Dokładnie - najważniejsze jest bilans miedzy progiem wejścia i wyjścia. Nieistotne czy zegarek kosztuje katalogowo 6 - 8 czy 12 tys, jeśli są dostepne czesto na promocjach rzędu -50% czy nawet 80% i każdy lekko świadomy, nie kupuje w cenie katalgowej.
Jeśli kupi się Ball, FC, Oris itp. w odpowiedniej cenie, a nie napali koniecznie na nowość, po cenie katalgowej - to mają małą utratę watości (bilans miedzy progiem wejścia i wyjścia).
Znacie kogoś, kto kupi(ł) np. podobną Glycine za cenę bliką katalogowej? Kupiona za 125 usd / czy 470 + opłaty, zamiast 1500 usd / 3000 usd, zdecydowanie mało traci na wartości: