Moi Szanowni - nie chcę zakładać nowego tematu ale potrzebuję piły ręcznej (składanej), coś polecicie?
Zastosowanie to głównie wypady na wszelakiej maści "bushcraft aka survival", no sama ma nie ciąć, wiadomo tak max. 180 przy rozłożeniu, z blokadą najlepiej bo już stary dziad jestem 😉 i zapominam 😇
Fiskars'a testowałem w warunkach przydomowych, Parkside'a tak samo, z reguły te najtańsze wytrzymywały próbę czasu ale też szlag trafiał, nie chodzi mi o wypad 30-dniowy, tak, poza moją ukochaną morką, coś żeby coś tam, tego, no 😉