Muszę powiedzieć, ze z godziny na godzinę jestem coraz bardziej zniszczony monumentalną skalą idiotycznosci tego pomysłu. Żeby **** ciąć i spawać ramę w nowym aucie! Normalnie co za masakra! Mam nadzieję, że pan Emil nie zdążył jeszcze nic uciąć, bo jak zdążył, to może sobie sam to auto kupić.
Szkoda tylko, ze wtedy ja wracam do punktu wyjścia...
Kurna kraj kwitnącej cebuli. Przecież to nie ważne gdzie jest wspornik, pospawa „jak fabryka”, wszystko zgodne z przepisami, przegląd przejdzie, już nie w takich autach tak robił. Cholera, jakbym wiedział to bym nawet nie poruszał tematu LPG. Co to za dramat???
Nie wiem, który już raz żałuję, że nie odpuściłem tego tematu. Było wyremontować Subaru i jeździć dalej
Daj małpie brzytwę - 16 miesięcy czekania żeby potem dać auto druciarzowi z kątówką i spawarką 😭