakościowe, nawet jeśli nie zawsze idzie za tym trwałość. Z tym piano blackiem w pełni się zgadzam - wygląda dobrze na początku, ale w codziennym użytkowaniu to dramat. Jednakże materiał, który będzie zastosowany na pewno będzie materiałem o wyższejej jakości, niż u mnie w byłym Peugeocie 2008 (od samego patrzenia się rysował). W tym Audi to piano black to pół biedy, najgorsze są szczeliny i spasowanie elementów wewnętrznych (tragedia). Powracając do "premium", to co kiedyś było standardem w klasie A4/3er/C, teraz często zaczyna się dopiero poziom wyżej. Nie wiedziałem o tym, że XM pozbawione jest pneumatyki.
  5. Czekam z niecierpliwością na finał!
  6. Co ty pierdylisz? To auto jest za***iście brzydkie! Ale jego wnętrze… Waldku - proszę
  7. Gdybyś został głównym inżynierem designu BMW, może by poszli w tym kierunku
  8. Według Twojego - dość dyskusyjnego - gustu
  9. XM - bardzo się mojej podoba Waldek "ić" być smętasem gdzie indziej XM ma dużo lepszy "środek" od 7 series.
  10. No jak nie? Przecież odniosłeś się do wpisu Waldka o tym, co może być drogie, wrzucając zdjęcie BMW 2002.
  11. Tak, Miki masz rację, kupisz BMW 2002 za garstkę pieniędzy...
  12. To nie krytyka, to sama prawda
  13. Żona. Jest takie powiedzenie: z tyłu liceum, z przodu muzeum 😆
  14. U mnie standardowo na Antosię
  15. Żona w służbowym Partnerze miała BFGoodrich - nie pamiętam dokładnie modelu. To były naprawdę dobre opony, chyba najlepsze, jakie w Peugeocie miała. Ja z kolei zmieniam sezonowo i utwierdzam się w przekonaniu, że to dobry kierunek. Dziś zdałem po dwóch tygodniach E-klasę, która była na wielosezonowych Conti (chyba Allseason Contact) i jednak nie trzymają tak dobrze jak porządne opony letnie. Ale w tym przypadku, czyli przy jeździe głównie po mieście, pewnie kupiłbym coś budżetowego, Tomku. Może jakieś Nexen?
  16. Jestem, bo gdybym nie był, to zamówiłbym w bicolorze i otwierał za każdym razem szybę, aby przewietrzyć łokieć. EDIT: "...wyobraź sobie, że mówię synowi: synku, w zegarkach chodzi o to, abyś po prostu odczytał czas na tarczy. Do szczęścia z posiadania czasomierza wystarczy mieć Timexa lub Seiko. Po czym wyciągam Rolexa albo A. Lange & Sohne i mówię mu - o to chodzi". Czyli mówisz synowi półprawdę, a później go zaskakujesz?
  17. Rozumiem, że dla dobra ogółu powinienem przesiąść się na elektryczną hulajnogę? A dla pełni szczęścia społecznego - najlepiej jeszcze na taką nożną. Tyle że często bywa i tak, że ktoś działa na rzecz firmy lub organizacji, więc pewne rzeczy mają również wymiar reprezentacyjny.
  18. Ja również dziękuję. Cieszę się, że zdrowiem już lepiej
  19. Wyje silnik. Przez to ustrojstwo wchodzi na wysokie obroty i je trzyma, aż odpuścisz gaz.
  20. A mnie się wydaje, że nie siedzisz w mojej głowie. Do szczęścia w samochodzie wystarczy mi połączenie z telefonem, żebym w trakcie drogi mógł posłuchać wywiadów czy muzyki, trochę mocy i przyjemna pozycja za kierownicą. No i właśnie - trochę mocy (najlepiej 1000KM ), bo to jednak wzbudza adrenalinę i daje frajdę z jazdy. Jeśli ktoś ma w głowie zakodowane epatowanie materializmem, to nic na to nie poradzę. Erę cholernych tabletów rozpoczął nie kto inny jak wspomniany przez ciebie Jobs. Komu dziś ludzie biją pokłony i w bonusie dorabiają się smartfonowej szyi? No właśnie - to pytanie retoryczne. Tradycyjne zegary, nad czym ubolewam, odchodzą do lamusa. Dla wielu młodych są już tylko przeżytkiem. Jeśli coś nie ma aplikacji albo nie integruje się ze smartfonem, to w ich świecie praktycznie nie istnieje. Pytanie tylko, czy robiłeś jakieś badania w tym kierunku, czy to raczej osobista wizja rynku. Bo momentami brzmi to tak, jakby producenci uknuli jakiś spisek i postanowili zasypać świat tabletami. Trzeba też pamiętać o jednej rzeczy - w dużych koncernach o produkcie ostatecznie decydują liczby. Jeśli coś się sprzedaje, spełnia regulacje i przynosi zysk, to będzie rozwijane. Księgowi i zarząd nie wyrzucą tego tylko dlatego, że część purystów wolałaby inaczej. Marketing oczywiście istnieje, ale ostatecznie rynek bardzo szybko weryfikuje takie pomysły. Poza tym M5 nie wróci do korzeni, o których wspominasz, bo ich nie ma. Na pewno nie w takim wyobrażeniu - to zawsze była luksusowa limuzyna z potencjałem, który detronizował samochody sportowe. Lżejsze wersje również istnieją - np. CS. News! https://audi-mediacenter.pl/komunikat,55549,wspaniala-piatka:-audi-rs-3-competition-limited.html EDIT:
  21. "Dla ciebie 2.5 tonowy kloc jest autem sportowym" Tak wynika z jazdy. W ogóle mam wrażenie, że sprowadzanie definicji auta sportowego wyłącznie do masy prowadzi nas na dość śliski grunt. Bo jeśli przyjmiemy takie kryterium, to nagle okaże się, że wiele samochodów powszechnie uznawanych za sportowe również przestaje nimi być. Weźmy choćby Nissana GT-R. Samochód, który przez lata był postrachem torów i wielokrotnie udowadniał swoją skuteczność na Nurburgringu. A przecież jego masa od dawna to :1700 - 1800 kg. Mimo to nikt poważnie nie twierdził, że przestał być samochodem sportowym - wręcz przeciwnie, był przykładem tego, jak technologia potrafi zneutralizować część ograniczeń wynikających z masy. Podobnie jest z Audi R8 (V10 Quattro). To również nie jest samochód lekki według klasycznych standardów, a mimo to trudno odmówić mu sportowego charakteru czy osiągów. W praktyce to pełnoprawny supersamochód z centralnie umieszczonym silnikiem V10, który na torze potrafi być niezwykle skuteczny. Dlatego moim zdaniem masa jest tylko jednym z wielu parametrów. Oczywiście ma ogromne znaczenie dla charakteru samochodu, ale nie jest jedynym kryterium definiującym auto sportowe. Równie ważne są osiągi, prowadzenie, konstrukcja układu napędowego czy ogólna filozofia projektu. Naturalnie na wieść o nowym RS5 wybuchłem śmiechem i przyrównałem go do RR Phantoma. To był naturalny odruch. Piszesz o Continentalu GT - tak, masz rację. Zapominasz tylko, że to kompletnie inne samochody, o innej charakterystyce i skierowane do zupełnie innej klienteli. BMW M5 od zawsze nosiło przydomek "sportowca w garniturze". E60 w wersji Touring potrafiło ważyć około 2000 kg - i to bez żadnych baterii. Cały czas staram się objaśnić, że masa pojazdu nie wynika wyłącznie z woli producenta, tylko z tego, że samochody zostały obarczone określonymi wymogami (narzuconymi przez ekoterrorystów i lobbystów w PE). W praktyce często wygląda to tak: możesz utrzymać V8, ale tylko w określonej konfiguracji napędu czy przy wsparciu układu hybrydowego, bo inaczej nie zmieścisz się w normach. Tak własnie jest z nowym M5 (Aby utrzymać klasyczny, mocny silnik 4.4L V8 TwinPower Turbo w Europie, BMW musiało drastycznie obniżyć średnią emisję CO2 dla modelu. Układ plug-in (18,6 kWh netto) pozwala na jazdę w trybie elektrycznym, co obniża formalną średnią emisję CO2 w cyklu pomiarowym WLTP). Nie jest więc tak, że BMW, Audi czy Mercedes po prostu chcą budować coraz cięższe samochody. W dużej mierze jest to efekt regulacji, polityki klimatycznej i całej architektury przepisów, które wpływają na konstrukcję napędów oraz emisję flotową producentów. Wystarczy spojrzeć na to, kto produkuje dziś większość ogniw dla europejskich producentów. Europa bardzo mocno uzależniła się od azjatyckiego łańcucha dostaw baterii. Problem polega na tym, że kiedy polityka i biznes zaczynają się ze sobą splatać, pojawiają się napięcia - szczególnie gdy konkurencja z Azji jest w stanie produkować podobne technologie taniej i szybciej. Dziś obserwujemy również dyskusję o cłach czy ochronie europejskiego rynku. Tyle że sytuacja zrobiła się dość złożona, bo zależność od tego łańcucha dostaw jest już bardzo duża. Merz próbuje coś z tym zrobić. Pytanie tylko, czy nie jest to próba spóźniona. Sam zresztą mówił wprost, że jeśli Europa nie zmieni podejścia do części polityki klimatycznej, może to uderzyć w jej przemysł (rychło w czas). Jednocześnie deklaruje utrzymanie celów klimatycznych (hahaha), więc balansowanie między polityką a gospodarką jest jak spacer po linie bez zabezpieczenia. Natomiast to, że Tobie wystarcza prosta regulacja fotela, nie oznacza jeszcze, że tak samo myślą wszyscy klienci segmentu premium. Dzisiejszy klient często oczekuje od auta nie tylko osiągów, ale również komfortu, technologii i szerokich możliwości personalizacji. Dlatego marki takie jak BMW, Mercedes czy Audi prowadzą bardzo szczegółowe badania rynku i dokładnie analizują potrzeby swoich klientów. To nie jest moje twierdzenie - to po prostu sposób funkcjonowania całej branży. Mocne słowa jak na "operatora" Renault Scenic II. Jak z Rolexami. Może byłyby bardziej dostępne, gdyby nie banda napaleńców. Wyobraź sobie teraz sytuację, w której Parlament Europejski wymusza na producencie stosowanie mechanizmów meca-quartz. Bo jak nie - kara. I cyk, ceny lecą pod same niebiosa. Rozumiemy analogię?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.