Jestem na największym zadupiu świata które uwielbiam. Jestem tu już kolejny raz, jednak teraz na wyraźne zaproszenie właściciela. Kiedyś robiłem tu panele, robiłem osb w warsztacie, ścinałem drzewa, jakaś kosmetyka z koszeniem trawy, wpadłem więc na tydzień, co się zgrało z moim już w pełni przemyślanym oderwaniem się od papierosów. Zacząłem już u siebie, gdyż pierwszy raz chciałem (i wciąż chcę! ) tego tak na 100% . To też zostanę tu jeszcze chwilę, a przy okazji coś tam powstaje i robię to na zasadzie dobrego serca 🙂 Przy okazji wychodzę z aparatem...