Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6762
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Hmmm... ja tych półminutowych nawet nie zauważyłem... Jakoś nie przeszkadzaiją mi wcale. Piękny zegar i tyle. logo... mogłoby być bardziej stylowe, fakt. Ale ogólnie - supcio
  2. Z oczywistych względów rzadko tu ostatnio bywam, ale tym razem w końcu coś mam Te wczesne GCzZ-y widuje się rzadko w takim stanie, a jeszcze cena była tak zachęcająca, że wziąłem . Przyszedł z Ukrainy, dostał oryginalny wałek z koronką i na półeczkę
  3. Jest pewne ryzyko związane z jakością zdjęć, ale po delikatnym odświeżeniu ta za alle może wyjść podobnie. Choć tam dołem przy indeksach widać chyba troszeczkę patyny. Gdyby nie to, to wziąłbym choćby po to, by sprzedać za chwilę z zyskiem. Ale chyba jednak ta tarcza idealna nie jest, co najwyżej bdb-, o ile dobrze widzę...
  4. A ja widziałem chyba kiedys na ebayu... nieczęsty widok, ale były.
  5. Odnośnie Peer Gynt Griega, to ostatnio zanabyłem płytę z Naxos'u (tanią jak to Naxos) z tą właśne suitą w wykonaniu BBC Scottish Symphony Orchestra pod batutą Jerzego Maksymiuka - zdecydowanie w porównaniu z innymi wykonaniami, które słyszałem, jest kapitalne - widać, że dyrygent świetnie "czuje" tą muzykę
  6. pmwas

    Xicorr

    No w końcu jakas konkretna informacja... Qrczę, mam nadzieję, ze nie nawalę finansowo i będę mógł sobie spokojnie kupić M20, bo bardzo mi się podoba na fotach
  7. Stalóweczka de luxe http://allegro.pl/poljot-de-luxe-23-jewels-i2741603673.html Chyba ładna
  8. No to się doskonale rozumieny w pewnych kwestiach. Moze u mnie nie są to pojedyncze sztuki, ale zdecydowanie bardziej skłaniam się ku temu rozwiązaniu, niż w stronę wielkich kolekcji
  9. A wiesz, że to, o ile czegoś nie pomieszałem w zasadzie brzmi mądrze. Zamiast całej "kolekcji" sensu stricto - pojedyncze sztuki - dobrze rozumiem?
  10. Tez o tym myślałęm kilka razy, gdy kolejny zakup okazywa się niewypałem, ale jakoś brakowałoby mi tych staroci. Niemniej - nie jestem 100% kolekcjonerem. Nie lubię, jak mi sie tłok na półkach robi i musze co gorszych się okresowo pozbywać. Gdybym miał kolekcję wielkości np tej Marka Gordona, jak nic skończyłbym w wariatkowie
  11. Owszem. Ale jednak prawda jest taka, że można kupić przekapitalne, dosć rzadkie zegarki drogo, powiedzmy za $1000, u dobrego sprzedawcy. Można też polowac na okazję atakując zegarki i mechanizmy, które wyglądają dobrze. Zainteresowanie takimi "okazjami" i tak jest spore, wiec ceny są z reguły trzycyfrowe. Spora część z nich nie nadaje się do remontu, bo są komnbinowane, mocno zniszczone itp, a jak już coś się nadaje, to koszty są ogromne (bo części do rzadkich mechanizmów są z załozenia drogie), efekty bardzo różne, a koniec końców okazuje się, ze zamiast pięciu okazji, z kórych trzy leżą w pudle na części, jedno straszy na półce rozwaloną tarcze i wytartą kopertą, a jedno wygląda i idzie jako tako, możne by kupić jeden pewny, dobry zegarek. Nie przeczę, Illiois 106 to był zakup w ciemno, ale za 50 złotych. Tyle można zaryzykować spokojnie - najwyzej pójdzie na części i już. Ale $100 psu w zadek to trochę szkoda. Po prostu jak sobie pomyślę, co można by kupić za te wszystkie "okazje", które teraz gniją w częściach, to mnie szlag trafia, co chyba oznacza, ze dojrzewam. Nie przeczę, że czasami jakieś kółko czy wskazówkę mam jak znalazł, ale gdybym zamówi same te czesci wyszłoby dużo taniej. Owszem, są mechanizmy, które można kupić w stanie ago nalnym, bo dobre po prostu, nawet za ciężka kasę, są prktycznie nie do dostania. Illinois 105 na przykład, jeśli tylko ma wszystkie płyty swoje, moze być w agonii, tak warto zainwestować. Ale to skrajne przypadki.
  12. Owszem, zgadzam się znów w 100%. Albo inaczej - da się, ale wówczas będziemy zdani na łaskę ledwie kilku sprzedawców. Weźmy np tego właśnie Walthama. Sprzedawał go sprzedawca, który sam te zegarki remontuje i sprzedaje z zyskiem, a do tego jest uczciwy, ale za to wszystko każe sobie słono płacić. Niemniej tu na pewno nie ma miejsca na wtopę. Numeru pod mostkiem na bazarku takze się nie sprawdzi, więc jedyną metodą na uniknięcie takich przykrości są zakupy z najlepszych źródeł. Choć kiedyś pewnie znów się natnę, nei mam co do tego watpliwości...
  13. Owszem, ale po dyskusji na NAWCC mam juz zdecydowanie pewność, ze niestety, choć część jest niby "oryginalna" to skoro posiada inny numer - nie nadaje się do tego zegarka. Ta tarcza, wskazówki, koło sekundowe moze posłużyć do uratowania innego, lepszego zegarka w potrzebie, a trzymanie tego, jako "zegarek kolekcjinerski" jest chyba niewłaściwe. Oczywiscie na Forum NAWCC trwała dość zacięta wymiana zdań na ten temat, ale jednak wydaje się, ze skrzydło radykalne ma rację w tej kwestii. Żeby to jeszcze by niesamowity zegarek z historią, który tylko nie ma mostka - można by się zastanawiać. Ale jak dokładnie prześledzić ślad po śróbce na kopercie, to najpewneij ktoś znalazł mechanizm, dobrał balans i mostek i zapuszkował w łatwo dostępnym Kestone'ie. Chciałem odratować ten zegarek, bo niestety nie był darmowy, ale faktycznie "opiekowanie" składaka nie ma sensu. Na cześci z nim, bo zdecydowanie kilka może się kiedyś przydać. Szkoda, ze zdibycie tego doświadczenia tyle kosztowało, ale cóż, tak też bywa. Zresztą, po ostatnim Walthamie, kóry kosztował majątek, ale za to jest po prostu niepodważalnie kapitalny stwierdzam, że jednak zdecydowanie warto kupować u naprawdę dobrych sprzedawców, którzy potrafią zagwarantować, że zegarek nie jest w żaden sposób trefny. Więcej się płaci, ale przynajmniej potem się nie żałuje
  14. Zgadzam się oczywiście. Może i racja, że moje działania bardziej podpadają pod czyszczenie niż polerowanie. Zresztą ten mechanizm w zasadzie nie rokuje. Składak, do tego widać, ze nienajlepiej przechowywany, za to z ładną tarczą i wskazówkami - naj,lepiej w zasadzie nadaje się na części, niestety.
  15. Zdjęcie nie do końca pokazuje efekt. Mechanizm ma dużo, dużo więcej połysku niż na początku, ale też nie chciałem doprowadzic go do stanu lustrzanego. Wyglądałby dość dziwnie
  16. Wróciłem do tematu Masona, bo skoro i tak jest niestety niepełnowartościowy, to postanowiłem wypróbowac na nim pastę do polerowania końcowego z castoramy. I stwierdzam, ze do płyt złoconych, bez szlifów, oczywiście, jest idealna: Oczywiscie pozostały osady kleju, te nieusuwalne, oraz pozostały rysy, co tylko pokazuje, ze pasta pięknie poleruje powierzchnie, nie ścierając ich za bardzo. Generalnie efekt jest olśniewający - zasyfiały, spatynowany mechanizm pięknie odżył Rzecz jasna nie należy polerować elementów niebieskich - śrubkę mostka bebna przejechałem przypadkiem, bo sprawdzałem, czy w ogóle jest sens demontować mechanizm. Regulator przepolerowałem celowo, bo był mocno zardzewiały (nie do końca to widać na fotce), ale też iut za mocno... Jak widać przepolerowały się aż za ładnie
  17. Nie mogę, bo Amerykanie używają detergentów dostępnych u nich - dobieraja metodą prób i błędów jak sądzę. http://www.daveswatchparts.com/Info/CleaningEnamelDials.pdf na przykład...
  18. Taaa, są nawet opracowane specjalne techniki "namaczania" tarczy przez kilka dni w specjalnie dobranych detergrentach tak, żeby po paru dniach tarcza wyszła bez widocznych pęknięć, ale i nie cała biała A u mnie taki ciekawy (byłby) nabytek.... stara kieszonka z okresu 'Springfield Watch Co' z monogramem SWCo przy czterocyforwym numerze seryjnym: Wszystko cudnie. Niestety jakiś patafian przykleił ramię włosa paskudnym klejem, którego usunięcie wodać pozostawoło ślady. Od wewnątrz górnej płyty oznaczenia patentowe (tylko na wczesnych egzemplarzach) oraz widoczna przekłądnia chodu i wychwyt: Jak na razie wszystko cacy, aż do teraz: Cóż... ten mostek niestety na pewno nie jest oryginalny . albo inaczej - jest to oryginalny Illinois model 1/2/3 ale późniejszy. Do tego "walnięty, bo jedna ze śrubek jest przekręcona. Nic to - założyłem ładniejszy mostek, bez zielonej korozji (mała bo mała, ale po co mi ona?) i do tego nieco czerwieńszy, więc bliżej oryginału. Mechanizm po naoliwieniu ruszył ochoczo i w niecałe dwie godziny zrobił całe dwie minuty do przodu. Czyli balans też mamy nieoryginalny, co było w zasadzie pewne. wymieniłem dwa malutkie wkręty na dwa większe i zegarek ładnie mi zwolnił do pożądanej prędkości chodu. Zły nie jest, choć muszę przyznać, ze zawiodłem się widząc ten cholerny numer na spodzie mostka...
  19. Kwarc, nie kwarc... dobry stan i ciekawy design - na pewno do kolekcji się nada
  20. Kapitalny! 845 to piękne mechanizmy!
  21. Ładny ten sputnik z Czystopola, fajny stan Tan z Moskwy zresztą też
  22. Co racja to racja, Hans zawsze "pozamiata" . Choć Amfibia także niczego sobie - łatwo przyćmić się nie da. A widoczny wyżej kirowski ma kapitalną tarczę - cos pięknego
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.