Mint green też jest dostępny, nawet w delikatnie lepszej cenie, ale umówmy się, że ten 1k czy 2k nie robi mi już różnicy za wymarzony zegarek - ostatecznie mint green również nie trafił w mój gust. Żeby nie było, jest piękny, ale nie tak piękny jak srebrny kolor! A może uczciwiej jest nazywać go szampańskim? Bo tak właśnie na żywo się prezentuje.
Wimbledon rozważałem, ale brak lumy na większości indeksów (i ten jeden "inny" indeks na godzinie 9) do mnie nie przemawiają. Ah, jeszcze w 36mm rzymskie indeksy sprawiają wrażenie, że wszystko jest takie "ściśnięte" na tarczy.
Co do srebrnego - 52k, nowy, grudzień 2022, Kruk.