Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6724
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Pewnie się nie dobiło, ale to musi być 1936-39, bo 2 moskiewska robiła ten mechanizm w latach 1936-1941. W 1930 to I moskiewska jeszzce na dobre nie zaczęła. Zegarek jest poskładany - tarcza z 1GCzZ, mechanizm z 2GCzZ, a mostek balansu z balansem ze Złatoustu (to akurat częsta metoda naprawy, bo tylko takie były później dostępne...).
  2. Najmniejszy automat to chyba Zaria, a przynajmniej sam zegarek był mniejszy. Czajka jest porównywalnej wielkości do tego łucza. Była jeszcze superpłaska damska Zaria o konstrukcji zbliżonej do Poljota de luxe, ale to rzadki mechanizm, prawie nie do dostania...
  3. Pamiętam I co z tym Hamiltonem? Naprawiałeś, czy sprzedałeś go w końcu?
  4. To był akurat Illinois 106... Grzegorz Safinowski to mistrz w swoim fachu, wiec wyszło nawet dobrze, choc nie jest to to, co być powinno, bo pewnych zniszczeń się już nie odwróci... Niby nie jest xle, ale ten mechanizm powinien wyglądać tak: A w 106 wszystkie detale są zatarte Tych mechanizmów po prostu nie wolno nawet najdelikatniej przepolerować - lepiej zostawić uporczywe plamki niż zetrzeć zdobienia...
  5. Wiesz - nie miałbym jednak aż takiego żalu. O amerykańskich zegarkach w Polsce opowiada się niestworzone rzeczy, jak pisałem, a wynika to głównie z uwagi, ze patrzymy często przez pryzmat "dolarówek". Na przykład, ze "amerykan to na pewno szajs", jak to kiedyś usłyszałem w Bytomiu - różne bzdury. Kiedyś znalazłem piękną kopertę, krytą, do 18-tki. W środku - szwajcarska podróba bardzo niskich lotów, a sprzedawca chciał kupę kasy, bo "gdyby miał amerykański mechanizm, to byłby tańszy". Że tez tacy nie mogą Veritasami handlować . Ja wolę zegarmistrzów, którzy mówią uczciwie, ze nie podejmą się naprawy, niż takich, jak jegomość (zresztą z naszego Forum), który podjął się, i tak zmasakrował piękny mechanizm, ze mi się płakać chciało *(przepolerowane zdobione płyty, balans z anglika, znacznie większy i cięższy, oś o wiele za wysoka i wygięty do góry mostek balansu, i - o ile w ogóle już ruszył - dokładność - kilka godzin na dobę!!!) Co ciekawe - wysłałem Panu Grzegorzowi Safinowskiemu balans z Elgina, bo oryginalny był "nie do naprawienia, bo ktos to Panie tak zepsuł przede mną...", a okazało się, ze nie byo problemu żeby go wycentrować i wyprostoweać na nowej osi. Niestety nawet po interwecnji Pana Grzegorza, choć zegarek działa, do dawnej świetnosci - niestety - i tak nie powrócił, bo to już fizycznie niemożliwe. Taki to majster był Niestety nie wiem, kto w Krakowie jest dobry, ale do takiej naprawy potrzebny jest po prostu przyzwoity zegarmistrz, zadnego geniusza nie trzeba. Poszukaj w dziale "fachowiec poszukiwany", pewnie coś o krakowie tam będzie
  6. Przesuwanie nakrętki jest czasochłonne, więc dosć często przesuwka jest zdejmowana. Ale można ją łtwo założyć z powrotem, to nie problem. Sam czaesm, jak musze daleko przesunąć regulator,. zdejmuje ramię z nakrętki, bo dużo łatwiej się ją wtedy obraca, a potem już tylko doprecyzowuję regulację po ponownym założeniu ramienia na nakrętkę...
  7. Myślę, że boi się, co zastanie w środku i nie chce ryzykować. Po prostu nie wie, jak zbudowany jest ten mechanizm... Majstry niestworzone rzeczy opowiadają, np jak niewygodnie montuje się pełnopłytowe 18-tki, a tak naprawdę zmontowanie takiego dużego i stosunkowo prostego mechanizmu to sama przyjemność
  8. Duża rzadkość: http://www.ebay.com/itm/COLLECTABLE-SOVIET-POLJOT-DE-LUXE-AUTOMATIC-WATCH-GILT-SUPER-RARE-CAL-2615-30JEW-/231101459477?pt=Wristwatches&hash=item35ceb86c15 Praktycznie niespotykany 30 kamieniowy De Luxe, tylko szkoda, że cena z kosmosu
  9. Eeee tam.. ja mojego Vanguarda kupiłem za mniej więcej taką kwotę Tylko dezel z niego trochę Ale mechanizm wygląda bosko!
  10. Jak wszystkie topowe amerykańce. To niebezpieczne, uzależniające hobby
  11. Jeden z najpospolitszych mechanizmów w historii swiata... Ale bardzo dobry. To jest podstawowa wersja, topowe wyglądały tak: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/96158-vanguardzi%C4%85tko-od-%C5%9Brodka/
  12. Za NOS'a - moim zdaniem dość akceptowalna cena...
  13. Nightdream, daj się koledze nacieszyć
  14. Uomatkobosko... w zyciu bym nie pomyślał, zeby to sprawdzać...
  15. Jak to oznaczenie stali? Nie kumam... Co do masy to nie zważę, bo nie mam tak precyzyjnej wagi...
  16. Dzisiejszy nabytek Stalowe 2209 wciąż uwielbiam, bo to cudowne zegarki To mam teraz parkę
  17. Lepsze fotki Zwłaszcza mechanizmu - naprawdę jest cudowny, a to taki zwyklejszy Ball
  18. Numery seryjne w radzieckich zegarkach praktycznie nic nie znaczą. Co jakiś czas się zerowały. Bardzo ładna Wołna.
  19. Dawno nic nie wrzucałem, ale ostatnio zanabyłem garniturowca z prawdziwnego zdarzenia Nie mogłem się oprzeć
  20. Wiem, że były koperty sygnowane tak jak ta, były też takie z nabitym prostym napisem "ball model". Nie jest wykluczone, ze oryginalna, złocona koperta po prostu się zużyła i została wymieniona, co było chyba wówczas względnie częste (choć częściej wymieniano na koperty złocone w bardziej "kolejowym" stylu). Mam np takiego Howarda 21k, który ma kopertę o jakieś 15 lat młodszą, ale również bez dodatkowych śladów po śrubkach, więc - jak sądzę - została po prostu dokupiona później, ale do tego mechanizmu. Tak czy inaczej wygląda bardzo dobrze i tak zostanie, tylko koronkę musze zmienić na bardziej sensowną...
  21. Właśnie rzecz w tym, ze nie. Zaraz po zakupie z nadzieją odkręciłem dekiel, ale napisu brak... Nie wiem, czy wszystkie balle miały napis, czy moze były też do dostania bez koperty, bo koperta nie a więcej śladów po śrubkach, ale... równie dobrze mógł w niej być Waltham 16s
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.