-
Liczba zawartości
1930 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez sthool
-
Tak - to jest elektromechanik ale za częstotliwość pracy odpowiada rezonator kwarcowy o parametrach identycznych, jak w ówczesnych "typowych" radzieckich kwarcach.
-
Problem w tym, że słabo znam cyrylicę i nie bardzo ogarniam ewentualne błędy w czcionkach A swoje przypuszczenie co do pochodzenia tego zegarka podpieram własnym doświadczeniem - kilkukrotnie miałem w łapach takie "okazy". W większości miały one właśnie nówki-koperty a'la "big zero". A w środku werk z przerobioną płytą główną i mostkiem oznaczonym np. jako 2609HA (a powinno być "2623H"). W skrajnym przypadku miałem do czynienia z werkiem, który miał chyba dorobioną całą płytę 24H - była ona z gołego mosiądzu bez żadnej powłoki galwanicznej. EDIT: Pozwolę sobie wrzucić porównanie oryginalnego i przerabianego werku 24H: Płyta werku po prawej stronie jest przeróbką pochodzącą ze "zwykłego" werku o wskazaniach 12-godzinnych i została wymontowana z zegarka o bardzo zbliżonej stylistyce do tego pokazanego w linku do OLX
-
Jak ja zobaczę sprawny egzemplarz, to oznacza dla mnie sukces po długiej walce. Oczywiście walce polegającej na przywracaniu do życia układu elektronicznego
-
Gratulacje Sprawna część elektroniczna tych werków (3055) to tak na prawdę gwarancja uruchomienia zegarka, bo części mechaniczne raczej nie są awaryjne. Ale składanie tych werków nie należy do najłatwiejszych zadań, zwłaszcza w przypadku wersji z dodatkową regulacją kasacji luzu na przekładni. Niebawem postaram się wrzucić fotorelację z montażu takiego werku "krok po kroku", opiszę też najczęstsze przyczyny niesprawności.
-
Ten zegar "wisi" na Alle już dłuższy czas, pierwotnie cena była powyżej stówy. I szczerze mówiąc nie wiem czemu się jeszcze nie sprzedał - w licytacji od złotówki zapewne skończyłoby się w granicach 120 - 150 PLN, a jak cena początkowa jest duża, to i ludzie nie garną się do licytowania. Gdyby nie fakt, ze już mam identyczny egzemplarz (i to chyba nawet od tego samego sprzedawcy), to dawno by to łyknął
-
Ze swojego doświadczenia mogę polecić tego sprzedającego - w wakacje zakupiłem u niego bardzo podobny zestaw werków do Primów, wraz z tarczami i wskazówkami. Sama przesyłka przyszła bardzo dobrze zabezpieczona - żaden z elementów nie został uszkodzony. Oczywiście wówczas tez w opisie było słowo "niesprawne", lecz wszystkie werki były kompletne i wymagały jedynie czyszczenia.
-
PRIM – nejlepší české hodinky!!!
sthool odpowiedział yorki_man → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Heh... To teraz wreszcie wiem jakiej koperty muszę szukać do swojego Prima-składaka -
Była nie tak dawno na e-bayu, bodajże z Francji. Z tego, co pamiętam, to cena była bardzo wysoka - w przeliczeniu na nasze to było kilka ładnych stówek EDIT: I są też obecnie na e-bayu, tyle, że kombinowane - ta ma np. wskazówki od Rakiety 3056: http://www.ebay.pl/itm/WOW-EXCELLENT-BEAUTIFUL-VINTAGE-MENS-SLAVA-QUARTZ-RUSSIAN-USSR-WRIST-WATCH-/371462006437?hash=item567cdc66a5:g:N7gAAOSw0JpV6V~t Natomiast tu jest oryginalny, lecz mocno podniszczony egzemplarz: http://www.ebay.pl/itm/Rare-soviet-SLAVA-QUARTZ-watch-Divers-style-Nice-BLACK-Dial-USSR-HQ-Sign-/131559942536?hash=item1ea1956988:g:~I4AAOSwMKpUaNrQ
-
Nasze większe Mołnie (i nie tylko)
sthool odpowiedział sthool → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Wspaniałe nabytki, tylko pogratulować "Perkusja" kompletna i w ładnym stanie. Natomiast prostokątna czerwona odmiana to mój ciągły obiekt poszukiwań, podobnie jak odmiana różowa (najpowszechniejsze były wersje jaskrawozielone). Trzecia z Mołni też ciekawa, bo na rzadszej odmianie podstawki- 520 odpowiedzi
-
1
-
- Mołnia
- Czelabińsk
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Co prawda ten Sprzedający nie ma jakiejś szczególnie negatywnej opinii, ale z cenami to jednak przesadza: http://allegro.pl/lucz-de-luxe-piekny-nie-noszony-i5730022537.html To prawda, że ten model Łucza jest atrakcyjny wizualnie, ale rysa na tarczy (w pobliżu napisu "kwarc") powinna raczej obniżać cenę. Ponadto ten werk był najprawdopodobniej kombinowany - na jednym z elementów jest logo fabryki w Ugliczu
-
Ta koperta też jest OK - chyba nawet częściej można spotkać właśnie taką wersję jak Twoja (wpisz w Google "Vostok 2403" i daj wyszukiwanie grafiki ) Zwróć uwagę, że te odmiany różni jeszcze jeden szczegół - u Ciebie sekundnik jest czarny, podczas gdy w Wostokach z "chudszymi" kopertami jest chromowany. Ja również posiadam takiego Wostoka, jak ten z podlinkowanej aukcji - i też nie ma on napisów "zdiełano...". A co do tej aukcji, to jest jeden ciekawy szczegół - czarna kropka między 43 a 44 minutą na podziałce. Ta kropka wygląda jak przypadkowe chlapnięcie przy malowaniu tarczy
-
Dzięki za podpowiedź. Spróbuję reanimować zaciski. Co do zmiany całego płynu to byłem świadomy, bo miał on na pewno więcej niż dwa lata
-
W sumie racja, bo gdyby brać pod uwagę kwestię podobieństw aut w aspekcie płyty podłogowej, to teraz mielibyśmy bardzo dużo "bliźniaczych" konstrukcji, które niekiedy różnią się jeśli chodzi o wygląd/funkcjonalność itp. A co do tych podobieństw 9000 i Cromy/Themy/164 to już kiedyś się zastanawiałem nad kwestiami bezpieczeństwa. Przecież Saab był już wtedy (lata 80) uznawany za jednego z liderów w kwestii bezpieczeństwa, natomiast grupa Fiata jeszcze wtedy nie przywiązywała aż tak wielkiej wagi do tego co stanie się po zderzeniu. Dorzucę jeszcze swoje motoryzacyjne pytanie do osób, które samodzielnie dłubią w mechanice. Czy ktoś z Was bawił się w wymianę samych tłoczków w zaciskach hamulcowych? W sprzedaży dostępne są zestawy "tłoczek+uszczelki", jednak nie wiem czy taka wymiana nie wiąże się z ryzykiem jakiegoś niedopasowania tłoczka do gniazda w zacisku. W moim przypadku problem polega na tym, że tłoczek przesuwa się w zacisku z dużym oporem - efekt to mała siła hamująca, ale też ciągłe tarcie klocków o tarczę (i grzanie się tarczy). Zestawy naprawcze kosztują niewiele, ale kupno całego zacisku to już spory wydatek - stąd też moje pytanie.
-
Pierwszy przykład to nie tak do końca "Skandynawia" - 9000 miał bowiem korzenie we włosko-szwedzkim projekcie i był bliźniaczą konstrukcją do Lancii Themy i Fiata Cromy I generacji. Co nie zmienia faktu, że ciężko mi znaleźć określenie, które opisałoby piękno tego nadwozia
-
WASZE ULUBIONE RUSKI, KTÓRE CZASAMI ZAKŁADACIE
sthool odpowiedział tomirek → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
A to nie będzie czasem tarcza od złotego (w sensie kruszcu, nie koloru) Wostoka? Sekudnik też chyba nie powinien być czerwony. Nawiasem mówiąc - ten typ bransolet to jedyne, które moim zdaniem pasują większości radzieckich zegarków (18 mm) w zastępstwie paska -
Oj z tą ramką to będzie raczej ciężko, bo one w większości egzemplarzy są obdarte z farby. Zawsze można zastosować malowanie złotą farbą - najlepiej w sprayu. Ramkę wymienia się razem ze szkłem (ono jest do niej klejone), a żeby ją wymontować trzeba wyjąć mechanizm z obudowy.
-
A to nie jest ta sama Mołnia, co pokazywana przez mnie w okazjach? Coś mi ten nick kupującego wydaje się zbieżny z nickiem jac-st Tak w ogóle to było kilka odmian tego zegara - najbardziej popularne były chyba właśnie takie, jak ta powyżej (występowały zarówno w cyrylicy, jak i w wersji anglojęzycznej). Oprócz jasnej okleiny spotkać można było odmianę ciemnobrązową. We wszystkich powinny być szerokie pełne wskazówki (takie jak powyżej). Była też odmiana z nieco inną (bardziej wyobloną) obudową - i to w tamtych właśnie Mołniach stosowano inne wskazówki (ażurowe, w "starym" stylu).
-
Majak z kryształową podstawką to chyba najbardziej topowa wersja jeśli chodzi o wygląd - robi bardzo dobre wrażenie wizualne Co do datowania werków - jakiś czas temu serwisowałem koledze Majaka, który miał datowanie z 1975 roku - oczywiście miał starszą odmianę balansu (z wkrętami). Niestety nie zwracałem wtedy uwagi na numer werku. Jednak jak złapię kontakt z kolegą, to może uda mi się podejrzeć i ewentualnie sfotografować wnętrze tego Majaka.
-
Odmiana "kryształowa" taka jak te powyżej jest chyba najbardziej znana jeśli chodzi o Majaki, ale był jeszcze cały szereg odmian w drewnie oraz nieco inne wersje w krysztale. Oczywiście były też różnego rodzaju wiszące Majaki (nie uwzględniam tu "kukułek" o tej samej nazwie), w tym wersja "meteorologiczna" z wbudowanym termometrem i barometrem. Jak już wcześniej wspomniał Kol. Zasadas Majaki miały różne generacje tego werku, które wizualnie można było rozróżniać przede wszystkim po balansie (gładki lub z wkrętami). Przy czym jest jeszcze możliwość, że werk Majaka będzie miał polską przystawkę balansową (ZMP Błonie) - konstrukcyjnie i wymiarowo do Majaków pasuje bowiem przystawka z zegarów samochodowych z Warszawy, starszych Żuków itp. Z tym, że cała przystawka pasuje, ale już elementy przystawki polskiej i radzieckiej nie są między sobą wymienne. Przy ewentualnych przekładkach werków trzeba zwrócić uwagę na oś* sprężyny wraz z kołem zębatym - w zależności od typu zegara nakręcanie mogło być realizowane z przodu lub z tyłu zegara, co miało wpływ na konstrukcję tego elementu ("kwadrat" na klucz w przypadku zegarów nakręcanych z przodu lub gwint na kluczyk w przypadku nakręcania z tyłu). Nie wiem czy to tylko ja miałem takie szczęście, ale na kilkanaście Majaków, które miałem okazję naprawiać większość miała nadmiernie zużyty (zowalizowany) jeden z otworów łożyskowych - wyglądało to po prostu na błąd przy projektowaniu mechanizmu. *edit: nie wiem jak mogłem nazwać "osią" coś, co przenosi moment obrotowy - widać miałem jakieś chwilowe zaćmienie umysłu - oczywiście chodzi o wałek sprężyny
-
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
sthool odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Oczywiście franken - Poljot z tarczą od Rakiety i nieoryginalnymi wskazówkami. Koperta jest oryginalna (poznać to po wyfrezowaniu na wystający bęben sprężyny). -
Gwoli uzupełnienia dodać należy, że w noworuskich Rakietach 24h (np. z tarczami "pilot" czy "Arktyka" w kopertach a'la "big zero") powszechne są werki 2609HA przerobione na wersję 24h (oczywiście na mostkach nie będzie wtedy 2623H). W radzieckich zegarkach bodajże jedynym przypadkiem, gdy oznaczenia na mostku były dobierane "losowo" były małe budziczki Rakieta. Oficjalnie nosiły one oznaczenie werku 38503, ale mostki przekłądni chodu miały pełen wachlarz oznaczeń (dwukrotnie spotkałem się nawet z "antymagnetycznym" mostkiem 2610).
-
Jeśli bateria się rozładowała, to jak najbardziej należy ją wymontować, bo wcześniej czy później może dojść do jej wylania. Skutkiem wylania będzie co najmniej konieczność czyszczenia werku a w skrajnym przypadku zniszczenie zegarka (przede wszystkim korozja elementów stalowych i silne zaśniedzenie płyty i mostka, niekiedy zdarza się nawet zniszczenie lakieru na tarczy). Bez obaw możesz też założyć nową baterię - nawet jeśli zegarek będzie tylko leżakował. Obciążenia na łożyskach w przekładniach zegarków kwarcowych są dużo mniejsze niż to ma miejsce w "mechanikach". Jako ciekawostkę można dodać, że dla zegarków na werku 2356 żywotność przewidziana przez producenta wynosiła 10 lat (taki zapis pojawiał się w fabrycznych kwitach). Z tym, że jeśli coś ma paść na skutek wieloletniej eksploatacji to w pierwszej kolejności dotyczyć to będzie elektroniki a nie mechaniki.
