Jechałem dziś nową Corolką z hybrydą 180km. Po obejrzeniu kilku superlatywnych recenzji na Youtube miałem spore oczekiwania odnośnie przyspieszenia, wrażeń z jazdy itd. Niestety duże rozczarowanie!. Auto nie daje żadnych emocji z jazdy a odczucia odnośnie przyspieszeń są podobne do mojej Arony z silnikiem 1.0 115km. Serio! Gdzie tam są te 180km!? Nie chce wiedzieć jak jeździ wersja 122km. Owszem auto szybko nabiera prędkości ale robi to w taki sposób, że zupełnie zniechęca do wciskania gazu. To wciąż auto dla spokojnych kierowców. ten napęd powinien być jako podstawa bo nie wyobrażam sobie jak jeździ słabsza wersja. Pochwalę natomiast design i jakość nowej corolli. Toyota wreszcie pod tym względem dogoniła niemieckie kompakty. Pozycja za kierownicą się ok, fotele wygodne, kręgosłup boleć nie będzie nawet osoby o wzroście blisko 190cm. No i kombi ma bardzo ładną linię. Jest to obecnie jedno z najładniej narysowanych kombi w tej klasie i w ogóle na rynku. Bardzo dynamicznie, gładko zaprojektowane auto które chyba wygląda nawet lepiej niż wersja HB! to się rzadko zdarza. Auto jest niskie ale zajmowanie pozycji za kierownicą jest wygodne, drzwi są spore, widać że ktoś nad tym myślał. Zawieszenie bardzo poprawne, na pochwałę zasługuje wzorowe trzymanie się drogi, na ślimaki autostradowe możemy wjeżdżać bez obaw prędkościami rzędu 80-90km/h bez efektu wylatywania na zewnątrz i spadania z fotela.