Nie pamiętam, żeby kiedyś pasek spowodował u mnie aż taką zmianę w odbiorze zegarka - zarówno jego wyglądu jak i wygody użytkowania. Sam pasek jest oczywiście klasowy. Topowa skóra, która świetnie układa się na nadgarstku, fajne detale jak (chyba) francuskie szycie czy delikatny obrys zarówno na samym zegarku jak i szlufkach, czy wreszcie obróbka boków. Ale zauważam też, że ten pach wyciąga to, co najlepsze z tarczy zegarka: jej świetną strukturę. Jakby tego było mało, przez to, że pasek jest brązowy, to w odpowiednim świetle litery GS z logo wyglądają na złote (swoją drogą fajnie, jakby takie zrobili. A może w którymś modelu są?…) Generalnie pasek nadaje GSowi takiego smooth vintage vibe (jak mawiali dawni Polacy). No i wygoda. Jednak to nieudane zapięcie GSowe w dużej mierze psuło frajdę z użytkowania zegarka. Na szczęście daje ono możliwość pozostawienia samej klamry i chętnie z tej możliwości skorzystałem. No normalnie jakbym miał nowy zegarek [emoji23][emoji23][emoji23]