Dominik, to ja Ci powiem, jaka jest według moich obserwacji tajemnica tego uzależnienia [emoji16] Otóż ja na początku miałem tak, że „zakochiwałem się” w jakimś modelu, oglądałem zdjęcia, czytałem recenzje, w miarę możliwości przymierzałem. W końcu kupowałem i na dość długi czas byłem happy. Natomiast od kiedy przeszedłem na tryb „fajnie byłoby mieć zegarek w takim to a takim stylu”, co wiąże się oczywiście z przeglądaniem i porównywaniem całej masy modeli, to po zakupie jest chwila frajdy, i potem myśl, że jednak „tamten też był fajny, chyba kupię”. Taką mam samoobserwację [emoji23] Muhle jest świetny, a na Twoim nadgarstku prezentuje się bardzo dobrze. Mido z kolei robi bardzo ciekawe te gmt. Taki trochę freak, ale jako któryś tam w kolekcji - czemu nie?!