Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sławol

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    245
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Sławol

  1. Prawda. Jak się ogląda te dokumenty o tamtych czasach, to aż człowieka czasami cholera bierze, jak kiepskie były metody przesłuchań, śledztw i ogólnie technologia niezbyt zaawansowana. Robili, co chcieli, manipulowali i wykręcali się za każdym razem. Jasne, służby dopadły ich w końcu, ale ilu jeszcze ludzi musiało ucierpieć, zanim to się udało. Tu jeszcze gość bardzo znany. Żona Polańskiego (wraz z innymi tamtej nocy) została zamordowana przez jego fanatyków:
  2. No, było ich trochę... Jeszcze Ed Gein, Jeffrey Dahmer i paru innych by się znalazło. Ed Gein był pierwowzorem m. in. Buffalo Billa w "Milczeniu owiec". No i różne książki zostały wydane, o Tedzie też:
  3. Niedawno skończyłem oglądać pierwszy sezon "Strefy Gangsterów" ("MobLand"): Od samego początku rozwaliła mnie rewelacyjna rola Brosnana. Klnie, jak szewc (z wyraźnym akcentem), gimnastykuje całą twarz non-stop, wymachuje rękami, robi burzę w szklance wody i w ogóle nie przypomina eleganckiego Bonda i postaci z innych filmów. Ciężko było mi się do niego przyzwyczaić z początku. Uśmiałem się nie raz, zwłaszcza podczas dyskusji 1 na 1 z żoną Tom Hardy mu wtóruje, ale w drugą stronę: powściągliwy, mrukliwy i cichy, ale piekielnie skuteczny w budowaniu postaci. Może wydawać się cały czas nudny, ale taki chyba ma być z założenia. Helen Mirren od razu skojarzyła mi się z Gemmą Teller z "Synów Anarchii" i tak też na jej rolę patrzyłem. Menda na potęgę No i Geoff Bell, którego pamiętałem m. in. z filmu "Green Street Hooligans" - też świetnie wypadł. Reszta to "średnia krajowa", ale wzajemnie wszyscy się dopełniają i wywiązują ze swoich zadań aktorskich. Sam serial bardzo brutalny, często chaotyczny i gdy widzowi wydaje się, że coś wie, to zaraz następuje zwrot i tak co chwila. Przez pierwsze parę odcinków może się to podobać i trzymać w niepewności, ale potem schematyczne to wszystko się robi; mnie to nudziło już i zwyczajnie wszystkich traktowałem jednakowo, spodziewając się czegokolwiek, jakkolwiek i kiedykolwiek. Tak też zresztą było... Oglądałem, żeby dokończyć całość. Guy Ritchie wyrobił się tutaj w mojej ocenie na 60-70%. Na pewno role głównych bohaterów trzymają całe widowisko. Mnóstwo przemocy, czasami bezsensownej, ale biorąc pod uwagę historie życiowe pokrzywionych psychicznie bohaterów (które z odcinka na odcinek twórcy filmu odkrywali coraz bardziej) - było to dla mnie zrozumiałe. Teksty i żarty sytuacyjne potrafią rozbawić człowieka, muzyka nieźle dobrana (np. Prodigy, Johnny Cash, The Rolling Stones). Na drugi sezon raczej nie czekam z utęsknieniem, ale obejrzę pewnie dla zasady.
  4. Sławol

    Co noszą znani ludzie?

    A możliwe, nie szukałem nigdy tak dokładnie.
  5. Sławol

    Co noszą znani ludzie?

    Dla mnie Polska, Hiszpania i USA. Ta kostka Trumpa piękna. Omegę Tuska już gdzieś widziałem kiedyś.
  6. Kiedyś śledziłem bicie rekordów na prostej, to zawsze było pole do popisu dla konstruktorów. Parę jeszcze na YT wisi, można pooglądać. Chiron - bardziej mi się podoba, niż Veyron, ale nie tak, jak EB110 Bugatti parę lat temu. Za kierownicą Montoya - jeden z dawnych kierowców F1: No i Koenigsegg nie tak dawno... Regera i Jesko Absolut. Szaleństwo, jakie czasy kierowcy wykręcili:
  7. Rewelacja te dzieciaki! Momentami brzmią jak KSU - w związku z czym:
  8. To polecam też do kompletu to. Można się dowiedzieć (choć w teorii "wszyscy wiedzą"), kim jest i skąd się wziął Putin na stołku (poza oczywiście osobą Jelcyna), jak zlikwidować człowieka z odległości tysięcy km, jak działa polon i dlaczego po przeczytaniu tej książki (choć nie tylko) można poczuć "impuls" przy patrzeniu na zwykłą filiżankę herbaty. Wewnątrz znane nazwiska z wiadomości i mediów światowych. Dla mnie pozycja obowiązkowa na półce:
  9. Dzisiaj odpalam po latach. Kto nie zna - zachęcam bardzo, bardzo, bardzo.
  10. Jestem fanem jubilee ogólnie, ale w tym przypadku - do stylu Seiko 5 - bardziej mi pasuje bransoleta po lewej. Taka mniej właśnie "biżuteryjna", a bardziej sportowa.
  11. No sam się wnerwiam już, bo od ostatniego długiego weekendu nie mogę wyszarpać paru godzin na spokojną sesję fotograficzną. A chcę sfotografować sobie to, co mam w pudełku, nie tylko w domu Może w ten weekend się uda, bo nic nie planuję dłuższego. Edit: Nico Leonard uwielbia markę Hublot Starszy już filmik, ale dla mnie naprawdę prześwietny. Za pierwszym razem wyłem ze śmiechu. "Wiem, że ciężko odróżnić oryginał od podróby, gdyż podróba zwykle jest wykonana o wiele lepiej, niż oryginał" 😂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.