Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6690
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Nie widać wewnętrznej strony dekla - najpewniej ma puszeczkę na mechanizm. Inna sprawa, ze cały zegarek mocno przecietny i nie wiem, czy ta tarcza to oryginalna... Jakaś taka się wydaje chałupnicza, choc moze to kwestia zdjęcia... BTW - nasz forumowy kolega znowu atakuje: http://allegro.pl/elgin-national-watch-company-z-1882-roku-i2822138727.html RYS HISTORYCZNY: Elgin produkował około połowy całkowitej liczby zegarków wyższej jakości wyprodukowanych zegarków kieszonkowych w Stanach Zjednoczonych. Całkowita produkcja w ciągu 100 lat ich pracy osiągnęła 60.000.000 zegarki! To sprawia że Elgin był jednym z najbardziej powszechnie znanych i rozpowszechnionych zegarków. Firma została założona w 1864 w mieście Elgin w stanie Illinois jako National Watch Company, a ich prekursorami byli: JC Adams, PS Bartlett, DG Currier, Otis Hoyt, i Charles H. Mason,dzięki finansowej pomocy byłego burmistrza Chicago Benjamina W. Raymonda. Fabryka została ukończona w 1866 roku, a pierwszy zegarek były wyprodukowany w rozmiarze-18 BW Raymond, który sprzedał się w kwietniu 1867 w zdumiewająco wysokiej cenie 115 dolarów i jak na tamte czasy to dużo kasy. Ten sam zegarek (numer seryjnym 101), został ponownie sprzedany na aukcji w Nowym Jorku w 1988 roku za 12.000 dolarów!. W 1874 roku firma oficjalnie zmieniła nazwę na: Elgin National Watch Company i pozostała aż do zaprzestania produkcji zegarków na początku lat '60. Czy naprawdę nie można chociaż trochę poprawić tego, co wypluje translator??? Jeszcze zeby 100 aukcji wystawiał, ale wystawia jedną i tak niestarannie
  2. Dobra Wołna nie jest zła, jak to mówią...
  3. Piękny i rzadki. kapitalny nabytek - był niegdyś na topie mojej wishlisty... zanim się "stoczyłem"
  4. pmwas

    Xicorr

    Fajnie - trochę toporny, to fakt, ale samochód też był własnie taki, to i nic dziwnego. Co do koronki, to moim zdaniem powinna mniej błyszczeć, bo za bardzo różni się od wykończeń koperty, choć musiałbym zobaczyć w "realu".
  5. Fajny stan i niezłe wykończenia
  6. Czyli mamy starta w kopercie z kamy albo kamę z tarczą od starta. Zależy tylko od logo na werku
  7. pmwas

    Xicorr

    Jest kilka postów wyżej - ten do watchuseek. Raz jeszcze:\ http://forums.watchuseek.com/f72/how-do-seagull-hangzhou-compare-eta-depth-look-216945.html
  8. pmwas

    Xicorr

    Aaaaa, to widzisz - dlatego nie "sczaiłem" tej taśmy - tego ostatniego nie czytałem . Ale może i dobrze, bo odkopałem fajny link, gdzie mechanizm z tego Xicorra można sobie obejrzeć rozłożony na części pierwsze
  9. pmwas

    Xicorr

    No, na tej samej linii, to moze nie, bo ponoć drobne różnice są. Było gdzieś kapitalne porównanie właśnie ety i dwóch chińskich klonów... tylko gdzie to było... chyba tu: http://forums.watchuseek.com/f72/how-do-seagull-hangzhou-compare-eta-depth-look-216945.html
  10. pmwas

    Xicorr

    W środku siedzi nowoczesny chiński klon przestarzałej babci ETY (2824-2) - wiem, złośliwiec ze mnie, ale strasznie mi się ta babcia ETA w mózgownicę wryła . Wyprodukowany przez Sea-Gulla, przynajmniej tak zrozumiałem wypowiedzi kilka postów wyżej. Dobry, nie powinien sprawiać problemów Dodatkowo jest płaski i lekki, więc o ile koperta nie jest ołowiana, zegarek powinien być wygodnie leciutki. MOże nie jak te tytanowe, ale też nie jak co niektóre "czołgi" Ale powoli - widać, ze już wybiegam marzeniami w przyszłość...
  11. Wiedziałeś od razu? To widzę, ze na czasie jesteś. Bo wyrocznia twierdzi, że do niedawna wapiti były uważane za odmianę jelenia szlachetnego . Gratuluję! awsze lubiłem biologię, zwłaszcza zoologię, ale jakoś potem obniżyłem loty
  12. Mechanizm jest śliczny. Wyprodukowany w 1959 roku. Tarcza wobec tego jest faktycznie podmieniona, bo, biorąc pod uwagę datę na mechanizmie, była to najpewniej Wołna w pierwszej wersji z płaską, białą tarczą.
  13. Tam - się czepia. Kiedyś było to jedno i to samo, to się komuś zachciało drążyć. Niech będzie wapiti, moze być nawet renifer. Grunt, ze ma rogi i ładnie na dekielku wygląda
  14. strasznie toto pstrokate, co nie znaczy, ze bym pogardził Super
  15. Dekiel ma zakrecany pierścień, który go trzyma. Tylko błagam, nie porysuj. jak nie masz klucza - polecam jednak poprosić zegarmistrza o odkręcenie. Zrób zdjęcia i zamknij. Jak jest sensowny, to cię nie skasuje za taka usługę
  16. Faktycznie nie widuje się codziennie Ładny
  17. Co do tego Majaka z 1MCzz to mechanizm jest jak najbardziej prawidłowy. Z dźwignią regulatora włącznie. po prostu ulepszona wersja z II połowy lat '50. I do tego 16-kamieniowa, typowa dla Majaków.
  18. Bliżej ciężko. Ja trafiłem to moje cudeńko z klat '20 (link parę postów wyzej) na allegro, ale rzadko się u nas takie trafiają. Inna sprawa, że jak juz się trafi, to jest z regułt bardzo tani, bo np sprawny, złocony Illinois z lat '20 za 90zł to w USA jakaś abstrakcja, a tyle kosztował ten: http://pmwatch.republika.pl/Watches/usa_illinois_smb_0.html W USA te najpiękniejsze są często dość drogie, zwłaszcza w dobrych stanach zachowania. Ale jest też cała masa zwyklejszych, które można za sensowne pieniądze kupić
  19. Elgina vintage... proponuję udać się na eBay - tam naręcznych elginów jak mrówków
  20. Owszem, Hamiltony były świetne jakościowo i częstokroć chodzą genialnie również dzisiaj. Zresztą - już gdzieś pisałem, ze mój XIX-wieczny Elgin po remoncie zdeklasował nowego Sae-Gulla (miałem ze sobą oba, jednego na łapce, drugiego w kieszeni )
  21. Hmmm - tak, radzieckie depilatorki. Amfibiom zostało do dzisiaj
  22. Trzeba szukać u źródła, w USA. Co do allegro - ceny amerykańców sa tam nieporzewidywale i działa to troche w dwie strony - czasem ciekawy, ale mało efektowny zegarek można kupić dość tanio, choc niestety też już się to trochę zmieniło. Wiedza wśród kolekcjonerów wzrosła i szansa, ze tylko jedna osoba się "kapnie" jest już dość mizerna. A jak mogłem sprzedac... cóż - sprzedałem wszystko oprócz pierwszego Elgina (prezent od mamy) i naręcznego, który nie osiągnął ceny minimalnej, z czego do dziś strasznie się cieszę (przyznacie zresztą, ze piękny: http://pmwatch.republika.pl/Watches/usa_elgin_wgf_0_0.html , a gdyby nie cena minimalna, poszedłby za 70zł ). Reszta poszła i trudno. Żałuję sprzedaży tylko dwóch z nich. Tego właśnie i jeszcze jednego srebrnego elgina, osiemnastki z 1882 roku. Marna była strasznie, uszkodzony zawias, brakuje lunety ze szkłem, mechanizm w średnim stanie... ale miał sporo uroku i był moim pierwszym pełnopłytowym amerykańcem. Jest warty niewiele, ale dla mnie - bezcenny. Szkoda, ze dopiero niedawno sobie to uświadomiłem - starzeje się chyba po prostu. Zadałem sobie nawet trud przekopania archiwum allegro, zeby znaleźć dane o aukcji i skontaktować się z nabywcą, ale ten niestety wciąż milczy... Trochę to bezczelne pytać, czy nie odsprzedałby mi zegarka, który mu pięć czy sześc lat temu sprzedałem, ale... a nuż się uda...
  23. Czelabiński, oczywiście, choć bardzo często są brane za mechanizmy z Czystopola (ale czystopol po prostu tego mechanizmu nigdy nie robił!!!). Sam zegarek to najpewniej pasówka. Były spory, czy to oyginały, czy pasówki, ale stanęło na tym, że najpewniej jednak pasówki. Co nie zmienia faktu, ze lubiane i poszukiwane. mechanizm, który masz to po prostu mały klenjnocik - tak stare mechanizmy z Czelabińska pojawiaja się bardzo rzadko i niełatwo zdobyć egzemplarz z 1950 roku - gratulacje!
  24. Stary problem w praktycznie każdym zegarku z łożyskiem ślizgowym wahnika. Os po czasie się wyrabia i wahnik zaczyna latać. Najlepiej jest wtedy po prostu wymienić oś i łozysko w wahniku i tak się robi, ale do Rodiny po prostu nie ma juz osi, wiec jest problem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.