Byłem kilka dni w Barcelonie - bez problemu przymierzyłem wszystkie modele Rolexa w butiku oprócz GTMa, bo jego akurat nie mieli na stanie. Pozwalali robić zdjęcia, podchodzić do lustra. Normalność, nie to co w naszym polskim cyrku. Oprócz tego w sklepie Rabat (swoją drogą sklep marzenie, szkoda, że w Polsce takiego nie ma) udało mi się wrzucić na rękę marki takie jak Vacheron, Blancpain, F.P.Journe, Breguet, IWC, Cartier czy Zenith, które normalnie w Polsce ciężko dostać, przynajmniej niektóre modele. Najlepiej zapamiętam wizytę w butiku Audemars Piguet - wzór tego, jak powinna wyglądać wizyta w luksusowym butiku oraz jak może wyglądać relacja i stosunek do potencjalnego klienta.
Zakończyłem swój Datejustowy dylemat 36 vs 41 - zdecydowanie 41mm, które pokazuję poniżej!
Swoją drogą Submariner w tej konfiguracji jest wg mnie okropny.