Tak sie składa, że byłem wczoraj (nieco jakby przejazdem, "przy okazji") jeden dzień w Pradze. Nie pierwszy i nie ostatni raz, bo bardzo to miasto lubię... Idac z Hradczan w stronę Rynku... ...można w pewnym momencie skręcic nieco w lewo, w kierunku Synagogi Meisela... ...w pobliżu której znajdują się co najmniej dwa antykwariaty, w tym ten, Antiquies Cinolter (nie, to nie reklama, to element opowieści ) W Pradze pełno - zresztą - antykwariatów, mniejszych, większych, droższych, tańszych, i każdy znajdzie cos dla siebie, jednak ja poszedłem właśnie do tego konkretnego, ponieważ byłem tam umówiony. Antykwariat ma swoją stronę internetową, na której jakiś czas temu znalazłem... zegarek. Myślałem nawet czy nie poprosić o wysyłkę, ale uznałem, że - choc może to dziwnie zabrzmi - łatwiej będzie po prostu podjechać, przy okazji znów odwiedzając to piękne miasto. Okazja akurat się nadarzyła, bo z Czeskiego Krumlowa (gdzie spędzałem tzw. długi weekend) do Pragi daleko nie jest, a jeden dzień w Pradze - sama radość. Koniec końców wszedłem w posiadanie takiego oto - niepozornego - zegareczka: Dodam od razu, ze zegarek jest mały, damski, ma niespełna 40mm średnicy. Kopertę wykonano... no właśnie - nie wiem. Może to być srebro, jednak nie posiada punc i sprzedawana była jako "base metal", tzn nikiel lub jakiś stop... Wskazówki - ładne, ale nieoryginalne (krótkie). Wytarta, ale nie przetarta, czyli - w każdym razie - nie jest to plater. Za wyjątkiem - ewidentnie - powlekanego wewnętrznego dekla, co znów sugeruje, ze koperta może jednak być srebrna. Na deklu mamy dość nietypowe połączenie francuskiego (Ancre) z niemieckim (Chronometer Unruhe - balans chronometryczny) i 15 RUBINE. Uprzedzając fakty - Chronometer Unruhe brzmi intrugująco, ale oznacza jedynie balans bimetaliczny, nic więcej Sam wygląd napisów może już - przynajmniej wtajemniczonym - ujawnić wytwórcę całego zegarka, a już zwłaszcza w komplecie z logo EAH na deklu... Zegarek to... ...Eppner. Numer seryjny (nie sprawdzałem, ale zakładam, ze mechanizm jest oryginalny) 5280 - wczesny - sugeruje produkcję we Wleniu. Mechanizm jest w dobrym stanie, na chodzie, więc nie muszę (i nie będę) go rozbierał. Złośliwi powiedzą, że całe szczęście . Mechanizm widziałem w dostępnych w internecie źródłach i zawsze interesowało mnie czym różnią się pokazane tam dwa - niemal bliźniacze - modele. Ano... rozmiarem Teraz mój odratowany inwalida ma bliskiego kuzyna Ogólnie - strasznie się cieszę. Taki Eppner w takim stanie i za tak małe - jak na takie cudo - pieniądze. Prawdziwa gratka