UAZ się naprawi - o ile silnik przeżył. Jak nie przeżył… nie wiem. Jakos nie mam ochoty teraz jeszcze płacić za remont silnika.
Ogólnie auto jest kapitalne, ale jakość tego wynalazku to nawet dno nie jest. Dużo, dużo głębiej.
Już to pisałem - w tym aucie absolutnie wszystko jakościowo jest totalnie do dupy. Z gównolitu, jak to mówią. A najgorsze, że elementy istotne dla trwałości i bezpieczeństwa tej maszyny - jak widać - też.
Naprawdę nie wiem, czy zamontowanie normalnych, dobrych uszczelek jest aż o tyle droższe, żeby montować gówniane?
UAZ 469 to złom straszliwy, ale w kontekście epoki, w której powstawał - nie odstawał tak bardzo od reszty świata, jak obecnie Hunter. Przypomnę, że uszczelka głowicy już była, teraz to - po 5-6 latach i ok 12000km auto wypierniczające w kosmos wszystkie możliwe uszczelki, to naprawdę grubo
Czytalem, że UAZy mają masę drobnych usterek, ale stosunkowo niewiele poważnych - jak widać póki co zdecydowanie dominują poważne.