Ja też, ale gdy drużyna wybija piłkę na "aferę", bo nie daje rady jej wyprowadzić z braku sił czy umiejętności oddając za darmo przeciwkowi, by ten po raz kolejny atakował, to sama się prosi o kłopoty. Jeśli ktoś twierdzi, że to był wyrównany pojedynek, to ogladał dwa różne mecze.
Selekcjoner reprezentacji Norwegii"
"Trochę mi żal chłopaków, ale taki właśnie jest sport na najwyższym poziomie — w swoim najbardziej okrutnym albo najpiękniejszym wydaniu, zależnie od tego, po której stronie się stoi. To najwyższy poziom, na jaki można się wznieść. Po nieco trudnych pierwszych 20 minutach rozegraliśmy heroiczny mecz pod każdym względem. Naprawdę nie potrafię wystarczająco pochwalić chłopaków. [...] Taki jest futbol. Czasem szczęście jest po naszej stronie — tak było z Brazylią i trzeba to uczciwie przyznać. Wtedy los przechylił szalę na naszą korzyść, dziś było odwrotnie. Po pierwszej przerwie na nawodnienie graliśmy naprawdę bardzo dobrze. Zagraliśmy fantastyczny mecz przeciwko znakomitej drużynie. Ostatecznie jednak zabrakło nam trochę, ale trzeba iść dalej i walczyć" — powiedział wyraźnie wzruszony Stale Solbakken".