Teraz to się pogubiłem. Ja Cię nie chcę z niczego egzaminować. Napisałeś - parafrazując - że Seiko jest za drogie. Założyłem, że opierasz to na jakimś sensownym benchmarku. Bo inaczej, to ja mogę napisać, że tourbillon od Patka jest za drogi, powinien kosztować 10k pln, bo to i tak gromada „pinięndzy”. Tylko to już nie ma nic wspólnego z merytoryczną rozmową. To raz. Teraz dwa. Napisałem, że mi te zżynki osobiście nie podchodzą, ale jak komuś to nie przeszkadza, to jego sprawa, nie łamie prawa, niech sobie nosi. I tak do tego podchodzę. Jednak Twój wywód w optyce: „nie wiem, nie orientuje się, zarobiony jestem” trochę pokazuje, że jednak Tobie „kopiowanie” też przeszkadza i próbujesz je sobie racjonalizować. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że sam być może chodzę w jakichś ciuchach z H&M czy innego reserveda, które są zerniete od drogich projektantów. Tylko że autentycznie się tym nie interesuje, nie znam się, nie śledzę tego i nie kupuje t-shirta reserveda, bo jest podobny do jakiegoś projektu TH. Kupuję, bo wisi na wieszaku. Na forum modowym moje tłumaczenie by nie przeszło. Tak, jak Twoje nie przejdzie na zegarkowym Trzecia sprawa. Projekty zegarków mają zapożyczenia. To wiedzą wszyscy. Tylko dyskusja nie dotyczy zapożyczeń jakichś elementów, tylko jawnego zżynania dizajnerskiego clue. A to jest różnica.