Po 1. Oprócz średnicy i rozstawu śrub musisz również dopasować szerokość felgi oraz ET. Niedopilnowanie tych parametrów może poskutkować ocieraniem o nadkola. Jeżeli nie masz pewności czy się zmieszczą popytaj na forum s-crossa (pewnie takie istnieje). Im większa szerokość i mniejsze ET, tym estetycznie auto wygląda. Seryjne stalówki mają zazwyczaj 5,5-6,0" szerokości i ET w okolicach 50-60. Aluminiowe są najczęściej szersze i mają mniejsze ET. Przeważnie optimum estetyczne i użytkowe jest w granicach 7-7,5" i ET 30-35. Ale wpierw to sprawdź. Po 2. Lekko zwichrowane aluchy da radę naprostować, ale będą miały już większą tendencję do krzywienia się. Do tego można w magiczny sposób pospawać pęknięcia, wyszlifować i odmalować, by wyglądały jak nówki. Dlatego też należy kupować tylko z pewnego źródła, lub nówki. Okazyjne ulepy mogą się zemścić trudnym do wyeliminowania biciem na kierownicy, nie mówiąc już o tym, że mogą być po prostu niebezpieczne. Po 3. Do 95% alufelg są śruby stożkowe, a nie kulowe jak w stalówkach. Trzeba się doposażyć w komplet zanim się pojedzie na wymianę. Po 4. Alufelgi posiadają jeden konkretny otwór na piastę, który jest zawsze za duży. Montuje się do niego pierścienie centrujące (plastikowe lub metalowe) dedykowane pod konkretną markę. Do kupienia na alle... za grosze. Po 5. Po wszystkim sprawdź czy Twój klucz do kół mieści się w zagłębienia na śruby. Ja ostatnio miałem pecha i musiałem dokupić klucz ze ścianką o 0,5mm cieńszą.