Zasada jest prosta: ciemno wypalone ziarna => niska temperatura parzenia, jasno => wysoka. Passalacqua to chyba najciemniej palona kawa. Nawet kiedyś ją piłem, tylko inną ich wersję top Harem. Z tego powodu, że ustawy temperatury w automatach są nieprecyzyjne (w moim La Marzocco mogę ustawić temperaturę co 0.5°C) zacznij od zimnej (podgrzej filiżanki, zalej ukropem z czajnika, lepiej z ekspresu, wytrzyj, bo kawa wyda Ci się za zimna) potem średniej i zobacz, co powiedzą Ci kubki smakowe.
Co do ustawienia młynka, należy tak ustawić stopień grubości mielenia, aby kawa nie leciała za szybko (kwaśna) a z drugiej strony za wolno (gorzka), tzw ekstrakcja zbalansowana. Rób to na największej ilości kawy w module zaparzającym 16g.
Jak już dojdziesz, co Ci pasuje, to napisz i pomogę Ci zrobić espresso, gdzie nie każda kawiarnia je przebije, bo Jura 16 gramowa robi jedne z najlepszych kaw z automatu. To model nowszy EC czy EB? Kiedyś się reklamowali, że nowy młynek od starego jest lepszy od 12.2% 😁 Ale faktycznie, jest lepszy.
Bardzo ważne! Jeśli lubisz tę kawę, to kup najświeższą dostępną na rynku. Konesso dużo sprzedaje i ma częste dostawy.
Taka drobna rzecz: jak robisz kawę dla kogoś, partnerki, żony to zrób wpierw dla niej, ona będzie szczęśliwa, że dostała pierwsza kawę, a Ty napijesz się w drugiej kolejności lepszej 😃 Jeśli tylko Ty będziesz pił, nalej gorącej wody do filiżanki z ekspresu i odczekaj z pięć. Filiżanka podgrzana i ekspres w lepszj kondycji do zrobienia pierwszego shota. Takie drobiazgi, a składają się finalnie na lepszą kawę do wypicia.