Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6693
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Przeczytalem z „zapartym tchem”. Pięknie napisana biografia, niezwykła historia niezwykłego człowieka. Nie „sucha historia” jak ze szkolnych podręczników. Wciągające i ciekawe. Pozycja o Piotrze I i Katarzynie II też zresztą świetne…
  2. pmwas

    Beijing Beihai

    Tak, obrzyn to niezle słowo. A szkoda, bo gdyby wykończenia płyt były dobre, byłby to naprawdę zjawiskowy zegarek. A tak jest tylko „spoko”. Ładne, ciekawe, „egzotyzne”, ale nieco niedorąbane, że tak powiem. Brakuje takiego „final touch”…
  3. Ja wiem? Mnie ten zegarek się podoba. Prosty, nic nie przekombinowali, tarcza naprawdę na żywo robi fajne wrażenie. Nie jest to nic wielkiego, ale ma w sobie takie „coś”…
  4. Los zdecydował - ostatnia paczka w tym roku to nie zegarek a moneta Wycieruch straszny, ale rok 1818… …jest rzadszy więc nie wybrzydzałem, bo od dawna szukałem.
  5. Bez wątpienia dwie „poważne” chińskie fabryki to Beijing i Sea Gull. Faktycznie ostatnio całkiem fajne rzeczy robi jeszcze Fiyta (będąca tez od jakiegos czasu właścicielem Beijinga), ale w sumie nie wiem, co to jest. Shanghai, Guangzhou, Liaoning itp to chyba niższa półka, choć pod marką Diamond Shanghai ostatnio robi tez mikrorotory i tourbilliony. A reszta marek to z reguły cholera wie co, cholera wie gdzie
  6. Pierwszy od jakiegoś czasu jednozegarkowy dzień Ale w końcu to nowa ziabawećka Tarczę ma obłędną - dałem za niego 180 złotych a takie to fajne
  7. Moje zegarki raczej stoją niż chodzą i serwisujęcje tylko w razie potrzeby. Np moj Poljot już się po 15 latach bardzo domagał serwisu (spadek amplitudy i wzrost odchyłki), a Buran w podobnym wieku wciąż pracuje idealnie - nie ma reguły. Ogólnie nie zgodzę się z tezą, że zegarek chodzący non stop zużyje się mniej niż leżący w szufladzie. Longinesa używam 2-3 razy do roku przez 1-2 dni i jednak moje „EDC” zużywają się bardziej. Jak coś pracuje, to się zużywa, zegarek nie jest wyjątkiem.
  8. Montaż adekwatny do ceny
  9. Trochę pozno ba odpowiedź… Ale odniosę się do wspomnianego sklepu Times International. Sam kupiłem tam kilka zegarków, i… - damski Beijing bez najmniejszych zastrzeżeń - Beijing BeiHai - ewidentnie otwierany i serwisowany, może naprawiony zegarek ze zwrotów, ale pewności mieć nie mogę - Shanghai niby nowy, a mechanizm wadliwy i z Liaoning na dodatek - jakiś badziew składany nie wiadomo, gdzie, ale pytanie, czy sam sprzedający wiedział…
  10. pmwas

    Tongji

    Te mechanizmy potrafią działać długo. O te z ręcznym naciągiem bym się nie martwił aż tak bardzo, natomiast automaty częściej wymagają części zamiennych i tu może kiedyś pojawić się problem.
  11. Może pamiętacie - lub nie - moje „przekopy” z wiecznie rozsypującym się tanim Shanghaiem. Tak, tanie chińskie zegarki to tanie chińskie zegarki i ich recenzje zawsze powinny podkreślać, że nawet jest testowany egzemplarz akurat działa, to nie wiadomo, jak długo podziała i nie znaczy to, że inne też będą działać. Dlatego testy długodystansowe zostawię na kiedy indziej, podobnie jak wnioski n/t dokładności chodu tego cuda, dziś skupię się na krótkim opisie zegarka, który właśnie dzisiaj przybył do pobliskiego paczkomatu. Po co mi kolejny Chińczyk? Po nic. Chyba się nudzę. A przy okazji - jest zielony i trafił się na polskim Allegro, więc łatwo było go kupić. Model jest w ciągłej produkcji i sprzedaży, więc pewnie komuś nie przypasował i tak… trafił do mnie! ZuanShi, inaczej Diamond. Marka szanghajskiej fabryki, niby ta bardziej „prestiżowa”. Co w przypadku zegarka za około 250zł brzmi raczej groteskowo, natomiast pod marką Diamond fabryka wypuszcza tez całkiem ładne (pytanie czy dobre) i sporo droższe modele z mikrorotorem czy tourbillionem, więc… powiedzmy, że to bazowy Diament. Marka rzekomo założona w 1939… jeśli to prawda, to musiała importować do Chin zegarki z Europy, ponieważ Chińczycy produkcję własnych czasomierzy rozpoczęli około roku 1955. Diament bez skazy za 250zł? Zobaczmy Na wstępie dodam jeszcze, że zegarek kupiłem z drugiej ręki za 180zł, a widoczny na zdjęciu pasek to moja modyfikacja, zegarek przyjechał z tym: Było to modne w latach 50-tych w USA, ale szczerze mówiąc nic ładnego Jak w dwóch słowach opisać ten zegarek? Typowy Chińczyk. Po prostu. Od zarania chińskiego zegarmistrzostwa, chińskie zegarki wyglądają tak samo i choć ostatnimi czasy chińscy producenci zmodernizowali się bardzo i bardzo tez poszerzyli oferty, standardowe chińskie zegarki w starym stylu i wytwarzane w starych technologiach pozostają dostępne. I wciąż są śmiesznie tanie. Standardowo mamy tu zatem stalową kopertę i złote detale tarczy (w tym zbrojenie szkiełka). Nie jest to oczywiście reguła, bo wersje srebrno-srebrne też były i są, ale często spotyka się połączenie złotych detali ze stalową kopertą i osobiście tak lubię. Ładnie to wyglada. Sekundnik - tez typowo - z czerwoną końcówką, koronka… …z przytłoczonym logo, szkło plastikowe, wypukłe. Dekiel zakręcany wielokątny - upierdliwy w otwieraniu przy braku dedykowanego klucza. Wszystko prawilnie. Tarcza szlifowana promieniście, zielona. Zdjęcia nie oddają jej koloru, wcale nie jest taka mdła. Całkiem ładna zieleń. Wskazowki polerowane na połysk, pytanie tylko ile czasu potrzeba, by wdała się korozja… Na 12 osadzono jakiś różowy kamyczek… skoro diament, to pewnie różowa pantera - hehe… Tak to leży na nadgarstku. Długie uszy są płaskie, więc zegarek raczej z tych mniejszych, a uszy odstają… Ale wyglada całkiem fajnie. Zdjęcia mechanizmu nie mam, bo nie chcę zaczynać od podrapania dekla - podejrzewam, że to standardowy Tongji (zwany czasem potocznie „zuan”), jednak dziwią mnie trzy pozycje koronki (druga oczywiście niepotrzebna, bo datownika brak). Z początku nawet myślałem, że zegarek jest zepsuty, bo do pozycji nastawiania godziny koronka wyskoczyła dopiero za 10 razem… Teraz już wyskakuje ładnie, ale ewidentnie ma trzy pozycje, i nie jest to chyba awaria. Po nakręceniu mechanizm chodzi i wydaje się mniej więcej „trzymać czas”, choć chrobotanie w pozycji tarczą do góry nie za dobrze świadczy o jakości montażu (pewnie źle wypolerowany czop osi balansowej). Jak się będzie sprawował? Zobaczymy. Z ew. usterkami na pewno sobie poradzę, ale mam nadzieję, ze nie będę musiał, Werdykt? Pozytywny. Czego można chcieć od mechanicznego zegarka w tej cenie? Zrobione jest to zupełnie ładnie, a ja akurat lubię też to chińskie „tradycyjne” wzornictwo i miło, że można kupić nowe, a nie jakieś stare wycieruchy. Gdyby nie tragiczna jakość montowanych w nich mechanizmów, byłby to całkiem fajne zegarki, a tak raczej w kategoriach ciekawostki przyrodniczej… Zuan to Zuan - tania rzecz, a cieszy
  12. Sadako Yamamura Lub w wersji jankeskiej Samara Morgan: Klasyka horroru
  13. Czego ci Chińczycy nie robią ?
  14. To wojskowy zegarek, wiec jest taka szansa
  15. pmwas

    Elgin

    W zegarkach amerykańskich numery są standardowo niezgodne, z nielicznymi tylko wyjątkami, bo zegarki fabrycznie kompletne należały do rzadkości. Pokaz jakie zdjęcia
  16. Mam dzisiaj Elginka Zegarek z ok 1925-30 Niestety 7 kamieniowy mechanizm jest mocno zużyty i ledwo zipie…
  17. Z lumą… chyba rzadki, bo kiedyś polowałem na Primy, a nie widziałem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.