BTW - teraz mnie oświeciło. Chyba wiem, co dolega sprzęgłu.
Pisałem, ze jak wracałem, to bardzo mocno przypaliłem sprzęgło przy ruszaniu ze swiateł.
Objawy, które mam mogą być jak najbardziej efektem przegrzania koła zamachowego.
Czytałem, że przegrzane koło zamachowe często szarpie bardziej jak jest ciepłe niż jak jest zimne.
Do tego resztki spalonej tarczy na powierzchni koła i gotowe.
Bo tak sobie teraz myślę - podczas jazdy testowej nie szarpało. A szarpie tak, ze nie ma szans, żebym wtedy nie zauważył, bo czasem całe auto skacze.
Teraz sęk w tym, że sprzęgła do Huntera... nie idzie dostać.
Tarmot ma jeszcze "ostatnie sztuki", tylko jeszcze nie odpisali, czy się podzielą jakby co...