Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sthool

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1930
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez sthool

  1. Ja się wtrącę i dodam, że gdybyś nie chciał licytować w tej aukcji lub jej nie wygrał, to mogę Cie poratować brakującą częścią tego mostka
  2. Fajny ten Czelabiński gabinetowy - bardziej nadaje się do tematu o "dużych Mołniach", bo biurkowe Mołnie są w pewnym stopniu kontynuatorami tych zegarów
  3. A to nie będzie czasem tzw. "granie" włosa w widełkach regulatora? Przy rozwinięciu włos uderza o jedną stronę widełek, a przy zwinięciu - w drugą. Jeśli to rzeczywiście ta przyczyna, to raczej nie masz czym się martwić
  4. Ładne zdobycze. "Big zero" w bardzo ładnym stanie - na dodatek z radzieckim znakiem jakości, co podnosi atrakcyjność zegarka
  5. Gratulacje gratulacjami, ale ja tam widzę, że jeden z tych nabytków wcale nie jest budzikiem
  6. Ja swoją Amfibię kupowałem właśnie w sklepie Meranom i jestem zadowolony. Płatność PayPalem, koszt wysyłki 6 dolarów, czas od momentu złożenia zamówienia do otrzymania przesyłki wyniósł równe dwa tygodnie. Przy pierwszym zakupie dają jakiś tam wstępny rabat na dalsze zakupy, ale na razie ich nie planuję, bo zakupiona Amfibia spisuje się nieźle
  7. To oczywiście nie jest "domowa" przeróbka tylko oryginał - kiedyś udało mi się kupić identyczny egzemplarz tyle, że w dużo gorszym stanie.
  8. Ta paleta chyba nie wypadła, tylko się mocno obróciła w kierunku płyty werku - dlatego też pod jednym kątem widać jeden koniec tej palety (zaczepiony w kotwicy), a pod innym kątem nie widać jej wcale
  9. Z tego, co wiem, to w środku raczej powinna siedzieć jedna z ostatnich wersji werku bazującego na 2356 To jest chyba ten model, który nie ma dekla jako osobnej części koperty - werk wyjmuje się od góry po wyjęciu szkiełka.
  10. Ta Sekonda sprzedaje się już dość długo - niestety zawsze z tą samą ceną. Jak wspomniał Kris- zegarek jest bardzo rzadki; sam mechanizm 21-kamieniowy tej generacji jest już rzadkością. Tu mamy dodatkowo piękną tarczę. Raz już byłem o krok od zalicytowania ale zauważyłem małe przebarwienie tarczy w okolicy indeksu 11.
  11. Raczej nie - ten model oryginalnie miał werk 2609HA, natomiast werk z odwróconym bębnem to 2209, który był stosowany w dużo delikatniejszych kopertach.
  12. To 17 mm między uszami to nie ciekawostka tylko zmora, bo dość ciężko jest zakupić pasek o tej szerokości. Podobnie było np. w Wołnach. Jeżeli nie kupimy takiego paska, to pozostaje szlifowanie lub przycinanie po 0,5 mm z każdej strony
  13. Brakuje mi słów aby opisać piękno tej złotej Rakiety Gratulacje! U mnie też wpadły nowe nabytki, niektóre trochę nietypowe. Mój pierwszy fabrycznie nowy zegarek - poniosła mnie fantazja i podjąłem niełatwą decyzję o zakupie nowej Amfibii z serii SE, z kopertą typu "ministry" (seria 710). Bardzo ciężko do sztucznego światła i przy słabym aparacie przedstawić walory wizualne tego zegarka - kiedyś zrobię osobną sesję fotograficzną w dogodnych warunkach. Drugi nabytek to nie żaden zegarek ani zegar, ale ma bezpośredni związek z zegarkami - radzieckie wkrętaki zegarmistrzowskie w stanie NOS (z paszportem ), rok produkcji 1991: Na koniec trzeci nabytek - takie ładne pudełko z kołami zębatymi: A w środku tego pudełka niedoceniany kolekcjonersko budzik Sevani legitymujący się paszportem z IV kwartału 1990 roku:
  14. Nie dość, że uszkodzona, to ma jeszcze nieoryginalny sekundnik. No i nie jest to zegarek elektromechaniczny (co sugeruje opis), tylko "zwykły" kwarcowy. Oczywiście do sprzedającego raczej nie można mieć pretensji (napisał czarno na białym o stanie zegarka) - to kupujący windują cenę. Może któryś z licytujących ma "trupka" ze sprawnym werkiem i chce dokonać przekładki?
  15. Jeszcze Buran-KGB: http://www.nhtwatches.com/Watchesgallery/picture.php?/446/categories Kojarzę też ciemnobrązową tarczę, ale nie mogę znaleźć zdjęcia w sieci. Oprócz chromowanych były oczywiście też złocone wersje kopert (na pewno czarna tarcza w takich występowała).
  16. Mam jeden wolny niewytarty bezel ale niestety w niebieskiej wersji kolorystycznej (od tzw. Slavy-Victorii). Jeśli chcesz, to mogę podesłać - może uda Ci się zamienić te plastikowe wkłady (one chyba nie są mocno klejone, bo w jednej z moich Slav taki wkład wypad samoistnie ).
  17. To taki klasyk jeśli chodzi o ruskie kwarce Tu jest rzadsza odmiana wskazówek (dwubarwne wypełnienie - dużo egzemplarzy miało tylko czerwone wypełnienie).
  18. sthool

    Kryształowy Majak

    Robię pewien odkop odpowiadając na post sprzed prawie dwóch miesięcy, ale jakoś wcześniej mi ten post umknął Otóż oprócz łożyska wałka sprężyny często nadmiernemu zużyciu ulegał otwór łożyskowy w przekładni chodu - chodzi o łożyskowanie tego małego koła, które zazębia się z zębnikiem koła wychwytowego.
  19. Ja tam się nie znam - kwarce naprawiam Ale, że w niektórych kwarcach jest balans, to się musiałem w tej materii podszkolić
  20. Ta opcja jest bardzo prawdopodobna, ale istnieje jeszcze szereg innych przyczyn: 1. W niektórych werkach nawet złamanie czopa osi balansowej umożliwia chód w jednej pozycji. 2. "Bicie" wieńca balansu (i ocieranie o inny element werku). 3. Zabrudzenie kamienia łożyskującego balans. 4. Przeoliwienie kamienia łożyskującego balans. 5. Drobne zanieczyszczenie (np. cząstka włókna z odzieży) na balansie. 6. Wadliwa współpraca balansu z kotwicą - ta opcja może wystąpić po przekładce balansu lub kotwicy. To tylko te przyczyny, które w pierwszej kolejności przyszły mi do głowy - Fachowcy pewnie jeszcze coś podpowiedzą. W poszukiwaniu przyczyny trzeba też wyjść poza balans - czasem może to być taka błaha przyczyna jak ocieranie sekundnika o szkiełko (gdy zegarek leży tarczą do góry, to wskazówka w granicach luzu osi "chowa się" i nie ociera o szkło).
  21. Ja tylko dodam jeszcze, że niekiedy przy przekładaniu balansu konieczne staje się zastosowanie blaszanych podkładek pod półmostek balansu - chodzi o pewną tolerancję całkowitej wysokości balansu mierzonej w jego osi. Te blaszki mają ułatwić optymalne dopasowanie luzu osiowego na balansie.
  22. Na tarczy "17 kamieni" a wewnątrz 18? Jeśli to rzeczywiście nie jest składak, to jedynym logicznym tłumaczeniem jest obejście jakichś przepisów celnych poprzez "zmniejszenie" ilości kamieni na tarczy. Ostatnio na Allegro dość długo wisiała Sekonda podobna do tej jasnej, a tym, że miała chromowane indeksy i wskazówki oraz 21-kamieniowy werk z 1.MFZ - piękny i rzadki egzemplarz (sam poljotowski mechanizm 21j. to już rzadkość) - niestety cena była zaporowa.
  23. Rodzinka Poljotów oczywiście bardzo fajna i godna pozazdroszczenia, ale mam obawy co do tego czy ten brązowy Poljot rzeczywiście wyszedł z fabryki jako brązowy a nie zielony. To może się wydać nieprawdopodobne, ale te tarcze potrafiły wyblaknąć do tego stopnia, że wyglądało to na inną wersję kolorystyczną. Tutaj przykład takiego "zbrązowienia" zielonej tarczy (to, co było "ukryte" pod elementami tarczy/koperty nie wyblakło): I zbliżenie na "granice dwóch kolorów" (przepraszam za zdjęcia do sztucznego światła - taka pora roku - mam nadzieję, że dobrze widać różnicę kolorów): Te czerwone też miały tendencję do blaknięcia - stąd spotkać można egzemplarze o ciemnej barwie (wiśniowa), ale również jasnoczerwone wpadające w róż Myślę, że Kol. Gregh ze swoją znajomością katalogów rozwiałby wątpliwości, co do tego ile mogło być oryginalnych odmian kolorystycznych, również z uwzględnieniem kopert złoconych. A sekundnik w tym brązowym (zielonym?) Poljocie oczywiście powinien być biały, ale te z kolei często obłaziły z farby - z tego też powodu mógł być wymieniony.
  24. To jest właśnie jedno z zadań Forum - udzielać pożytecznych informacji Co innego jeśli ktoś pyta o jakąś oczywistą wielokrotnie omawianą rzecz (bo mu się nie chce szukać), a co innego jeśli ktoś już się wstępnie orientuje, ale nie zna szczegółów (wiedziałeś, że trzeba zacisnąć ćwiertnik, ale nie znałeś dokładnego przebiegu tej operacji). W tym drugim przypadku oczywiście wskazane jest wspomóc radą. Uzupełnię jeszcze poprzedni post informacją, że to sprzęgiełko to jeden z bardziej awaryjnych elementów w tych werkach. W przypadku innych radzieckich werków często jest tak, że nie warto bawić się w naprawy tylko lepiej wymienić część na taką samą pozyskaną od "trupka". Ale w werkach Slava 24xx te sprzęgiełka padały bardzo często, więc pozyskanie dawcy może być trudne - wtedy właśnie warto zadać sobie trudu z samodzielną regeneracją wedle procedury opisanej w poprzednim poście.
  25. We wszystkich werkach Slav serii 24xx NIE zaciska się samego ćwiertnika. Tak na prawdę w tych werkach nie ma typowego ćwiertnika - jest tulejka (na której jest osadzona wskazówka minutowa) współpracująca z mosiężnym kołem, które przejmuje napęd od przekładni chodu. Tulejka ta jest osadzona obrotowo na stałym trzpieniu mocowanym w płycie, więc zaciśnięcie tej tulejki mogłoby unieruchomić zegarek. Naprawa wyglądać powinna następująco: 1. Demontujemy kalendarz i przekładnię wskazań. 2. Wyjmujemy tulejkę "minutową" wraz z mosiężnym kołem. 3. Delikatnie oddzielamy koło od tulejki. 4. Koło na wewnętrznej części powinno mieć trzy wypustki, które współpracują ciernie z tulejką. Te wypustki należy delikatnie sklepać do wewnątrz (nawet bardzo delikatnie, bo materiał koła jest dość miękki). 5. Przed ponownym montażem koła na tulejce obydwa elementy czyścimy, a miejsce połączenia ciernego smarujemy - dobra będzie zarówno oliwa zegarmistrzowska, jak i smar (np. Moebius 8200, 8300), przy czym należy uważać, aby tego smaru/oliwy nie dać za dużo. 6. Składamy obydwa elementy ze sobą i montujemy w werku, po czym sprawdzamy wielkość tarcia przy przestawianiu wskazówek - jeśli jest za małe, to operację powtarzamy aż do skutku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.