Nasz klubowy kolega Artur Owczarski z którym kilka lat temu organizowaliśmy wyprawę do Szwajcarii do manufaktury JLC napisał książkę. Nie jest o zegarkach czy zegarmistrzostwie, ale o podróży. Podróżowanie i zwiedzanie miejsc czasami dziwnych i niedostępnych to jego pasja obok pasji zegarkowej. Może uda się zorganizować jakiś wieczór autorski ... Zachęcam do zapoznania się z tą pozycją. Podróż drogą 66 to ściganie horyzontu, odkrywanie sennych amerykańskich miasteczek i przemierzanie bezkresnych przestrzeni południowego zachodu. Dla wielu to podróż życia. Przez otwarte okno w samochodzie słychać szum wiatru i hałas wybijających rytm opon toczących się po asfalcie, a w tle amerykańskie standardy rockowe płynące z radia. Najsłynniejsza droga Ameryki słusznie kojarzy się z brodatymi motocyklistami, motelami, jedzeniem w przydrożnych restauracjach, kelnerkami stale uzupełniającymi kubki rozwodnioną kawą, a także z neonami – jej znakami rozpoznawczymi. Route 66 to oblicze prowincjonalnej Ameryki, bez przepychu, luksusowych rezydencji i jachtów, pełne osobliwości i charakterystycznego uroku, który sprawia wrażenie, że cofamy się w czasie. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.