To miałem na myśli. Nawet najtańszy młynek nożowy (np Bosch za 80zł, lepszy jakiś żarnowy stalowy od 180, np Melitta) wespół ze świeżymi ziarnami zdecydowanie poprawią Ci smak.
Niekiedy piję też zalewajkę, jak już nie mam możliwości z kolby, ale z dobrego ziarna. Wolę już obejść się bez kawy, heślj mam pić zmieloną ze sklepu, ale rozumiem Twoją wygodę wymuszoną sytuacją w pracy. Jednakże pomyśl, może skorzystasz z mojej sugestii. Mnie nie szkoda czasu, aby poświęcić te zawsze półgodziny za każdym razem na zrobienie idealnej kawy.