Czyli odkrywamy koło na nowo? Tak, uznani producenci też mają babole. To się w rolexach i omegach zdarza. Tylko dwie rzeczy: duży producent to tez support, serwis i dostęp do części to raz. Poza tym ryzyko wtopy jest mniejsze - w chińczykach nigdy nie masz pewności co tak naprawdę kupujesz.
Nie, tu nie ma fanatyzmu. To, że trafił Ci się trefny zegarek certiny mogło się zdarzyć. A poza tym, jak było po gwarancji i zegarek nie był serwisowany, do tego nie wiadomo jak długo leżał w sklepie to uszczelki mogły być nieszczelne ze starości. Wtedy nieszczelność powstała z winy posiadacza zegarka. Jak Ci się zepsuje auto które nie widziało mechanika wiele lat też będziesz miał pretensje do producenta? I druga kwestia - to, że żona dostała uczulenia nie oznacza, że zegarek nie był ze stali chirurgicznej. Powodów uczulenia mogłobyć mnóstwo np. powłoka, która był pokryty zegarek, nie wiem może pasek. Potaraktowałeś jeden przypadek jako dowód na to, że wszystkie Certiny są nieszczelne i z dziwnego metalu.
Jest jeszcze opcja, że zostałeś oszukany i kupiłeś żonie podróbkę.