Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

GostRado

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1009
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez GostRado

  1. 👎 👎 To sitko jest wykonane z cieńszej blachy niz np VST, standardowy tamper o średnicy 58mm, będzie miał duży luz, co skutkuje nie ubiciem mielonki przy brzegach sitka, a co jest następstwem kanałowania podczas ekstrakcji (kawa kwaśna) i usyfienia zewnętrznych ścianek prysznica. Najlepiej jakbyś zmierzył bardzo dokładnie wewnętrzną średnicę sitka porządną elektroniczną suwmiarką. Jak nie masz to minimalna średnica do tych sitek to 58,40. Ja kiedyś miałam idealny nawet 58,80. Zawsze możesz zwrócić, bo nie wiadomo, czy sitko nie jest skoszone po okręgu, co zdarza się w przypadku fabrycznych.
  2. GostRado

    Jazz i okolice

    @Louis Cypher Przez tę Dianę wpadę w nałóg alkoholowy. Wieczór ponownie z whisky 😉 Tu podkład do świetnego filmu z moją ulubioną aktorką. Ulubiony żony Richard Gere został przyćmiony przez parę kochanków, choć nie można mu zarzuć aktorskiego warsztatu. Też go lubię. Diana => och i ach!!!
  3. U mnie jest cały canal+: filmy, sport i dokument, a reszta to ogólnodostępne, z czego najczęściej oglądam ale kino i TVP kultura. Więcej mi nie potrzeba. Tak mam od lat.
  4. GostRado

    Jazz i okolice

    Widzę, że też lubisz kawę po irlandzku 😀
  5. GostRado

    Jazz i okolice

    Wygodne siedzisko, szklaneczka whisky lub kieliszek wina albo coś bardziej intymnego z partnerką/partnerem przy Dianie Krall w kapitalnych aranżacjach światowych przebojów:
  6. 20 lat temu jeszcze AI nie było, przynajmniej w takim zaawansowaniu. Wstęp do drugiego aktu mojej mini powieści, który zamieściłem we wspomnianym blogu w Onecie: Za to wszystko, co w naszym życiu się dzieje odpowiada OMNIPOTETNY MÓZG. Ludzie w większym lub mniejszym stopniu są do siebie podobni, NIE ISTNIEJĄ zaś dwa identyczne Mózgi. Nasz Mózg jest wszechmocnym i wszechmogącym Bogiem lub kimś czy czymś w tym rodzaju. To on odpowiada za wszystko, co się z nami dzieje, jak postępujemy w stosunku do innych ludzi i otaczającego nas świata. Jednakże nasz Mózg nie rodzi się z nami w pełni ukształtowany i kompletny. On nieskończenie ewoluuje, notorycznie zachodzą w Nim zmiany. Wystarczy, że podejmiemy – tzn. Mózg podejmie – w danej chwili jakąś decyzję np. pójdziemy w lewo lub w prawo. W skutek, czego od tej pory nasze życie będzie uwarunkowane podjętą w milisekundzie przez nasz Mózg decyzją. Splot następstw tej decyzji będzie zgoła inny, gdy pójdziemy w lewo – nasze życie zacznie się toczyć jakby od nowa w wyniku skrętu w właśnie w lewo natomiast, jeśli w prawo – nasze życie na pewno potoczy się inaczej. Możemy się na moment zatrzymać nie podejmując żadnej decyzji – w lewo czy w prawo, pozostać w zawieszeniu – jednak to tylko kwestia czasu, kiedy w końcu wybierzemy drogę, z jednym wyjątkiem chyba, że jesteśmy ubezwłasnowolnieni. Nasz Mózg kształtują: inteligencja, wiedza, doświadczenie, otoczenie, wychowanie przez opiekunów, cechy genetycznie. Jedne są ważniejsze od drugich, ale ich wpływ na to, jaki będzie nasz Mózg mają wszystkie. Dlatego, nie ma czegoś takiego jak przypadek, przeznaczenie, siła wyższa, cuda, zjawiska nadprzyrodzone, których nie można udowodnić: empirycznie, racjonalnie, czy zmysłami. Jest tylko i wyłącznie nasz Mózg. Ktoś powie to, jakim „cudem” dwoje ludzi spotyka się po 10 latach życia w krańcowo różnych środowiskach? Odpowiedź jest banalnie prosta: za to, że się spotkali odpowiadają ich Mózgi i podjęte przez te Mózgi decyzje i splot tych decyzji (pójść w lewo czy w prawo) doprowadził do zetknięcia ze sobą tych istot, ale wystarczyło, żeby jedna z nich poszła >>>w lewo a nie w prawo<<< a by nie doszło do spotkania. Na swojej drodze życiowej spotykamy wielu znajomych, obcych takich czy innych w rezultacie podjętych decyzji Mózgów: naszych lub innych i albo się z nimi zobaczymy, albo nie! Wszystko sprowadza się w konsekwencji do jednego wyboru: w tę czy inną stronę. Nic na to nie poradzimy, że nasze Mózgi nami zarządzają i są JEDYNYMI demiurgami naszych ścieżek życiowych. Weźmy następującą sytuację: Do naszej pracy jeździmy samochodami, które się zepsuły. Mózg podejmuje decyzję: do pracy pójdziemy pieszo, pojedziemy rowerem lub autobusem, podwiezie nas kolega. Mózg wybiera autobus. Na przystanku wpadamy na znajomą – naszą pierwszą młodzieńczą miłość. Ona także zawsze dojeżdżała do pracy samochodem, ale w tym dniu mąż wziął jej auto, a służbowe jest w serwisie i tak samo, jak powyżej, Mózg kobiety podjął decyzję, aby do pracy dostać się za pomocą autobusu. Mózgi naszych znajomych dokonały takiego samego wyboru i nie świadczy to o niczym niezwykłym. Co dalej stanie się odnowioną znajomością, będzie uwarunkowane także tym, jak postąpią ich Mózgi? Może porozmawiają wspominając minione szczeniackie czasy i na tym te „niezwykłe” spotkanie się zakończy, a może postanowią kontynuować przerwaną znajomość i zaczną się spotykać angażując się w ekscytujące stosunki pozamałżeńskie! WSZYSTKO BĘDZIE ZALEŻEĆ OD DECYZJI ICH MÓZGÓW! Uprzedzając fakty => postanowili kontynuować przerwaną znajomość 🙂 bardzo niebezpieczną!
  7. Zgadzam się. Przecież nie każdy musi być alfą i omegą we wszystkim, tak i w zgrabnym pisaniu. Chyba że, jak napisałeś, z lenistwa, z braku czasu, a kusi, by błysnąć elokwencją.
  8. Tak. Obserwowałem go w tym momencie, cóż tam za rzeczką, w zaroślach wypatrzył, wyniuchał 😀
  9. Ja się cieszę, że jestem starszej daty, ponieważ we wcześniejszych latach dużo książek czytałem, a to jest kluczowe, niezbędne, aby napisać parę wielokrotnie złożonych zdań bez wspomagania AI. W obecnych czasach zwyczajnie nie mam czasu na normalne czytanie, bo piep*zony telefon zawsze leży pod ręką i kusi. Jest w wielu sprawach bardzo pomocny, ale to bezczelny złodziej czasu wycinający pożądane aktywności. Kiedyś, z nudów (teraz to już nie grozi) nawet napisałem mini powieść w dwóch aktach. Był taki w Onecie blog, ze 20 lat temu, gdzie w pięcioro znajomych tworzyliśmy własne treści literacko-poetyckie (tzn tylko jedna dziewczyna była poetką). Można powiedzieć, że mieliśmy duże wzięcie. Na kilkaset tysięcy różnych blogów utrzymywaliśmy się czesto w pierwszej dziesiątce popularności. Sam byłem wielokrotnie na pierwszym miejscu. Niekiedy jeden z naszych postów w ciągu doby miał kilkadziesiąt tysięcy wejść i dużo komentarzy, ale to były inne czasy, FB w powijakach, IG nie istniał, etc. Z dnia na dzień wszystko prysło. Wielka popularność bloga przerosła możliwości techniczne Onetu i z czasem został zlikwidowany. Szkoda, bo człowiek miał wielką satysfakcję z... pisania.
  10. Nigdy nie był na łańcuchu
  11. GostRado

    Hi-Fi stereo

    Wyciągałem swoje, tak około 30-to letnie. Pamiętaj, że zapłaciłam za nie 199zł. Na tamte czasy to był kawał grosza. Na początku często słuchałem, jak przyniosłem nową płytę CD. Po jakimś czasie przestałem zakładać, bo wolałem słuchać na "żywo". Teraz po Waszym temacie słuchawek założyłem i wlaśnie słucham nowokupionej plyty SACD Diany Krall. Jest dobrze, nawet bardzo. Można kupić, w tej samej cenie 😉
  12. Strach pić z takiej, można tylko patrzeć. Piękna. Generalnie chłopaki mają rację. Porządnie wygrzana gruba porcelana filiżanki lepiej współgra z lejącym się do niej espresso. Jak już jesteśmy przy temacie filiżanek do espresso, to lepsze są te, które mają większą średnicę u góry.
  13. GostRado

    Jazz i okolice

    Moim zdaniem, to najlepszy utwór Norah'y:
  14. GostRado

    Hi-Fi stereo

    Hmmm, ja głośno nie słucham, może dlatego, mnie pasuje.
  15. GostRado

    Hi-Fi stereo

    McIntosh za $250.000, żeby zasilić dwie kolumny 😉
  16. GostRado

    Hi-Fi stereo

    Sara K. w nagraniach wytwórni Stockfisch Records jest świetna do testowania sprzętu.
  17. GostRado

    Jazz i okolice

    Nie wiem. Podany jest: mastering CD, SACD, & DSD: Damian Lipiński. W empiku jest teraz promocja, jeśli kupisz dwie płyty, to druga -40%, więc jak coś jeszcze znajdziesz, to będzie taniej. Jak na SACD 60zł. to nie dużo, choć do jakości bardziej renomowanych wytwórni mu brakuje. Nie mam porównania z czymś lepszym, bo kiedyś słuchałem na zwykłym magnetofonie.
  18. GostRado

    Jazz i okolice

    Sprawiłem sobie na SACD.
  19. To jest zaleta nie wada. Pijesz lepszej jakości kawę. Coś za coś, innej drogi nie ma.
  20. Aha. Cremę będziesz miał z Jury normalną, a nie sztuczną, jak zrobisz espresso na 16g mielonki i ciemniejszym wypale ziarna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.