Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sthool

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1930
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez sthool

  1. A tam zaraz się odwróciła Może to jest wersja do zamocowania na suficie A tak przy okazji - jak Kolega chce to mam taką jasną tarczę, co prawda w trochę gorszym stanie niż ta w moim zegarze pokazanym wyżej, ale jest mi ona zbędna
  2. Ona jest bardzo uboga jakościowo, ale wizualnie rzeczywiście ma coś w sobie Jest jeszcze odmiana turkusowa. Ja ma obie wersje kolorystyczne - jak znajdę chwilę, to je obfocę
  3. Taki mały zegareczek z radia też mam - z zewnątrz wygląda identycznie, ale w środku zamiast werku ZIMa ma 15-kamieniowy werk z I MWF. Przy okazji pokażę swój wczorajszy nabytek: To mój pierwszy udany zakup Czelabińskiego chodzika w tego typu obudowie - mam już dwa chodziki ale z ruchomą środkową częścią obudowy. Celowo napisałem "udany zakup", ponieważ kiedyś kupiłem podobny zegar, ale okazało się, że miał popękaną podstawę obudowy.
  4. Ta Panda jest "z innej bajki" - nie dość, że ma datownik, to jeszcze inny typ koperty. Ale druga Rakieta rzeczywiście jest z tej serii, co wcześniej pokazywane - tyle, że kolor faktycznie trudny do jednoznacznego określenia
  5. A wiesz może jaką handlową nazwę ma ten typ paska? Ostatnio zakupiłem dzielony pasek parciany typu "Nato strong cut" - pasek bardzo dobrej jakości, ale ma dużą grubość materiału przy teleskopach, co sprawia, że w uszach siedzi ciasno. Widzę, że w Twoim materiał jest raczej cieńszy. A sama Amfibia oczywiście bardzo ładna - gratuluję Wychodzi na to, że moja Amfibia w naszym spisie będzie miała numer 391: Tak, jak już wspominałem w tym wątku, zegarek kupiłem w sklepie Meranom, do którego nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń (szybki czas wysyłki i niski jej koszt, żadnych problemów z płatnościami, dobre zabezpieczenie przesyłki). Co do samego zegarka - o zakupie zdecydował przede wszystkim atrakcyjny w mojej opinii design - sama koperta typu Ministry (710) jest "nietypowa" w porównaniu do kopert serii 400, choć produkowana od bodajże lat 80-tych, w małych seriach. Ponadto zdecydowałem się na odmianę serii SE, głównie ze względu na stalowy bezel i rzekome lepsze dopracowanie m.in. tarczy. Zegarek, pomimo dużych rozmiarów, świetnie leży na nadgarstku. Fabryczny silikonowy pasek zamieniłem na cienkiego granatowego Diloy'a. Gumowy pasek w sumie był dobry, ale w mojej opinii jest za gruby jak na "chłodne" warunki eksploatacji (pod rękawem swetra lub kurtki grube gumowe szlufki "żyły własnym życiem" tzn. przyjmowały na pasku różne położenia). Jedyną wadą koperty (jak na serię SE czyli specjalną) jest słabe wykończenie powierzchni między uszami - widać tam efekty zbyt zgrubnego szlifowania. Mechanizm przez pierwsze dwa-trzy tygodnie spieszył ok. 0,5 minuty na dobę, po czym sytuacja się ustabilizowała. Najprawdopodobniej był to efekt dotarcia się ruchomych części (wszakże po czyszczeniu i oliwieniu takie sytuacje też mają miejsce).
  6. O istnieniu fioletowej to nawet nie wiedziałem. Ostatnio na Allegro pojawiały się dwie odmiany czarne z białym ringiem (w chromowanych kopertach). Kiedyś na e-bayu była wersja z tarczą czerwoną (na pewno jaśniejszą niż moja rubinowa). Logiczne byłoby gdyby jeszcze była odmiana niebieska (ogólnie ten kolor często się pojawiał w Rakietach), ale takiej też nigdy nie widziałem.
  7. U mnie wpadło ostatnimi czasy kilka nowych nabytków - może nie najwyższych lotów, ale zapełniają pewne luki w kolekcji i są zgodne z moim schematem zbierania 1. Oliwkowa Rakieta z charakterystyczną dwupoziomową tarczą: Stan mógłby być trochę lepszy (ma pewne przebarwienia na tarczy, niewidoczne gołym okiem ani tym bardziej na zdjęciu), ale ten zegarek stworzy ładną parkę z zakupioną jakiś czas temu rubinową odmianą: 2. Wyeksploatowana Rakieta na 2209: Tu priorytet zakupu był taki, że posłuży ona do reanimacji innego egzemplarza w nieprawidłowej kopercie (Wostok 2209), ale z ładną tarczą: 3. Chromowana Rakieta na werku 2609HA z dość rzadką odmianą tarczy - niby nic szczególnego, ale na prawdę robi niezłe wrażenie wizualne (ciężko oddać piękno tej tarczy na zdjęciu): Widoczny mankament to ubytek wypełnienia wskazówki godzinowej, poza tym zegarek sprawia wrażenie nigdy nie używanego. Podejrzewam jednak, że zaliczył robicie szkiełka, na co wskazywać może lekko zgięty sekundnik i niewielka ryska na tarczy w okolicach godziny 2. Z tyłu żadnych oznak eksploatowania - nie ma przetarć chromu czy rys: 4. Ostatni nabytek to typowy płaski Łucz ze srebrną minimalistyczną tarczą - od dawna polowałem na ten model; niby jest popularny, ale jak się chce go kupić, to albo cena jest zaporowa, albo też stan (zwłaszcza tarczy) nie powala na kolana:
  8. Zawsze można powiedzieć, że wychodzi poniżej 10 złotych za 1 gram
  9. O tym napisie na podstawie już kiedyś rozmawialiśmy (chyba w "Nowych nabytkach") - były oczywiście oryginalne wersje bez niego. Ale na ten "smaczek" to jakoś wcześniej nie zwracałem uwagi. Dotychczas spotykane przeze mnie egzemplarze zamiast symbolu fabryki miały na tarczach jedynie napis "Mołnia". A Wiesna Pawła bardzo fajna - to jakaś bardzo stara odmiana, te późniejsze są dość łatwo dostępne (na Allegro często się pojawiają w rozsądnych cenach). Kiedyś czyściłem i oliwiłem koledze taką nowszą Wiesnę - trzeba przyznać, że werk jest solidnie wykonany.
  10. Jeżeli ktoś akurat szuka sekundnika do męskiej Czajki(trudno zdobywalne) to ta oferta jest okazją. Sekundnik wyjąć, resztę spieniężyć, czysty biznes
  11. No i nazwa została zmieniona - zastanawiałem się nad nazwą "Nasze większe ruski", jednak doszedłem do wniosku, że powinna zostać nazwa zawierająca słowo "Mołnia" - temat istnieje prawie dwa lata i cześć osób kojarzy go właśnie po tej nazwie. Dlatego też przyjąłem zaproponowaną nazwę zawierającą zwrot "nie tylko"
  12. Tak na prawdę myślałem o tym już w momencie zakładania wątku - przecież mamy jeszcze trochę Agatów, Majaków, Zlatoustów. Same Czelabińskie wczesne chodziki też nie mają nazwy "Mołnia", a jedynie bazują na werkach, które później stosowano w Mołniach. W takim wątku byłoby tez miejsce dla innych zegarów o charakterze "stacjonarnym" czy "nie-naręcznym" (np. zegary z pojazdów, z odbiorników radiowych czy innych urządzeń). Jak wymyślę jakąś alternatywną nazwę, to poproszę Cię o zmianę tematu
  13. To nie jest czasem ta, która miała lekko obróconą tarczę? Jeśli tak, to bardzo długo wisiała na Alle, a cena nie była zabójcza.
  14. Jeśli masz wymontowane to koło sekundnika (to nie jest zębatka! ), to zmierz całkowitą długość jego osi - może znajdę u siebie pasujący zamiennik
  15. Może nie tyle okazja cenowa, co ciekawostka: http://allegro.pl/zlatoust-rzadkosc-i5836647088.html Bardzo rzadko spotyka się te zegary na portalach aukcyjnych, a jeszcze rzadziej kompletne (z piórem ). Toteż cena niekoniecznie musi być traktowana jako przesadnie wysoka. Sprzedający w opisie powołuje się na link do naszego Forum, ale przywołany temat dotyczy innego typu mechanizmu niż ten, który jest na aukcji
  16. Dzięki za odpowiedź - czyli tylko ten pierwszy może być traktowany jako poprzednik Agatów gabinetowych - werk jest prawie taki sam i ma takie samo oznaczenie (zewnętrznie różni się pokrętłem - w nowszych werkach były plastikowe). Zdaje się, że kiedyś Roman nabył bardzo podobny egzemplarz. W każdym razie gratuluję tych nowych nabytków
  17. Jakie werki w nich siedzą? Czyżby to protoplaści późniejszych gabinetowych Agatów?
  18. Możliwe, że jest starszy, dlatego też w poprzednim poście napisałem "prawdopodobnie" Wostokowe werki z rodziny 24xx pojawiły się w latach 70-tych i są ciągle w produkcji. Wątpliwości rozwiałoby zdjęcie werku, bo w poszczególnych latach wygląd werków nieco się zmieniał.
  19. Zgodnie z radziecką nomenklaturą oznaczeń werków 2601 byłoby właśnie odpowiednim oznaczeniem dla takiej konfiguracji. Teraz rodzi się pytanie czy ten werk z aukcji może mieć "chałupniczo" przerobioną oś sekundnika (złamany lub zeszlifowany koniec). No i skąd został wzięty ćwiertnik? (może pasował od starszej generacji werków z bocznym sekundnikiem?)
  20. One pojawiają się od dłuższego czasu na e-bayu, najczęściej z Bułgarii i Francji. To już kolejny egzemplarz, który udało mi się zauważyć. Wszystkie wyglądały perfekcyjnie, toteż moja wątpliwość co do tego czy to nie współczesna twórczość.
  21. To trochę rzadziej spotykana odmiana Wostoka na werku 2409A, produkowana prawdopodobnie w latach 80-tych. Stylistycznie blisko mu do Komandirksich (podobne wskazówki i zakręcana koronka) ale ma bardziej "cywilny" wygląd. Fajnie byłoby przeprowadzić mu przegląd werku, przepolerować szkiełko i dobrać pasek. To trwałe zegarki, więc codzienne noszenie na pewno mu nie zaszkodzi A ja mam pytanie do Kolegów; cóż to za dziwoląg? http://www.ebay.pl/itm/VINTAGE-RARE-JUBILEE-MILITARY-PRIZE-USSR-RUSSIAN-GOLD-PLATED-MENS-WATCH-RAKETA-/231494085291?hash=item35e61f6aab:g:9ikAAOSwpDdU84Pb Tarcza o stylistyce podobnej, jak w Rakietach z małym sekundnikiem, ale tego sekundnika brak. W środku natomiast werk z centralną osią sekundową, która musiała być w tej konfiguracji skrócona (zaślepiona tulejka ćwiertnika). To jakaś samoróbka czy to tak wychodziło z Petrodvorca?
  22. Mógł jeszcze sprzedać jako niesprawną
  23. Jeśli da się kręcić koronką "bez końca", to najpewniej będzie to urwana sprężyna albo wyłamane zęby na kołach układu naciągowego (werki 2809 były na to wrażliwe). Jeśli natomiast koronką nie da się kręcić, to sprężyna jest nakręcona do oporu, ale werk nie chodzi (przyczyna w przekładni chodu, kotwicy lub balansie).
  24. Te tarcze oryginalnie występowały w złotych kopertach. Nie wiem natomiast jaka tarcza powinna występować w kopercie, którą pokazałeś - podejrzewam nawet, że nie jest to koperta pochodząca z zakładów w Czystopolu.
  25. Mnie zastanawiają dwie kwarcowe Rakiety, które ten sprzedający wystawia na innych aukcjach. Jeszcze nigdy w Rakiecie kwarc a'la diver (ani w katalogach ani w egzemplarzach, które miałem w ręku) nie spotkałem się z czerwonymi sekundnikami. Co oczywiście nie oznacza, że takiej konfiguracji nie było, ale zostaje pewna wątpliwość co do tego czy rzeczywiście są to NOSy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.