Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6694
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Też mam nowego Longinesa Pod deklem... ...sygnatura Paweł Bure I 11 kamieniowy mechanizm. Koperta niklowa. Ogólnie ładna rzecz...
  2. pmwas

    A.Eppner&Co., Wleń, No 15005

    rozumiem, też bym się rozeźlił...
  3. pmwas

    A.Eppner&Co., Wleń, No 15005

    Rany, taki żarto to był, wiadomo, ze było dobrze
  4. pmwas

    A.Eppner&Co., Wleń, No 15005

    No widzisz - było źle to teraz jest jeszcze gorzej... Wysłałem prośbę o zmianę wpisu o zegarze. Dzięki!!!
  5. pmwas

    A.Eppner&Co., Wleń, No 15005

    Informacje pochodzą z wleninfo.pl - o jakie nieścisłości chodzi? [EDIT - przeczytałem jeszcze raz - faktycznie coś mi umknęło za pierwszym razem ]
  6. pmwas

    A.Eppner&Co., Wleń, No 15005

    Koperty miały osobne numery, a dodatkowo nabijano nr mechanizmu. Częsta praktyka w tym okresie.
  7. Potrzebny Ci będzie numer seryjny mechanizmu i najlepiej zdjęcia zegarka.
  8. pmwas

    Zakręcana koronka, a logo..

    Amfibia 1967 ma logo prosto
  9. Niedawno przybył do mnie z dalekiej Australii - niewielki (43mm) zegarek Eppnera wyprodukowany we Wleniu (czyli z grubsza w okolicach roku 1860-go). O zegarkach Eppnera napisałem nieco na stronie głownej... https://kmziz.pl/artykul/powrot-do-srebrnej-gory ...choć jest to bardzo ogólny, zdawkowy opis, bo chodziło mi raczej o podzielenie się wrażeniami z podróży niż o precyzyjny opis niemieckiego producenta. Dla władających - natomiast - językiem niemieckim polecam opracowanie szczegółowe o Eppnerach tutaj: http://hans-weil.faszination-uhrwerk.de/eppner-berlin.pdf Ale pora wrócić do tematu - mój kolejny Eppner: I kolejny zegarek-demolka, choć nie taka, jak poprzedni egzemplarz. Mamy tu pogięty włos i uszkodzoną tarczę, ale osie wszystkie całe - będzie żył... chyba Po rozmontowaniu mechanizmu czekała mnie niespodzianka - jedna z palet kotwicy była przekrzywiona, co oczywiście natychmiast poprawiłem, by zobaczyć, ze druga wcale nie jest prosta. Po prostu jej nie było! I tu pojawił się kłopocik, bo palety tej kotwicy są bardzo maleńkie i niemal trójkątne (jesli spojrzeć od góry), i weź tu teraz znajdź taką paletę. Trzeba by dobrego jubilera, zeby doszlifować rubinek do zadanego kształtu, ale można też po prostu rozgniesć pół pately na pył i wkleić resztę. Oczywiscie - to gorsze rozwiazanie, ale i moja jedyna deska ratunku. Włos prosty, paleta wklejona... ...zegarek prawie gotowy do montażu. Prawie, bo brakowało jeszcze centralnej osi. Przy braku precyzyjnych narzędzi do toczenia osi, mogłem jedynie z grubsza obrobić znalezioną w śmieciach oś, by mniej więcej pasowała. Przez to ćwiertnik jest nieco luźny, bo obtoczyłem ciut za bardzo - z dwojga złego lepiej, żeby się ślizgał, niż żeby coś pękło przy montażu. Montujemy: To dziwne uczucie montować zegarek ze swiadomością, ze on przecież ma sporą szansę wcale nie ruszyć - narobiłem się z osia centralną, a potem po złożeniu czekać mnie mogła przykra niespodzianka. Kolejny problem pojawił się po załozeniu koła wychwytowego, które okazało się być mocno skrzywione na osi. Koło musiałem wymontować i ponownie nabić (w zasadzie "dobić") na nabijarce, i byłem absolutnie pewny, ze to się spierniczy, ale nie - po ponownym zamontowaniu w mechanizmie koło było już proste. Eppnerowski wychwyt kotwicowy z podwójnym przerzutnikiem. W tych czasach nie był to taki częsty widok, bo dominował pojedynczy przerzutnik. Mechanizm ma numer 15005, pasujący do numeru z koperty. Koperta E.A.Hoeser, poddostawca dla Eppnera - wszystko prawidłowo. Tarczę zaciapałem, dobrałem nienajgorsze wskazówki. Tarcza ma Koperta posiada ładne zdobienia na deklu i monogram NI czy IN... I pora na wewnętrzny dekiel z oznaczeniami: Zegarek to 7 kamieniowy anker z fabryki w Laehn (Wleń). Mechanizm powstał na bazie ebauche'a z Beaucourt (Japy) i ma charakterystyczny dla tego producenta kształt płyt. Jakość wykończenia płyt nie chwyta za serce, ale to dobrej jakości mechanizm - jakość elementów mechanicznych nie zostawia wiele do życzenia. Zegarek chodzi, choć potrafi się zatrzymać, a ponadto troszkę mu się cwiertnik slizga. Ogólnie - wleńskie Eppnery nie są łatwe do zdobycia, bo powstało ich stosunkowo mało (patrząc po numerach seryjnych to jakieś 20.000), wiec jestem bardzo szczesliwy z zakupu
  10. Nowa Sława z ruskim orłem. Mechanizm Seiko. Sławy produkowane są podobno w dawnej fabryce Czajki w Uglicz. Stosowane są mechanizmy Sławy, Mioyty i Seiko, w zależności od modelu. I kwarce, oczywiście. Jakość... cóż, bedzie w recenzjach Zła nie jest, w każdym razie... --> Enkil, czaderski Wostok!!!
  11. Pamietać należy, ze ludzie tworzący nowoczesne zegarmistrzostwo w Szwajcarii często uczyli się systemu produkcji w USA (Zenith, IWC, Tavannes). Trzeba tez docenić wkład Vacherona w rozwój nowoczesnego systemu produkcji z wymiennymi, powtarzalnymi częściami.
  12. Ech... chodzi ładnie - boję się tykać, tarcze już ktoś uszkodził... Pomyślę, muszę mieć dobry dzień
  13. Moje oczy nie widziały jeszcze ośmiodniowego Burego Koperta taka zwykła, pewnie jakiś stop na bazie niklu: Orzełek: Czyli produkcja pewnie w okolicach 1910-1915. Mechanizm szwajcarski, ośmiodniowy: 9 kamieni, przeciętne wykończenia. Sam zegarek, natomiast, jest ogromny: Poniżej z innym Pawłem Bure... ...a to wcale nie jest mały zegarek, tylko tak przy ośmiodniowym olbrzymie wygląda
  14. Myślę, ze było ich dużo, tylko nie dotrwały do dzisiejszych czasów. Tissot sprzedawał zegarki w Rosji od lat 60-tych XIX wieku, wówczas na pewno głownie takie. podobnoi "bardzo dużo". Albo ich nie sygnował swoim nazwiskiem, albo uległy zniszczeniu, bo jakoś w dzisiejszych czasach wcale ich za dużo nie widać...
  15. Patek... żebym mógł takiego pokazać. U mnie jakby niższa pólka, ale też fajne Tissocik z ruskimi puncami: Nic dziwnego - Tissot działał na carskim rynku bardzo aktywnie i sprzedawał tam sporo zegarków. Tarcza jest bardzo ładnie zachowana, podobnie jak koperta, która ma niewielkie ślady zużycia (a także nikt nie wpadł na pomysł, żeby ją wypolerować na błysk ): Tylko szkoda tych wydrapanych inicjałów... Cóż, też element historii zegarka, jak rozumiem... Pod deklem... ...dane techniczne, w sumie nawet dość zgodne z prawdą. Obiecywali jednak balans kompensacyjny, a w środku jest wprawdzie bi-metal, ale obręczy nie przecięto, więc z kompensacji nici Mechanizm to zwykły szwajcarski kluczykowiec, z wychwytem kotwicowym. Jakość części i wykończeni - dobra. Stan techniczny też, za wyjątkiem powyłamywanych zębów koła zapadkowego. Cóż - działa dobrze i z takim. Nic wielkiego, ale ładne i ładnie zachowane. O tyle to miłe, że większość tych zegarków ktoś kiedyś zdążył zdemolować, a ten się jakoś uchował
  16. A u mnie znów (i póki co na dłużej) moja nowa zabawka - Slawa Amfibia: Ci, co wchodzą na ruskie forum widzieli - to radziecka (tu akurat już rosyjska) zrzynka ze Zodiaca (o ile dobrze pamiętam). Śliczna, bardzo mi się podoba
  17. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    Zegarek Rapp z fabryki Kurtza w Memmelsdorf. Pięknie zachowany... Stalowy, zakręcany dekiel i chromowana koperta. Ślady zużycia nikłe. Kurtz przed wojną i w jej trakcie pracował w Glashuette (UROFA), skąd wyjechał na dzień przed słynnymi, fatalnymi w skutkach bombardowaniami, które zniszczyły tamtejsze fabryki zegarków. Czy wiedział, czy po prostu zdążył - nie wiadomo, wiadomo natomiast, ze przeniósł się do amerykańskiej strefy okupacyjnej, gdzie założył fabrykę Uhrenfabrik Kurtz: https://www.glashuetteuhren.de/die-uhrenfabriken/dr-ernst-kurtz-uhrenfabrik/ Mechanizm to Kurtz kal. 25, wersja bez inkabloku. 16 kamieniowy mechanizm z fałszywą sekundą centralną, dośc podobny do powojennych produktów GUB, zapewne nieprzypadkowo. Pięknie wykończony, dobrej klasy mechanizm, niestety (pomimo "po przeglądzie") ledwo zipie. Ale to ma akurat drugorzędne znaczenie, moze po prostu potrzebuje spreżyny, bo wszystko wygląda dobrze. Piękny zegarek - perełka w kolekcji
  18. Sława Amfibia Wybrakowana, bo bez indeksów minutowych pod szkłem. Ale mam Tarcza z modelu "kapitan", do tego sdielano w Rassiji, kiedyś uważana za na 100% nieoryginalną, ale luma taka, jak na wskazówkach i taka konfiguracja jest tez dosc często spotykana (kapitan chyba nie ma lumy???). Lepsze zdjecia i szerszy opis pozniej nie jest to oryginalny soviecki wypust, ale zawsze cos
  19. Właśnie - w "manualu" jest to dosyć proste, w automacie juz nie az tak i mozna narozrabiać
  20. A tak, cytatu zapomniałem dodać
  21. Miałem takiego. To chyba upamiętnia soviecką wyprawę polarną...
  22. Rozmiar 18 (tzn większiejszy) to widać, że 21 kamieni, też. Prawda jest taka, że 21 kamieni to i tak najniższy "Bunn Special", co nie zmienia faktu, że i tak kapitalny Chronometr regulowany w sześciu pozycjach i do temperatury - kwintesencja amerykańskiego zegarka "kolejowego" z tego okresu
  23. Bunn Special... Koperta złocona, "25-letnia". Więcej chyba pisać nie trzeba, BS to klasa
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.