Sprzegielka niedrogo. Rozlączę przedni most i będzie git. Jak mówię, w błocie może sobie piszczeć, a na trasie będzie cicho.
Już tyle kasy na krzyżaki poszło. A do wymiany był może jeden.
Mówią, że to może przegub (IMO za szybko ćwierka, ale może). I teraz co? Wymienię przeguby (koszt ok 1500-2000 zeta z robocizną) i dalej będzie ćwierkać. To weźmiemy się za remont dyfra. I może przestanie, ale cóż, skoro skrzynia rozdzielcza do dupy?
Nie, jest badziewny to będzie naprawiony badziewnie. Ręczne sprzegielka na piasty i git 👌