Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6693
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    KOCMOC! To zielone podświetlenie - piękne! P-I-Ę-K-N-E!!!
  2. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Jadąc z Tarnowskich Gór w Bytomiu w oparach płonącego sprzęgła zastanawiałem się, co zrobiłem ze swoim życiem Potem było juz tylko lepiej 😁
  3. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Cholera, jaki złom 😍
  4. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Hmmm… ciekawe czy można dokupić śmigło i skrzydła?
  5. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ech… 30k rocznie. plus jeszcze trochę innymi autami. To jest względnie dużo. Jak na kogoś, kogo praca zawodowa nie sprowadza się głównie do jeżdżenia.
  6. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Biorąc pod uwagę koszt „zrobienia” z 469 fajnego auta można Huntera rozwazyc. Głównie z dwóch powodów… Po pierwsze - ma stalowy dach, czyli da się go trzymać i jeździć w deszczu. Ogolnie jest awaryjny, ale jednak jakoś jeździ, czyli od biedy można użyć go jako autko rezerwowe w razie awarii Multiaira w Alfie (moja kolejna fobia - czemu ja sobie to zrobiłem???) Do tego można mu złożyć kanapę i wozić „gabaryty”, zatem oprócz funkcjonalności zabawki może się czasem na coś przydać. A jak to jest realnie? Zobaczę. Może to i prawda, że Hunter realnie nie nadaje się do absolutne do niczego oprócz zabawy tak samo jak 469 Jest na YT świetny blog o Hunterze, w którym autor ocenia toto w miarę obiektywnie i wkłada sporo pracy w to, żeby dało się tym normalnie jeździć. Niestety tylko niektóre odcinki mają napisy. Wcale nie twierdzi, że nie jest jakościowo okropny Ogolnie - po przygodzie z 469 mam wielką ochotę jednak mimo wszystko spróbować. Wiecie, że Hunter za mną łazi już wiele lat i.. chcę. A czy to ma sens? Pewnie obiektywnie nie. Ale ludzie maja wiele innych kosztochlonnych przyjemności, które dla mnie z kolei nie mają sensu
  7. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    To chyba kwestia konstrukcji psychicznej po prostu Jeżdzę dużo. Może nie tyle co zawodowi kierowcy, ale dużo. W tym roku 30000, wcześniej koło 15-20 rocznie, a jeżdżę już prawie 20 lat. 2x wybuchła mi opona, kilka razy ledwo ratowałem się po czyimś błędzie, kilka razy ktoś po moim - życie. Oprócz tej hałdy nie zaliczyłem (tzn jako kierowca) zadnego poważnego wypadku, a to i tak tylko na własną prośbę. Ale mnie to nie deprymuje. Natomiast panicznie boję się długiego spadania ze świadomością, że zginę i nic na to nie poradzę. Fobia - po prostu. Może nie taka, żebym świrował podczas lotu, ale po prostu w samolocie jest mi bardzo źle.
  8. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    szczerze - mogę zrobić cokolwiek. Nawet jeśli mało, to zginę walcząc Poza tym mogę przewidywać, ja decyduję jaki trzymać odstęp, którym pasem jechać itp. W samolocie - siedzisz i czekasz co będzie. Nie masz na to wpływu, nic nie możesz zrobić, a trwa to na pewno całą wieczność. Wyobrażałeś sobie to? Bo dla mnie to, co musi się dziać w zepsutym, spadającym samolocie, to musi być koszmar. Może to dziwnie zabrzmi, ale jeśli można wybierac, to tak zginac nie chcę. Dachowanie na dużej szybkości przeżyłem. Ale to się dzieje tak szybko, że nawet nie zdążysz przemyśleć.
  9. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Szczerze to nie wiem. Żeby nie zawracać głowy najpierw chcę mieć kasę, a potem na spokojnie wybierać i się umawiać…
  10. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Samo się chyba znowu rozwiąże. Bank oczywiście robi problem z udzieleniem pożyczki w oszałamiającej kwocie, którą moglbym spłacić z dnia na dzień… Masakra, załatwienie leasingu na Alfę nie było tak trudne, a kwoty zupełnie nieporównywalne… Jeszcze jedną rzecz mi każą dosłać i odpuszczę, bo mam troszkę dość… A worka pieniędzy za duża zabawkę nie dam, musi być na kredyt Los nie chce, żebym kupił Huntera. Za każdym podejściem pojawiają się problemy, których normalnie nie ma. Powoli zaczyna to wyglądać jak jakaś „klątwa UAZa”.
  11. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Auto ułatwiające życie mam, to mogę mieć tez takie
  12. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Teraz sobie przypomniałem… Wsiadam do złoma drugi dzień po zakupie, rozglądam się i myślę mniej więcej „cholera, przy dachowaniu to lipa straszna” … Sprawdziło się!
  13. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Tu macie film z bardzo podobnego zdarzenia… W porównaniu do wypadków np podczas wyścigów/rajdów gdzie liczy się prędkość, to jest tylko… smutne…
  14. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Nie no, że ta ma to na pewno inaczej nie miałaby blokady. Tylko taka dygresja, ze zdziwiło mnie, że nie wszystkie maja, myślałem kiedyś, że Duster to z założenia 4x4
  15. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Powiem tak… nie zraziło mnie to, bo pomysł był głupi, a zjazd za stromy. Nie wina auta. Zdecydowałem się spróbować tylko dlatego, ze kolega zlosliwiec nie powiedział mi, że można to objechać bokiem. Nie mam żalu - on zjechał pierwszy, więc jednak się da. Zrobiliśmy już tego dnia kilka podobnie nachylonych zjazdów i wjazdów, ale ten wyglądał źle - grunt niejednorodny (okazało się że piach po lewej) i do tego lekki łuk. Wiedziałem, że będzie do dupy, ale spróbowałem. To była zła decyzja, nie zakup UAZa. Zresztą, to wszystko dzieje się jak w zwolnionym tempie i ma się dużo kontroli. Owszem - nie jestem specjalnie skłonny do urazów psychicznych. Przeżyłem tez - nie z własnej winy, jako pasażer - koziolkowanie Fiatem przy dużej prędkości i w zasadzie idąc tym tropem powinienem nigdy nie wsiąść do samochodu. To było zdarzenie, kiedy realnie mogłem zginąć, a wypadek na hałdzie to przy tym malutka wtopa… A co do kalectwa i opieki - najgorszy wypadek w życiu miałem wychodząc z jacuzzi. Poślizgnąłem się i połamałem kilka żeber i wyrostki poprzeczne kręgów. Mało brakowało żebym złamał kręgosłup i jeździł na wózku? Samo życie. Nie, nie myślę o tym w ten sposób. Okazuje się, że po koziolkowaniu „czinkusiem” na autostradzie mozna następnego dnia być w szkole, a po rekreacji na basenie miesiąc na L4. Też trochę z serii oszukać przeznaczenie - lata temu nagle, podczas jazdy rozerwało mi oponę. Nie za starą, bodaj czteroletnią. Szkoda, że jakiś miesiąc wcześniej leciałem tym autem 190km/h na autostradzie we Włoszech (wtedy bardziej przymykali oko na takie zabawy). 190km/h już wprawdzie nie jeżdżę, ale i tak nie zrobiło to na mnie wrażenia. I na koniec: Znam tez przypadek człowieka, który wracając z pracy poślizgnął się na chodniku, złamał kręgosłup szyjny i leży sparaliżowany… Nie chcę zmieniać czyichś poglądów, ale moje są takie, że szarżowanie jest wprawdzie złe, ale nadmierna ostrożność tez do niczego nie prowadzi. Jeśli się czegoś boję, to nie jazdy UAZem, a lotu samolotem. Czemu? Bo nie mam kontroli. Żadnej. Wiem, że ryzyko jest znikome. Ale skoro wierzyłem, że mogę wygrać w Lotto, to czemu mam nie wierzyć, że akurat ten samolot się rozbije? Ja się tylko boję braku kontroli, braku najmniejszego choćby wpływu na to, co się dzieje. To jest moja fobia. A na to, że stelaż plandeki wytrzyma nacisk 1,5 tony jeszcze pod kątem to bym złotówki nie postawił, więc to akurat mnie nie dziwi
  16. pmwas

    Hi-Fi stereo

    Tylko te kable z miedzi o czystości 99,99999% to trzeba podłączać w próżni i zalać żywicą żeby się końce nie zetknęły z powietrzem atmosferycznym. Cena kabla zawiera bilet w kosmos i wypożyczenie skafandra…
  17. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Żadnych plastików - nie po to się kupuje UAZa, żeby mieć plastik. Metal i piekło, piekło i metal
  18. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    O ile ma napęd 4WD, bo ostatnio ze zdziwieniem odkryłem, że bazowa wersja ma tylko na przód… Z tanich aut fajny napęd ma też Niva Travel („ruski RAV4”), ale wnętrze jak z 20 letniego Fiata i silnik chyba 70 koni Po długiej walce osiąga z bidą zawrotne 140 - ogólnie Ruscy dali starą Nivę do nowego nadwozia zachowując wszystkie zalety i wszystkie wady tego samochodu. Tylko o ile stara niva wyglada tak, jak jeździ, to nowa wyglada jak współczesne auto, a jeździ dalej jak Niva.
  19. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ech… będzie co będzie. Póki co i tak nie wiem jeszcze na co mogę sobie pozwolić. Odezwę się. Ale jeśli cokolwiek kupię, to Huntera
  20. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Tez tak sobie myślałem… ale to skomplikowane… myślę, że moj trup był tak trupowaty, że jego trupowatość już do niego przylgnęła… nie wiem. Jakos Hunter nie budzi emocji aż tak negatywnych jak 469. Ile w tym jest sensu? A nie wiem… może tak ma być? Może jednak mam mieć Huntera, a nie 469? Naprawdę nie wiem. To już moja trzecia przymiarka do Huntera i może dl trzech razy sztuka?
  21. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Pamiętam Punto 1.2 8V - po rozpędzeniu tego do 150km/h miało się wrażenie, że wzniesie się w powietrze i poleci 😂
  22. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Żebyś wiedział Opowieść rodzinna głosi, ze jak dziadek chciał kupić pierwszego Moskwicza, to nie tylko potrzebował pieniędzy. Głównie potrzebował zgody partii. A że był lekarzem miejskim (a nie wiejskim) i mógł korzystać z autobusu, nie było tak łatwo. Ciekawe, czy dożyjemy podobnych czasów? Gdzies już to pisałem, wiec jeśli się powtarzam, to sorry
  23. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Ogólnie - jest kiepsko. Znaleźć fajny, ładny i ciekawy samochód, który przy okazji daje radość z jazdy jest coraz trudniej. Jak brałem Giulię, miałem niezbyt wygórowane wymagania. Chciałem auto ze stałym napędem na 4, przyzwoitym silnikiem koło 2 litrów i manualem. Okazało się, ze takich aut już nie ma. A w każdym razie nie za rozsądne pieniądze. Tylko przednionapędowe turbopierdziawki 1.0 Giulię wziąłem bo - po pierwsze - fizycznie była w salonie w K-cach, a po drugie - jest piękna. I ma silnik. I z dwojga złego - dołączany jest przód, a nie tył, czyli autko ma klasyczny design tylnonapedowki. Jednak auto przekroczyło planowany budżet o dobre 60-70%. I nie jest to „TO”, po prostu z aut, na które mogłem sobie pozwolić, Giulię uznałem za najbardziej atrakcyjną… Teraz można z rozrzewnieniem wspominać minioną motoryzacyjną różnorodność sprzed 10-15 lat. Kazdy mógł mieć to, co lubi, a dziś możesz mieć to, na co ci łaskawie pozwolą…
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.