Minęły czasy, w których dom i samochód były wyznacznikiem statusu. Dziś właścicielem tych dóbr jest bank, a człowiek zaledwie użytkownikiem. Dlatego społeczeństwo szuka sobie innych dróg zaspokajania próżności. Tylko tym, czego nie można wyleasingować lub skredytować można zaimponować drugiemu. Stąd dzisiejsza moda na szczupłą sylwetkę, dobre ubranie, zegarek. Oczywiście zaraz znajdzie się ktoś, kto wszystkimi siłami będzie szedł pod prąd. Kiedyś w mroczych czasach nazywano bikiniarzami tych, którzy szukali odskoczni od szarej rzeczywistości. Tylko jak nazwać kogoś, kto ucieka przed kolorową radosną lekko skrzeczącą rzeczywistością? ;-)))