Je to tak, ale ja nie przesadzam, jeździłem gorszymi autami. Tzn może nie gorszymi „obiektywnie” w sensie technologii, parametrów czy prowadzenia, bo wiadomo, że taki UAZ przegra w zasadzie z każdą nową osobówką, ale autami bardziej męczącymi, nudnymi, czy pi prostu mniej przewidywalnymi. Jak tam mówię - UAZem jedziesz wolno, bo wiesz (i czujesz), ze masz jechać wolno. Nie żeby wspomniany XV był złym autem - jeździłem nim trasy do Włoch czy Francji i nie jest wcale zły, ale żadnym innym autem nie zdarzyły mi się tak niebezpieczne, niesygnalizowane i niekontrolowane poślizgi, przy tak „niewinnych” prędkościach, jak XV na mokrym asfalcie. Może w Punto. Ale to porównywalne nieszczęście w wirażach
Natomiast jeśli chodzi o auto, które (dla mnie) było gorsze… ot, właśnie Punto 1,2 8V.
Ciasne, nieciekawe, niewygodne i do dupy się prowadził. Albo Peugeot 206CC, który był dla mnie za mały i za ciasny
Renault Kangoo 1 z dieselem tez tylko lepiej ruszał z miejsca i… to tyle.
UAZ po prostu nie jest tak straszny, jak go malują, a przy tym wiele nadrabia „fun factorem”. Już pisałem - wolę się trochę namachać w UAZie, niż jeździć czymś do bólu zwykłym.
Nawet pewnie dałbym się namówić na jakaś dłuższą podróż - serio
Tylko… jakoś nikt nie namawia 😂