Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sthool

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1930
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez sthool

  1. Fajny kwarcok - co prawda produkcja już rosyjska, ale cena symboliczna: http://allegro.pl/rakieta-paketa-kwarc-na-baterie-do-garnituru-i5946081742.html
  2. Nakręcać Amfibię to prawdziwa przyjemność - odkręcić koronkę, lekko (z wyczuciem) ją odciągnąć, nakręcić, zakręcić. To takie delektowanie się mechanicznością zegarka
  3. Zasadniczo sposób wydaje się dobry, ale spróbuj tak nakręcić Amfibię
  4. Ponieważ przy zbyt dużym docisku występuje za duże tarcie - to jest po prostu takie mechaniczne przyblokowanie przekładni chodu. Kiedyś zrobiłem takie doświadczenie na jednej ze swoich Amfibii, które polegało na porównaniu rezerwy chodu werku z zamontowaną, a następnie ze zdemontowaną blaszką. Rożnica wyniosła ponad godzinę, oczywiście na korzyść werku bez blaszki Akurat tamta blaszka była zbyt bardzo dogięta - stąd też pojawiały się problemy z rezerwą chodu.
  5. Ja tylko dodam, że te blaszki dociskające oś sekundnika w Wostokach rodziny 2409A są dość niewdzięczne: zbyt mały docisk - luz na sekundniku, zbyt duży docisk - skrócona rezerwa chodu
  6. Zasłyszane wczoraj w radiu podczas jazdy samochodem - przypomniało się i nie chce wyjść z głowy
  7. Miło, że ktoś tak uważa, ale tak na prawdę to ciągle dowiaduję się nowych rzeczy - takie zdobywanie doświadczenia. To właśnie Twój werk jest opisany w poprzednim poście, zatem masz swego rodzaju rezonator-unikat
  8. Jeśli chodzi o Davida Bowie'go, to szczególnie przypadł mi do gustu "This is not America" (z P. Metheny'm): Nie gorszy jest "The man, who sold the world", który później rewelacyjne zinterpretował Ultravox oraz Nirvana: A z innej beczki - ostatnio coś wzięło mnie na słuchanie Europe. Tak, tak - tego Europe znanego szerszej publiczności z "Final countdown". Niby "słodkie", rockowo-popowe granie, ale album "Final countdown" (z 1986 r) jest dla mnie bardzo strawny i wielokrotnie do niego wracam. W zasadzie to chyba utwór tytułowy jest najsłabszą pozycją na tej płycie. Natomiast na szczególną uwagę zasługują np. "Cherokee", "Rock the night", czy zamykający płytę "Love chaser": https://www.youtube.com/watch?v=YvVRI5r0-PM
  9. Dawno mnie nie było w tym temacie - wciąż doskwiera mi brak czasu na grzebanie w kwarcach - kilku forumowych Kolegów powierzyło mi swoje kwarce do naprawy i dość długo czekają na efekt końcowy Mam nadzieję, że wreszcie uporam się z obowiązkami zawodowymi i sfinalizuję powierzone mi zadania zegarkowe Niemniej jednak jak tylko znajduję wolną chwilę, to oczywiście grzebię w kwarcach (to chyba już taki nałóg ). I ciągle zdobywam doświadczenie - dziś przedstawię niewielką próbkę tego, co udało mi się ostatnimi czasy spostrzec - niebawem będzie większa dawka informacji Na pierwszy ogień idzie werk 3050 - kiedyś w tym wątku opisywałem procedurę składania, oliwienia i diagnozowania usterek tego werku. Wiemy, że nie jest to werk pospolity, wiemy też, że jest to swoisty "mieszaniec" wśród radzieckich werków - każdy zespół był produkowany w innym zakładzie, a wszystko było składane w całość w zakładach I MWF. Jeden z naszych Kolegów podesłał mi do naprawy m. in. Czajkę-rezonator na werku 3050. Niby zwykła duża niebieska Czajka, ale o niskim numerze na deklu: 000628. Na początku myślałem, że może dekielek jest podmieniony, ale po otworzeniu zegarka stało się jasne, ze mam do czynienia z werkiem 3050 z absolutnie pierwotnej serii. Tak wygląda płytka z układem scalonym tego werku: Dla porównania przedstawię płytę spotykaną w werkach 3050 z kolejnych lat produkcji: Płyta główna werku różni się dwoma szczegółami - pierwszy to logo fabryczne; tu mamy logo zakładów w Ugliczu, późniejsze egzemplarze miały logo Poljota. Oprócz tego nieco inne jest podfrezowanie na oś minutową (centralny punkt płyty): Zdobywając doświadczenie udało mi się dobrać narzędzia i technikę zdemontowania sprzęgiełka na osi minutowej (to właśnie to sprzęgiełko umożliwia przestawianie wskazówek; "zwykły" ćwiertnik nie powinien mieć poślizgu): Oczywiście metoda składania tego podzespołu również została już opanowana - jest to o tyle istotne, że w tych werkach częstą usterką jest zacieranie się sprzęgiełka, co objawia się dużym oporem przy przestawianiu wskazówek, a nawet niemożnością przestawienia. Rozłożenie podzespołu sprzęgiełka i jego naoliwienie rozwiązuje ten problem Niebawem nastąpi oczywiście ciąg dalszy przedstawiania moich kwarcowych doświadczeń
  10. Koperta i werk OK, ale coś mi ta tarcza nie gra... Tzn. ona jest oryginalna, ale ktoś chyba samodzielnie naniósł kropki lumy lub zielonkawego lakieru. EDIT: a jednak chyba tak ma być - tu podobny egzemplarz: http://www.ussrtime.com/cgi-bin/details.pl?id=0468 Człowiek się przez całe życie uczy
  11. To ta Pobiedka, która w okolicach Sylwestra pojawiła się na Allegro?
  12. Z tego, co wiadomo, to Dato-chron był pierwowzorem dla werku 3045 (oba werki miały bardzo podobny wygląd i zasadę działania (układ tranzystorowy bez rezonatora kwarcowego): http://www.crazywatches.pl/junghans-electronic-600-dato-chron-1970 Tyle, że Łucz 3045 nie miał żadnego kalendarza. I w mojej opinii był wizualnie ładniejszy od pierwowzoru W ogóle, to uważam, że duża liczba radzieckich kopii zegarkowych pod względem designerskim przebijała zegarki, którymi się inspirowano.
  13. Mostek podmieniony (pewnie razem z balansem), ale przynajmniej mosiężny wychwyt w całości zachowany
  14. U mnie, podobnie jak u Wojciecha, nowymi nabytkami są duże Zwiezdy: Ta z lewej strony została kupiona już jakiś czas temu, ale jej jeszcze nie pokazywałem. Werk 3-51 zdobiony pasami: Natomiast druga jest zaledwie o trzy kwartały starsza (4-50), ale jeszcze nie ma pasów na werku: Zaletą tej starszej Zwiezdy jest jeszcze bardzo ładna tarcza - zewnętrzna część (z cyframi) ma perłowy odcień, środek tarczy jest "zwykły" (ciężko to uchwycić na zdjęciu, zwłaszcza przy sztucznym świetle). Niestety tę piękną tarczę ktoś kiedyś nieco zniszczył zaginając w niej rogi - prawdopodobnie działanie takie miało na celu skasowanie luzu werku z kopercie. Nie wiem czemu wcześniej nie zwracałem szczególnej uwagi na Zwiezdy - przecież to takie urokliwe zegarki I co najważniejsze, często można je wyrwać w korzystnej cenie, w przeciwieństwie do Pobied z lat 50-tych
  15. Ja znam jeden powód tego rozwiązania - kasacja obwodowego luzu sekundnika. Gdyby tego rozwiązania nie było, to sekundnik miałby tendencje do niekontrolowanych ruchów w granicach luzu międzyzębnego na zębniku osi sekundowej. Pewnie Kolega zauważył, że jedno z tych podwójnych kół jest osadzone obrotowo względem swojej osi, drugie natomiast jest połączone na stałe. Taki układ sprawia, że zębnik sekundnika jest szeregowo "wpięty" w przekładnię chodu (zęby jednocześnie przejmują i przekazują napęd, co eliminuje luz międzyzębny). Z resztą podobne rozwiązanie zastosowano w werkach 2209/2214 (Wostoki i Miry) oraz w 2809 (Wołna/Ałmaz/Wostok precision). Innym przykładem kasacji luzu na osi sekundowej jest jej "przyhamowanie" - np. za pomocą blaszki, jak to ma miejsce w Wostokach 2409A. Fajnie wyszło to zdublowanie sekundników Kiedyś na Allegro był "gajowy-składak" z dwoma sekundnikami - w opisie było, że to unikat, rzadkość itp. Można wiedzieć co zrobiłeś z oryginalną osią minutową (pełną)? Bo akurat potrzebuję takiej
  16. Gość, który wystawiał tego gajowego ma jeszcze ciekawą Rakietę-kwarc w rozsądnej cenie. Gdyby nie to, że taką mam, to już bym ją łyknął http://allegro.pl/pozlacana-rakieta-cccp-i5904716433.html Ten Wostok też chyba godny uwagi: http://allegro.pl/ladny-wostok-17-kamieni-i5904710440.html
  17. W radzieckich zegarkach kwarcowych rzadko zdarzało się opisywanie na tarczy ilości kamieni łożyskowych. Na mechanizmie owszem - były tłoczone napisy w stylu "7 jewels", ale na tarczy to już nie tak często. A poza tym to ten model Slavy znacznie częściej spotyka się w wersji rosyjskojęzycznej niż w eksportowej. Z tą rzekomą brzydotą to rzeczywiście rzecz gustu, ale trzeba zaznaczyć, ze ten model (zarówno z werkiem 2356, jak i 3056A) bardzo dobrze leży na nadgarstku - przede wszystkim za sprawą schowanej koronki.
  18. Papiery ewidentnie zwędzone, ale pierwszy raz widzę kwarcową Slavę z napisem "7jewels" na tarczy To może być dość rzadki egzemplarz.
  19. Te Łady u nas znane były jako Samara, ale oryginalnie występowały pod kilkoma nazwami np. Sputnik, Baltic i inne; sam nie wiem,jakie nazwy nosiły poszczególne odmiany nadwoziowe. Oznaczenie fabryczne to WAZ 2108, czyli kontynuacja Łady 2107 (pomimo tego, że technicznie nie miały ze sobą prawie nic wspólnego). Jako ciekawostkę można dodać, że Rosjanie eksperymentowali z silnikiem Wankla właśnie w samochodzie Łada Samara.
  20. Z datą "13 kvetna", która u nas wcale nie oznacza 13 kwietnia
  21. Nawet nie wiedziałem, że tego typu "all steel" występowały również w wersji z datownikiem
  22. Gdyby mi budżet pozwolił, to może bym spróbował Może dlatego, że to jest konto firmowe i może ta Pani nie ma decydującego zdania? W każdym bądź razie przy "zwykłych" zakupach nie można mieć żadnych zastrzeżeń.
  23. Piękna sztuka - obserwuję ją od dłuższego czasu (pierwotnie była chyba wystawiona za 150 PLN). Sprzedająca też sprawdzona - kilka razy u niej kupowałem - żadnych problemów
  24. Do tego jeszcze niewytarty bezel, co w wielu beczkach jest jedynie wspomnieniem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.