Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sthool

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1930
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez sthool

  1. Ładna kominkowa Mołnia w atrakcyjnej cenie (nawet w "Kup teraz" wychodzi korzystnie): http://allegro.pl/zegar-stojacy-molnija-100-sprawny-antyk-lap-tanio-i5683344951.html
  2. Jeśli na werku 24H jest inne oznaczenie niż 2623H, to raczej będzie to: a. samoróbka-przeróbka werku 12h na 24h poprzez przefrezowanie płyty i wstawienie większego koła pośredniego w przekładni wskazań. b. składak na oryginalnej płycie z werku 24H, ale z zamienionym mostkiem przekładni chodu (mostki te są identyczne wymiarowo). Ta druga opcja jest mniej prawdopodobna, bo sam mostek raczej nie ulega awariom. Ale jeśli komuś zależało na funkcjonalności a nie oryginalności zegarka, to mógł dokonać takiej przekładki.
  3. Ciężko powiedzieć dlaczego zrezygnowano z kulkowego łożyska - ogólnie mogą być dwie przyczyny: 1. Trudności technologiczne przy wytwarzaniu/składaniu. 2. Zbyt wysokie koszty wytwarzania. Zważając na to, że w CCCP z kosztami niekoniecznie musiano się liczyć, to bardziej prawdopodobna wydaję się pierwsza przyczyna Podobna sytuacja była z resztą w przypadku automatów z Petwodvorca - tam też była bardzo mała ilość egzemplarzy z kulkowym łożyskiem wahnika (i z pojedynczym datownikiem).
  4. Zaś na drugim planie mamy chyba pojazd RAF Latvija ("Latvija" to była nazwa potoczna - oficjalnie poszczególne modele były oznaczane symbolami liczbowymi). Najwcześniejsze werki serii 26xx to w ogóle ciekawy temat do analizy - oprócz manualnych wczesnych odmian były też ciekawe odmiany automatyczne. W pierwszym okresie produkcji pojawiły się bowiem 30-kamieniowe automaty bez datownika - obecnie bardzo ciężkie do zdobycia (jeśli gdziekolwiek się pojawiają, to osiągają astronomiczne ceny). Wszystkie późniejsze automaty "30 jewels" miały datownik i występowały w dużo większym nakładzie niż pilotażowa seria. Czemu o tym piszę? Ponieważ nasuwa się skojarzenie, że w tych pierwotnych automatach bez daty były stosowane podobne mostki przekładni chodu, jak w egzemplarzu pokazanym przez Bahuone (z kamieniami nakrywkowymi na kole wychwytowym). Co do płaskiego półmostka balansu- rzeczywiście występował on niekiedy w późniejszych "zwykłych" 2609. Z tym, że były co najmniej dwie wersje wykonania tych późniejszych werków: 1. Ze "schodkiem" czyli fazowaniem brzegów mostków. 2. Bez "schodka" - i tu najczęściej spotkać można półmostek balansu taki jak w werku Bahuone. Te półmostki bez fazowania mają wysokość mniejszą niż pozostałe mostki w werku, co sprawia, że optycznie i wymiarowo pasują również do wersji fazowanej - i takie też kombinacje spotykałem (lecz nie wiadomo czy nie był to wynik przekładek). Oprócz wspomnianych różnic w werkach 2609 występowały różne średnice śrub od "łapek" mocujących werk w kopercie/pierścieniu: w wersjach bez fazowania mostków śruby miały większą średnicę niż w werkach fazowanych.
  5. Tak - to ta z Alle - opisywana była jako niesprawna, ale jest kompletna, tylko dość "zapuszczona" - czyszczenia wymaga zarówno werk, jak i koperta. Werk z Czystopola - 1-51. Cała koperta na wysoki połysk (w nowszym egzemplarzu z Czystopola mam kopertę ze szczotkowanymi bokami). Tarcza może nie jest tak piękna, jak w egzemplarzu Wojciecha, ale jak na wiek zegarka, to można powiedzieć, że jest bardzo dobrze
  6. We Wrocławiu (ale pewnie nie tylko) MIGami nazywano Jelcze M11, które stylistycznie były podobne do Jelczy PR-110, ale mechanicznie były tak na prawdę Ikarusami 260 (silnik między osiami, wysoka podłoga - wszystko tak, jak w Ikarusach). Natomiast w Jelczach PR-110 silnik był zamontowany za tylną osią i był to polski SW-680 na licencji bodajże Leylanda. Ale żeby skończyć ten autobusowy OT pokaże swój nowy nabytek - czerwona dwunastka z niewyblakniętą 12
  7. Przepiękny! Z określeniem modelu nie ma raczej problemu, ale żeby określić tzw. podtyp, to już będzie trudniej: typ bocznych okien oraz obecność harmonijkowych drzwi wskazują na dość rozpowszechnioną wersję "280.26". Ale napis na przedniej ścianie jest charakterystyczny dla 280-ek z lat 90-tych (wtedy, gdy montowane były już tzw. drzwi kasetowe). We wcześniejszych wersjach na podszybiu był bowiem sam napis "Ikarus" a oznaczenie modelu (280) było na atrapie
  8. Dokładnie tak, jak piszesz - brak kompatybilności. Z wałkiem, to chodzi nie tylko o jego długość, ale też o wymiary kwadratu/średnicę/stosunki długości poszczególnych odcinków - 24xx i 2209 to dwa różne werki, więc wałki po prostu są inne. Co do sekudnika - można pokombinować z "przebiciem" tulejki z jakiegokolwiek sekundnika werku 2209 do sekundnika z nowszej Amfibii.
  9. W przypadku Komandirów i Amfibi z mechanizmami serii 24xx nie powinno być problemu z przekładkami, bo dostępnośc części jest duża (nawet jeśli nie nowe, to "używki" w ładnym stanie). Lecz dla starszych Amfibii na werkach 2209 (beczka, "uszata") wymiana częsci o które pytałeś to już większy problem, bo nie są one kompatybilne z tymi pasującymi do nowszych generacji Amfibii/Komandirów.
  10. Bezel na pewno da się wymienić - wszakże nawet na znanym portalu aukcyjnym dostępne są nowe bezele do Amfibii Zdejmowanie to trochę ciężka operacja, ale jest możliwa do wykonania w warunkach amatorskich. Ja do tego celu używam nożyka do otwierania kopert zegarkowych - po prostu podważam w jednym miejscu i próbuję zdjąć. Jeśli nie chce zejść, to wybieram inne miejsce na obwodzie bezela i tam podważam. Natomiast wymiana samej koronki raczej okaże sie niemożliwa w amatorskich warunkach - tu trzeba chyba wymienić kompletny wałek wraz z koronką (wałki do Amfibii/Komandirów na werku 24xx były ostatnio dostępne na Allegro).
  11. Opis może sugerować, że sprężyna jest pęknięta albo tez ktoś próbuje nakręcać zegar w złą stronę - w koncu nieczęsto zdarza się nakręcanie spręzyny "w lewo" A sam zegar oczywiście godny polecenia.
  12. Pytanie do posiadaczy budzika Slava w wersji dla niewidomych: wpadł mi ostatnio okazyjnie taki budzik - i trochę mnie zdziwiło pewne rozwiązanie: pokrętła nastawiania wskazówek i budzika są mocowane na gwint (a nie za pomocą "kwadratu" i wcisku, jak w zwykłych 5671). Czy w Waszych budzikach też tak jest?
  13. Jak zwykle gratulacje za garść rzetelnych informacji Ciekawe jaki był powód bardzo wąskiego stosowania werku bazowego (2409)? Wiadomo, że jedną z częściej występujących usterek werków 24xx było szybkie zużycie sprzęgiełka, a w konsekwencji usterka typu "werk chodzi, wskazówki stoją". Zastosowanie kalendarza zwiększa ryzyko wystąpienia takiej usterki, bo zwiększa się opór na przekładni wskazań. Innymi słowy - bazowy werk 2409 byłby mniej awaryjny niż 2414 itd. Opisanym zmianom designu werków towarzyszyły również niewielkie zmiany konstrukcyjne. Np. w niektórych egzemplarzach mostek kotwicy mocowany jest do płyty za pomocą jednej śruby a w innych - za pomocą dwóch śrub. Zmieniał się też kształt mostka bębnów sprężyny - spotkałem się z egzemplarzami, w których mostek ten miał taki kształt, jak w najstarszych egzemplarzach (jak w pierwszej Slavie z lewej strony na przedstawionym zdjęciu), ale bez tych ładnych szlifów. Kolejna rzecz to bębny sprężyn - częściej spotkać można odmiany w stalowym kolorze (chromowane? stalowe?), ale zdarzają się też bębny "złote".
  14. Ljuks przecudny i faktycznie w pięknym stanie. No i jeszcze ma fajnie dobrany pasek Tatra też ładna, choć osobiście, ze względu na zamiłowania do kanciastych kształtów, wolę 613, najlepiej "chromovą"
  15. A może to o taką Rakietę chodzi? http://koutouzoff-watches.blogspot.com/2012/05/slim-raketa-2209-23-jewels-rekords-pink.html
  16. Tak, dokładnie - to Caro na wąskim moście, 1500 ccm, marzec 1992 r. Ten egzemplarz od nowości był w rodzinie - u Wujka, ja jestem teraz drugim właścicielem. O rejestracji na zabytek pomyślę - muszę rozważyć wszystkie "za" i "przeciw". Zdjęcie wnętrza na pewno zrobię - jak tylko je doprowadzę do porządku - auto stało nieruszane ponad rok w garażu i całe wymaga kosmetyki
  17. U mnie natomiast coś większego i nie-naręcznego Dość ciężko jest mu zrobić ładne zdjęcie - pod karbowanym plastikiem jest bowiem metalowa folia, która w specyficzny sposób odbija światło. Zegary Agat jakoś nie są specjalnie popularne - a w sumie szkoda, bo oprócz ciekawych walorów wizualnych mają przyzwoitej jakości mechanizmy. Jeśli Wojciech1500 zapoczątkował tematy motoryzacyjne, to wrzucę swój nowy nabytek
  18. Dałem plusik, bo co prawda nie kupiłem tego Poljocika, ale w innej aukcji tej sprzedającej wypatrzyłem ciekawą Slavę kwarc. Dzięki
  19. Sam nie wiem który fajniejszy - obydwa zacne Jaki werk jest w tym drugim? Starsza wersja 2609?
  20. Owszem, mechanizm (2209 z Petrodworca) występował w wielu odmianach kopert, lecz tarcze jaką pokazał Kolega krislet74 były raczej tylko w złotych kopertach. Wymiarami taka tarcza pasowała do koperty złoconej, co oczywiście dawało możliwość przekładki po spieniężeniu złota z oryginalnej koperty
  21. Pudełko jest nieoryginalne (wszakże napisana jest na nim nazwa "Zaria"), a tego typu Rakiety w oryginale występowały w kopertach ze złota Tak, jak np. tu: http://www.ussrtime.com/cgi-bin/details.pl?id=0080
  22. Pojęcie zębatki jest chyba najczęściej nadużywane w odniesieniu do kół łańcuchowych w rowerze. Natomiast prawdziwą zębatkę spotkać możemy w wielu samochodach - w przekładni kierowniczej (zwanej właśnie zębatkową, a potocznie maglownicą).
  23. Bardzo dobrze, że pojawiają się w tym wątku tego typu posty, które są "odpowiedzią" na problem. Jeszcze lepiej, że samodzielnie doszedłeś do rozwiązania tegoż problemu Ale przy okazji "wyprostuję" pewną kwestię - otóż zgodnie z nomenklaturą techniczną zębatką nazywa się listwę z zębami, a nie koło z zębami. Na zdjęciu widać po prostu koło zębate
  24. No, jeśli opór jest tak duży, że koronki nie da się wyciągnąć palcami (paznokciami), to już coś jest nie tak. W każdym bądź razie wszystkie Łucze 3055 z którymi się spotkałem miały ciężko wyciągalną koronkę, ale dało się ją wyciągać palcami.
  25. Jeżeli już jesteśmy przy aukcjach, to kolejna niszowa marka - Siglo. Co prawda nie ma zdjęcia werku, ale chyba nie ma wątpliwości, że to kieszonkowa Mołnia w wersji eksport: Żródło: http://www.ebay.pl/itm/VINTAGE-SIGLO-POCKET-WATCH-MADE-IN-USSR-18-RUBIS-MECHANICAL-MOVEMENT-WORKING-/281766379432?hash=item419a95bfa8
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.