Właśnie - tez tego do końca nie kumam.
Zdrmontowali napinacz, zmienili uszczelkę, odpalili i leje dalej. Wiec zdjęli alternator i kompresor klimy, odpalili i leje ponoć z uszczelki pokrywy łańcucha rozrządu. Będą ja zdejmować, żeby zobaczyć, o co chodzi.
Szczerze to nie wiem, czy pod pokrywą rozrządu jest ciśnienie oleju takie, żeby tak sikało… ale fakt, jest tam uszczelka zapobiegająca wyciekom oleju, bo poczytałem o wymianie rozrządu w ZMZ 409, m.in. jak to zdemontować i piszą, żeby uważać i nie uszkodzić uszczelki…
Nic, w poniedziałek może będzie wiadomo, co tam się spieprzylo
Są filmy z wymiany rozrządu - faktycznie uszczelki są…