Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sthool

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1930
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez sthool

  1. @Mistyk - koperta złota czy złocona? Pytam, bo Nairi występowały w złotych kopertach, ale zdarzały się też przekładki do kopert od Poljotów.
  2. Dawno mnie tu nie było, zatem czas pokazać ostatnie zdobycze: 1. Kwarcowa Czajka (3056): Tak na prawdę do momentu kupna nie wiedziałem, że istniała taka wersja kolorystyczna - ten model był częściej spotykany ze złoconymi wskazówkami i czerwonym sekundnikiem (w tym przypadku były dwie wersje - ze złoconym i chromowanym ringiem). Teraz mam taką dwuczęściową subkolekcję 2. Slava kwarc NOS z 1991 roku zakupiona od Forumowego Kolegi - kto nosił Slavę z tej linii modelowej, ten wie jak wygodny to zegarek - bardzo dobrze leży na ręce i jest bardzo płaski. Szkoda, że "żółte" egzemplarze miały bardzo cienką warstwę złocenia. 3. Na koniec mała 15-kamieniowa Ruhla z przepięknie giloszowaną tarczą - niestety nie udało mi się tego uchwycić na zdjęciu. Smaczku dodaje czerwony napis "Antimagnetic" nad sekundnikiem
  3. Kolejna, która potwierdza, że oryginalnie były do nich montowane również proste sekundniki (zamiennie ze "strzałką" z grotem wypełnionym lumą). Ładny stan - widać, że nie była dużo używana, bo nawet bezel zachował się niewytarty. Wypada tylko pogratulować
  4. Ta Sprzedająca często ma ciekawe oferty i stosunkowo niskie ceny (często też jako "kup teraz"). Warto obserwować jej aukcje. Kupiłem już u niej kilkanaście zegarków i nigdy się nie naciąłem - zegarki wyglądają lepiej niż na zdjęciach. Dodatkowo bardzo szybko realizuje wysyłkę
  5. Co prawda nie miałem takiego zegarka w ręku, ale to chyba nie jest normalny objaw, że podczas dokręcania ręcznego przestawiają się wskazówki. Zakładam, ze to dokręcanie odbywa się przy koronce całkowicie wciśniętej. Wtedy powinniśmy kręcić w prawo, czyli chyba "od siebie". Ja mam natomiast pytanie do Kolegów doświadczonych w serwisowaniu rakietowych werków 2609HA - mam taką sytuację, że po nakręceniu przez ok. 6 godzin werk wykazuje spieszenie (o ok. 1 minutę na te 6 godzin). Po upływie tego czasu werk pracuje z niemal wzorcową dokładnością, aż do całkowitego rozwinięcia sprężyny. Gdzie może tkwić przyczyna? Ja obstawiam sprężynę napędową, z tym, że logiczne byłoby gdyby zegarek w tych pierwszych godzinach po nakręceniu późnił, a nie spieszył (największy moment obrotowy po nakręceniu powinien oznaczać większe wychylenia balansu, a zatem wolniejszy chód).
  6. Jedynym wytłumaczeniem jest układ konstrukcyjny - wzajemne usytuowanie koła wychwytowego i balansu wymusza zastosowanie takiego kształtu kotwicy. Gdyby chcieć zastosować "typową" kotwicę, to musiałaby być bardzo krótka; mogłaby też kolidować z kołem sekundowym. Z kolei przeniesienie całego koła wychwytowego i/lub balansu zwiększyłoby zewnętrzne wymiary mechanizmu.
  7. Najprawdopodobniej przyczyną będą właśnie wyłamane zęby - najczęściej dotyczy to kola pośredniego (zmianowego) w przekładni wskazań.
  8. Już kiedyś mnie nurtowała ta "antymagnetyczność" 2610 - wygląda, że sam mechanizm konstrukcyjnie czy materiałowo nie różni się od tych standardowych, a dopiero zamontowanie go w kopercie z ze specjalną osłoną/dekielkiem czyni go antymagnetycznym A co do mostka z nabitym "2610" - w tych miniaturowych budziczkach Rakieta kilka razy spotkałem taki właśnie mostek, więc jeśli ktoś np. poszukuje oryginału do antymagnetycznej Rakiety, to jest duża szansa, że trafi go właśnie w budziku
  9. Ja kiedyś chciałem nawet nosić Slavę jako zegarek do użytku codziennego. Szybko wybiłem sobie z głowy ten pomysł
  10. Kawał dobrej roboty - a co do tego Painta - to tam jest opcja wpisywania tekstu/liczb - nie trzeba się męczyć z ręcznym kreśleniem znaków Co do tego ćwiertnika - to jedna z głównych przyczyn awarii Slav na werku 24xx. Przypuszczam, że w Twojej Slavie nie było typowego późnienia mechanizmu, tylko brak przekazywania momentu obrotowego na przekładnię wskazań (czyli sam mechanizm chodzi poprawnie, ale nie przenosi napędu na wskazówkę godzinową i minutową). Przyczyną jest najczęściej brak odpowiedniego tarcia na styku ćwiertnika i współpracującego z nim dużego "żółtego" koła*. Myślę, że jest to efekt błędu konstrukcyjnego (trzy powierzchnie cierne zamiast dwóch, w efekcie mniejsza siła docisku), nie bez znaczenia będzie pewnie też dobór materiału koła. Eliminacja tej usterki polega na dokładnym wyczyszczeniu ćwiertnika, koła oraz trzpienia w płycie. Niekiedy zużycie powierzchni ciernych jest tak duże, że trzeba lekko wyklepać materiał do wewnątrz (ale delikatnie! - żeby nie uszkodzić). Po oczyszczeniu i ewentualnym podklepaniu ale przed montażem trzeba zaaplikować niewielką ilość gęstej oliwy na połączenie koła z ćwiertnikiem. W przeciwnym razie po kilkukrotnym przestawieniu wskazówek usterka może pojawić się na nowo. *to ten element, który Ty nazywasz przekładnią - przekładnia to co najmniej dwa współpracujące ze sobą koła
  11. Tak mi się właśnie skojarzyło, bo do bardzo podobnego modelu musiałem dokupić... pająka do szkiełek. Po prostu werk wymagał czyszczenia, a ja przy "zwykłych" kopertach radzę sobie bez pająka. Ale w tym przypadku nie dało rady
  12. Bardzo ładny Te wiercone uszy dodają mu uroku. To chyba jeden z tych modeli, w których wyjęcie mechanizmu jest możliwe dopiero po zdemontowaniu szkiełka.
  13. W porównaniu do poprzedników moje nabytki wypadną blado, ale co mi tam - pokażę Dwie Zwiezdy - niby nic ciekawego, ale ta z prawej to pierwsza moja Zwiezda z gwiazdą na tarczy, natomiast w tej drugiej ciekawy jest werk: Ów werk jest jeszcze bez zdobień, ma mosiężną kotwicę i nie ma żadnego datowania - u M. Gordona takie egzemplarze datowane są lakonicznie jako "40's": Inny niedawny nabytek, w którym liczy się werk to kwarcowa Rakieta a'la diver: Ten model nie jest aż tak ciężki do zdobycia (w przeciwieństwie do wersji mechanicznej ), ale ten egzemplarz ma bardzo wczesną odmianę werku 3056: Jak widać moduł elektroniczny został zalany czarnym tworzywem, inne są też ścieżki. Inna cecha odróżniająca ten werk od nowszych 3056 to mostek przekładni chodu - na kilkadziesiąt werków 3056, które przewinęły się przez moje ręce pierwszy raz widzę mostek z dwoma podłużnymi otworami "rewizyjnymi". Całość jest tak piękna, że aż chciałoby się dać przeszklony dekiel
  14. Tak - widać jedno nacięcie na tej śrubie. To tak na prawdę jest chyba bardzo podobny egzemplarz do tego, którego ja mam w stanie rozkładu po zalaniu i zardzewieniu Wszelkie widoczne cechy są takie same. Na moim była nawet taka sama tarcza, tyle, że bardziej zniszczona. Jeśli już zasięgniesz informacji na rosyjskim forum, to może wyjaśni się w jakich kopertach oryginalnie wychodziły czystopolskie 2409. Podejrzewam, że był tylko jeden typ koperty występującej zarówno w chromie, jak i złoconej. Później wprowadzono koperty takie jak ta z aukcji, ale tam montowano już 2409A.
  15. Te początkowe serie popularnych werków to ciekawy temat. Oprócz omawianego Wostoka 2409/2409A podobna sytuacja występowała w przypadku rakietowego werku znanego głównie jako 2609HA (z pochodnymi). Na początku produkcji tego werku była krótka seria oznaczona jako: 2609H - bez kalendarza, litera "H" czyli nasze "N" oznaczałą nową konstrukcję werku o wymiarach i specyfikacji takiej samej jak poprzednik czyli 2609 z trójkątnym mostkiem. 2614 - z kalendarzem, tu w oznaczeniu nie było żadnej litery, ponieważ była to pierwsza Rakieta posiadająca kalendarz, zatem nie miała poprzednika. Podobnie jak w przypadku Wostoka tu też mieliśmy "przejściówki" czyli werki oznaczane jako nowsze, ale jeszcze ze starymi rozwiązaniami technicznymi. Aha - a na tamtego trupka z aukcji poświęciłem te trzy dychy - przysłuży się do pogłębiania wiedzy na temat wczesnych werków, zatem dzięki za przypadkowe wskazanie aukcji
  16. Oczywiście przyczyna może też być bardziej banalna - np. ocieranie sekundnika o szkiełko albo przebicie na którymś z elementów izolacyjnych (np. na foliowej podkładce pod baterią albo na plastiku pod jednym z wkrętów mocujących płytkę - tym bliżej baterii). Dobry zegarmistrz znajdzie usterkę Kiedyś stworzyłem taką instrukcję postępowania przy serwisowaniu werków 3050 - może coś z tego się przyda: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/62645-bezduszne-ruski/page-28?do=findComment&comment=1343899
  17. Ten z aukcji to jest właśnie bardzo wczesny 2409A - wizualnie identyczny z 2409 (ma nawet podwójną numerację), ale technicznie musiał się chyba czymś różnić. Przypuszczam, że inna była konstrukcja sprężyny napędowej, bo z czegoś musiała się brać różnica w rezerwach chodu obu odmian. Koperta też jest charakterystyczna dla wczesnych Wostoków 2409A - późniejsze miały bowiem nacięcie i dekiel z ząbkiem ustalającym.
  18. Na wstępie wspomnę, że mamy odrębny dział dotyczący kwarców - mam nadzieję, że Moderatorzy nie obrażą się za to, że odpisuję w nowym temacie, a przy odrobinie szczęścia może nawet przeniosą te posty do kwarcowego wątku Możliwych przyczyn zatrzymywania mechanizmu w Czajce-rezonator może być dużo. Najwięcej uwagi i ostrożności należy poświęcić silniczkowi krokowemu, jako, że to najczęściej z jego niesprawności wynika zatrzymywanie. Jeśli zegarmistrz dysponuje multimetrem, to może zmierzyć oporność cewki na silniczku - w sprawnych egzemplarzach oscyluje ona wokół wartości 3,5 - 4 kiloomów. Oczywiście wszystkie styki powinny być czyste, a na dolnej blaszce od baterii powinna być izolacja (w środkowej jej części - w oryginale była tam różowa farba izolacyjna). Część mechaniczna jest łatwa w serwisowaniu, bo ma małą ilość łożysk, warto zwrócić uwagę na sprzęgiełko łączące przekładnię chodu z przekładnią wskazań (najlepiej je rozebrać, wyczyścić i naoliwić).
  19. Już od dłuższego czasu przymierzam się do zrobienia takiego zestawienia zmian technicznych i wizualnych serii 2409(A). Udało mi się nawet zdobyć dwa kompletne werki 2409 z Czystopola, mam też sporo odmian werków 2409A - wbrew pozorom zmiany w toku produkcji były częste. Znając podstawowe różnice będzie można uniknąć np. przypadkowego kupna składaka. Na dobry początek będzie porównanie starego i nowego typu balansu w czystopolskich werkach 2409(A). Z lewej strony mamy pierwotną wersje balansu bardzo podobną do tej stosowanej w prototypach z Petrodvorca - te balanse były na pewno stosowane w werkach 2409 i prawdopodobnie w pierwszych 2409A. Z prawej natomiast jest typowy balans z 2409A - ten kształt balansu został zachowany do dziś (zmienił się tylko kolor wieńca):
  20. Kojarzę tylko jeden model Wostoka 2409A, który występował w trójdzielnych kopertach z werkiem montowanym od strony szkiełka (bez pierścienia). Przeważająca część 2409 miała pierścień centrujący. Te prototypowe werki 2409 z Petrodvorca to olbrzymia rzadkość i ciekawostka, ale pierwsze czystopolskie 2409 też są rzadkie a na dodatek opisane dość enigmatycznie. Zastanawiać może np. podwójna numeracja tych werków - na płycie pod balansem mamy nabity numer 3-cyfrowy , a pod nim drugi numer w formacie 5-cyfrowym. Inna zagadka dotyczy różnic konstrukcyjnych między 2409 a 2409A - wiadomo (chyba nawet od Ciebie ), że inna była rezerwa chodu obu werków, oprócz tego mamy zmiany "kosmetyczne" - np. w 2409A śruba z lewym gwintem ma już potrójne nacięcie, w 2409 jest tylko jedno nacięcie. Ale... mam w swoich zbiorach styrany werk (w zasadzie jego resztki) oznaczony jako 2409A ale posiadający wszelkie cechy werków 2409 (kształt mostków, kosmetyka, stary typ balansu).
  21. Półmostek balansu to jedna sprawa, ale zastanawia mnie sam balans. Na pochodzących z Internetu zdjęciach 2409 z Petrodvorca widać balans z ramionami "skośnymi" (nie pokrywają się one z geometrycznym promieniem wieńca). Taki sam kształt balansów można było spotkać w werkach 2409 (bez "A") z Czystopola, a nawet w pierwszych 2409A z wersji fazowanej, ale z mostkami o kształcie identycznym jak w 2409 (miały one bardziej ostre krawędzie). W zegarku Krzysztofa jest natomiast zwykły balans, jaki można spotkać w późniejszych 2409A. Być może przełożono cały komplet "balans-półmostek" zastępując w ten sposób charakterystyczny oryginał z Petrodvorca. W każdym razie zegarek godny pozazdroszczenia
  22. Jak tylko widzę taką Czajkę, to niemal odruchowo chcę porównywać jej wskazania z innym zegarkiem - to już taki nawyk - po prostu często zdarzało mi się dokonywać przeglądów akurat tego modelu
  23. Na korzyść przemawia też zgodna z oryginałem oś koła minutowego - jest pełna (bez otworu na oś sekundową) Takiej kombinacji to nie spotkałem - swoją drogą, ciekawe co oznaczała ta jedynka czytam literka "V", skoro pojawiała się również w 2409A czy 2414A. Początkowo myślałem, ze to cecha charakterystyczna werków z boczną sekundą. Ale żeby zbytnio nie odbiegać od tematu - ładna i rzekomo sprawna gabinetowa Mołnia - jak na razie w korzystnej cenie: http://allegro.pl/piekny-stary-mechaniczny-zegar-kominkowy-molnia-i6511066341.html Tu druga, nieco droższa, ale do lekkiego odnowienia wizualnego: http://allegro.pl/molnia-i6508248519.html
  24. Tu nie byłoby problemu, gdyby nie to, że te "zwykłe" mostki (2409A, 2414A) mają inną średnicę kamienia łożyskującego koło sekundowe. Zewnętrznie wyglądają identycznie, ale nie zamontujemy ich w werku z boczną sekundą, bo nam zębnik z kołem sekundowym nie wejdzie Oczywiście jest też możliwość, że w Wostoku z aukcji jest właściwy mostek - tyle, że bez oznaczenia; w każdym razie we wszystkich gajowych (zielonych i białych) spotykałem mostki z nabitą jedynką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.