-
Liczba zawartości
1930 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez sthool
-
Jeśli na werku 24H jest inne oznaczenie niż 2623H, to raczej będzie to: a. samoróbka-przeróbka werku 12h na 24h poprzez przefrezowanie płyty i wstawienie większego koła pośredniego w przekładni wskazań. b. składak na oryginalnej płycie z werku 24H, ale z zamienionym mostkiem przekładni chodu (mostki te są identyczne wymiarowo). Ta druga opcja jest mniej prawdopodobna, bo sam mostek raczej nie ulega awariom. Ale jeśli komuś zależało na funkcjonalności a nie oryginalności zegarka, to mógł dokonać takiej przekładki.
-
Ciężko powiedzieć dlaczego zrezygnowano z kulkowego łożyska - ogólnie mogą być dwie przyczyny: 1. Trudności technologiczne przy wytwarzaniu/składaniu. 2. Zbyt wysokie koszty wytwarzania. Zważając na to, że w CCCP z kosztami niekoniecznie musiano się liczyć, to bardziej prawdopodobna wydaję się pierwsza przyczyna Podobna sytuacja była z resztą w przypadku automatów z Petwodvorca - tam też była bardzo mała ilość egzemplarzy z kulkowym łożyskiem wahnika (i z pojedynczym datownikiem).
-
Zaś na drugim planie mamy chyba pojazd RAF Latvija ("Latvija" to była nazwa potoczna - oficjalnie poszczególne modele były oznaczane symbolami liczbowymi). Najwcześniejsze werki serii 26xx to w ogóle ciekawy temat do analizy - oprócz manualnych wczesnych odmian były też ciekawe odmiany automatyczne. W pierwszym okresie produkcji pojawiły się bowiem 30-kamieniowe automaty bez datownika - obecnie bardzo ciężkie do zdobycia (jeśli gdziekolwiek się pojawiają, to osiągają astronomiczne ceny). Wszystkie późniejsze automaty "30 jewels" miały datownik i występowały w dużo większym nakładzie niż pilotażowa seria. Czemu o tym piszę? Ponieważ nasuwa się skojarzenie, że w tych pierwotnych automatach bez daty były stosowane podobne mostki przekładni chodu, jak w egzemplarzu pokazanym przez Bahuone (z kamieniami nakrywkowymi na kole wychwytowym). Co do płaskiego półmostka balansu- rzeczywiście występował on niekiedy w późniejszych "zwykłych" 2609. Z tym, że były co najmniej dwie wersje wykonania tych późniejszych werków: 1. Ze "schodkiem" czyli fazowaniem brzegów mostków. 2. Bez "schodka" - i tu najczęściej spotkać można półmostek balansu taki jak w werku Bahuone. Te półmostki bez fazowania mają wysokość mniejszą niż pozostałe mostki w werku, co sprawia, że optycznie i wymiarowo pasują również do wersji fazowanej - i takie też kombinacje spotykałem (lecz nie wiadomo czy nie był to wynik przekładek). Oprócz wspomnianych różnic w werkach 2609 występowały różne średnice śrub od "łapek" mocujących werk w kopercie/pierścieniu: w wersjach bez fazowania mostków śruby miały większą średnicę niż w werkach fazowanych.
-
Tak - to ta z Alle - opisywana była jako niesprawna, ale jest kompletna, tylko dość "zapuszczona" - czyszczenia wymaga zarówno werk, jak i koperta. Werk z Czystopola - 1-51. Cała koperta na wysoki połysk (w nowszym egzemplarzu z Czystopola mam kopertę ze szczotkowanymi bokami). Tarcza może nie jest tak piękna, jak w egzemplarzu Wojciecha, ale jak na wiek zegarka, to można powiedzieć, że jest bardzo dobrze
-
We Wrocławiu (ale pewnie nie tylko) MIGami nazywano Jelcze M11, które stylistycznie były podobne do Jelczy PR-110, ale mechanicznie były tak na prawdę Ikarusami 260 (silnik między osiami, wysoka podłoga - wszystko tak, jak w Ikarusach). Natomiast w Jelczach PR-110 silnik był zamontowany za tylną osią i był to polski SW-680 na licencji bodajże Leylanda. Ale żeby skończyć ten autobusowy OT pokaże swój nowy nabytek - czerwona dwunastka z niewyblakniętą 12
-
Przepiękny! Z określeniem modelu nie ma raczej problemu, ale żeby określić tzw. podtyp, to już będzie trudniej: typ bocznych okien oraz obecność harmonijkowych drzwi wskazują na dość rozpowszechnioną wersję "280.26". Ale napis na przedniej ścianie jest charakterystyczny dla 280-ek z lat 90-tych (wtedy, gdy montowane były już tzw. drzwi kasetowe). We wcześniejszych wersjach na podszybiu był bowiem sam napis "Ikarus" a oznaczenie modelu (280) było na atrapie
-
Dokładnie tak, jak piszesz - brak kompatybilności. Z wałkiem, to chodzi nie tylko o jego długość, ale też o wymiary kwadratu/średnicę/stosunki długości poszczególnych odcinków - 24xx i 2209 to dwa różne werki, więc wałki po prostu są inne. Co do sekudnika - można pokombinować z "przebiciem" tulejki z jakiegokolwiek sekundnika werku 2209 do sekundnika z nowszej Amfibii.
-
W przypadku Komandirów i Amfibi z mechanizmami serii 24xx nie powinno być problemu z przekładkami, bo dostępnośc części jest duża (nawet jeśli nie nowe, to "używki" w ładnym stanie). Lecz dla starszych Amfibii na werkach 2209 (beczka, "uszata") wymiana częsci o które pytałeś to już większy problem, bo nie są one kompatybilne z tymi pasującymi do nowszych generacji Amfibii/Komandirów.
-
Bezel na pewno da się wymienić - wszakże nawet na znanym portalu aukcyjnym dostępne są nowe bezele do Amfibii Zdejmowanie to trochę ciężka operacja, ale jest możliwa do wykonania w warunkach amatorskich. Ja do tego celu używam nożyka do otwierania kopert zegarkowych - po prostu podważam w jednym miejscu i próbuję zdjąć. Jeśli nie chce zejść, to wybieram inne miejsce na obwodzie bezela i tam podważam. Natomiast wymiana samej koronki raczej okaże sie niemożliwa w amatorskich warunkach - tu trzeba chyba wymienić kompletny wałek wraz z koronką (wałki do Amfibii/Komandirów na werku 24xx były ostatnio dostępne na Allegro).
-
Pytanie do posiadaczy budzika Slava w wersji dla niewidomych: wpadł mi ostatnio okazyjnie taki budzik - i trochę mnie zdziwiło pewne rozwiązanie: pokrętła nastawiania wskazówek i budzika są mocowane na gwint (a nie za pomocą "kwadratu" i wcisku, jak w zwykłych 5671). Czy w Waszych budzikach też tak jest?
-
Jak zwykle gratulacje za garść rzetelnych informacji Ciekawe jaki był powód bardzo wąskiego stosowania werku bazowego (2409)? Wiadomo, że jedną z częściej występujących usterek werków 24xx było szybkie zużycie sprzęgiełka, a w konsekwencji usterka typu "werk chodzi, wskazówki stoją". Zastosowanie kalendarza zwiększa ryzyko wystąpienia takiej usterki, bo zwiększa się opór na przekładni wskazań. Innymi słowy - bazowy werk 2409 byłby mniej awaryjny niż 2414 itd. Opisanym zmianom designu werków towarzyszyły również niewielkie zmiany konstrukcyjne. Np. w niektórych egzemplarzach mostek kotwicy mocowany jest do płyty za pomocą jednej śruby a w innych - za pomocą dwóch śrub. Zmieniał się też kształt mostka bębnów sprężyny - spotkałem się z egzemplarzami, w których mostek ten miał taki kształt, jak w najstarszych egzemplarzach (jak w pierwszej Slavie z lewej strony na przedstawionym zdjęciu), ale bez tych ładnych szlifów. Kolejna rzecz to bębny sprężyn - częściej spotkać można odmiany w stalowym kolorze (chromowane? stalowe?), ale zdarzają się też bębny "złote".
-
Ljuks przecudny i faktycznie w pięknym stanie. No i jeszcze ma fajnie dobrany pasek Tatra też ładna, choć osobiście, ze względu na zamiłowania do kanciastych kształtów, wolę 613, najlepiej "chromovą"
-
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
sthool odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
A może to o taką Rakietę chodzi? http://koutouzoff-watches.blogspot.com/2012/05/slim-raketa-2209-23-jewels-rekords-pink.html -
Tak, dokładnie - to Caro na wąskim moście, 1500 ccm, marzec 1992 r. Ten egzemplarz od nowości był w rodzinie - u Wujka, ja jestem teraz drugim właścicielem. O rejestracji na zabytek pomyślę - muszę rozważyć wszystkie "za" i "przeciw". Zdjęcie wnętrza na pewno zrobię - jak tylko je doprowadzę do porządku - auto stało nieruszane ponad rok w garażu i całe wymaga kosmetyki
-
U mnie natomiast coś większego i nie-naręcznego Dość ciężko jest mu zrobić ładne zdjęcie - pod karbowanym plastikiem jest bowiem metalowa folia, która w specyficzny sposób odbija światło. Zegary Agat jakoś nie są specjalnie popularne - a w sumie szkoda, bo oprócz ciekawych walorów wizualnych mają przyzwoitej jakości mechanizmy. Jeśli Wojciech1500 zapoczątkował tematy motoryzacyjne, to wrzucę swój nowy nabytek
-
Sam nie wiem który fajniejszy - obydwa zacne Jaki werk jest w tym drugim? Starsza wersja 2609?
-
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
sthool odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Owszem, mechanizm (2209 z Petrodworca) występował w wielu odmianach kopert, lecz tarcze jaką pokazał Kolega krislet74 były raczej tylko w złotych kopertach. Wymiarami taka tarcza pasowała do koperty złoconej, co oczywiście dawało możliwość przekładki po spieniężeniu złota z oryginalnej koperty -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
sthool odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Pudełko jest nieoryginalne (wszakże napisana jest na nim nazwa "Zaria"), a tego typu Rakiety w oryginale występowały w kopertach ze złota Tak, jak np. tu: http://www.ussrtime.com/cgi-bin/details.pl?id=0080 -
Pojęcie zębatki jest chyba najczęściej nadużywane w odniesieniu do kół łańcuchowych w rowerze. Natomiast prawdziwą zębatkę spotkać możemy w wielu samochodach - w przekładni kierowniczej (zwanej właśnie zębatkową, a potocznie maglownicą).
-
Bardzo dobrze, że pojawiają się w tym wątku tego typu posty, które są "odpowiedzią" na problem. Jeszcze lepiej, że samodzielnie doszedłeś do rozwiązania tegoż problemu Ale przy okazji "wyprostuję" pewną kwestię - otóż zgodnie z nomenklaturą techniczną zębatką nazywa się listwę z zębami, a nie koło z zębami. Na zdjęciu widać po prostu koło zębate
-
No, jeśli opór jest tak duży, że koronki nie da się wyciągnąć palcami (paznokciami), to już coś jest nie tak. W każdym bądź razie wszystkie Łucze 3055 z którymi się spotkałem miały ciężko wyciągalną koronkę, ale dało się ją wyciągać palcami.
-
Wszystkie marki radzieckich zegarków naręcznych
sthool odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Jeżeli już jesteśmy przy aukcjach, to kolejna niszowa marka - Siglo. Co prawda nie ma zdjęcia werku, ale chyba nie ma wątpliwości, że to kieszonkowa Mołnia w wersji eksport: Żródło: http://www.ebay.pl/itm/VINTAGE-SIGLO-POCKET-WATCH-MADE-IN-USSR-18-RUBIS-MECHANICAL-MOVEMENT-WORKING-/281766379432?hash=item419a95bfa8
