Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

StaryWilk

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3045
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez StaryWilk

  1. Widzę, że premiera daci duster nie przeszła bez echa. Dziwi brak komentarzy do premiery cennika MG - rewolucja / rewelacja? Na dzień dobry przypomnę, że dziś cena katalogowa bazowej białej Daci Sandero 3 cyl. to 62 900 zł, a taka fiesta 3 cyl to już od 86 800 zł.... Co daje MG: do każdego auta oferuje 7-letnią gwarancję (z limitem 150 tysięcy km), 7-letnie Assistance oraz pakiet serwisowy, również na 7 lat. cennik MG na Polskę: Model ZS: 1.5 4 cyl MT Excite: 79 800 zł 1.5 MT Exclusive: 86 200 zł 1.0 MT Exclusive: 91 000 zł 1.0 AT Exclusive: 96 300 zł Model HS (coś ala Nissan Qashqai i spółka): 1.5 T 162 KM MT Standard: 103 800 zł 1.5 T MT Excite: 109 500 zł 1.5 T MT Exclusive: 117 300 zł 1.5 T AT Excite: 115 200 zł 1.5 T AT Exclusive: 123 500 zł Model 4 (elektryk ceny bez uwzględnienia dopłat): "odmiana Standard ze 170-konnym silnikiem i akumulatorem 51 kWh (zasięg 350 km WLTP). Zapłacimy za nią 125 200 zł brutto. Po dopłatach możemy więc "zejść" nawet poniżej 100 tys. zł. Wersje Comfort i Luxury mają mocniejszy silnik (204 KM) i baterię o pojemności 64 kWh. Zbliżone parametry ma np. KIA Niro w wersji elektrycznej. Ceny? MG wyceniło "czwórkę" w tych liniach na 141 900 zł i 150 600 zł. Na szczycie gamy znajdziemy odmianę Luxury Long Range oraz XPower. Ta pierwsza ma 244 KM i akumulator 77 kWh (520 km zasięgu). Kosztuje 165 900 zł. Tymczasem MG 4 XPower to już auto, które może zawstydzić wiele supersamochodów. Ma napęd na obie osie i 435 KM. Ile kosztuje "elektryk", który przyspiesza do 100 km/h w 3,8 sekundy, ma system Launch Control, tapicerkę z alcanatry i wszystkie gadżety na pokładzie? 169 900 zł! Gdzie kupić i serwisować? Pod swoje skrzydła markę wzięły takie grupy dealerskie jak PGD czy Grupa Krotoski. W sumie samochody już teraz można kupić i serwisować w 16 salonach, a kolejne trzy są w planie. https://autogaleria.pl/mg-motor-polska-oferta-mg-4-cena-szok https://autogaleria.pl/mg-motor-polska-ceny-oferta Przykładowe recenzje: Tutaj "troszku" myślę podkolorowane, ale zaprezentowane trochę detali: Na koniec łyżka dziegciu w beczce miodu - ta recenzja może budzić niepokój co do jakości tych aut jednak: Żeby się nie okazał drugi SeDes:
  2. StaryWilk

    Opinie o marce

    Seba odpuść, to marka krzak z Chin. Szkoda pieniędzy, nawet koperta nie jest se stali nierdzewnej.
  3. Dzięki za ten komentarz. F10 według wielu opinni nie był ideałem jakości / solidności montażu. A da się, przy tak różnych silnikach, porównać zwinność prowadzenia na krętej drodze, bezpośredniość układu kierowniczego itp.? Zgadzam się z Tobą. Jednak jaki jest wybór, jak wyoboru mocnej wersji benzynowej R6 nie ma i ponoć w EU ma nie być 🤐
  4. Odnośnie jakości jazdy - poczekamy, zobaczymy jeszcze. Wiem, że sam podlinkowałem bawaria motors, ale sprzedawcy to tak bym ufał w 25% 😉 Niektórym testerom też na 25%, ale niektórym i na 75%. Patrząc na dane techniczne i geometryczne (w tym masę) spodziewam się, że ewentualna poprawa idzie w kierunku komfortu niż pazura i zadziorności, w kierunku Mercedesa. Tak raportuje m.in. Mikiciuk. Dalej poutyskuje trochę, wycofano z Europy B58 - R6-kę, która po wielu latach różnych wpadek jakościowych w silnikach bmw, w końcu dobrze rokowała i dawała nadzieję. Odmiana, która ma teraz zbliżoną moc to BMW i5 eDrive40 - 340 KM się zgadza (ale tylko w trybie sportowym, bo normalnie 313 KM) - tylko zaraz, czy to ma szansę jeździć podobnie do G30? Masa własna ponad 2200 kg vs ~ 1750 kg (G30 540i xdrive), 6 sek do 100 i 193 km/h vs. 5.1 i 250 km/h (ogr. el.), zasięg - szkoda gadać... Słabutko to wygląda: BMW i5 eDrive40 - zrównoważone i wegańskie (PL) - test i jazda próbna - YouTube No nic, czekam na sensowne jazdy z 520d xdrive, żeby było odniesienie pomiędzy G30 vs G60, szczególnie na km77 😉 Wg pierwszych recenzentów dalej jeździ jak BMW 5, ale nikt nie mówi o technologicznym przeskoku raczej. Tymczasem Bartek Urban z Autowizja (jakoś lubię jego testy, i wg mnie są stosunkowo obiektywne) tak mówi o G60 520d xdrive - "przyspieszenia gorsze od G30, bo masa 90 kg wyższa, opóźnienia na skrzyni są, ale zawieszenie ma dobrze zestrojone i nadwagi nie czuć, prowadzi się jak bmw": BMW 520d xDrive G60 TEST New BMW 5 series [4k] - YouTube uważam, że ta wersja ma dużo więcej sensu niz i5 eDrive40: BMW i5 eDrive40 TEST Electric BMW 5 Series [4k] - YouTube A tak wrażenia Mikiciuka (prezentuje obie wersje, wbrem temu co sugeruje tytuł): Nowe BMW i5 M60, czyli Moc przez duże M! 🤯 | Współcześnie - YouTube P.S. Jak oceniacie różnicę pomiędzy 520d xdrive F10 vs G30? Jest tam skok technologiczny w jakości jazdy?
  5. To Twoje odczucia, miałeś może szansę na prywatne testy, czy z jakiejś recenzji? Ja jeszcze nie znalazłem ciekawego odniesienia / porównania jakości jazdy do G30. Czas pokaże jak pojawi się więcej recenzji, jak wezmą się za niego koledzy z Hiszpanii...to zobaczymy jak pójdzie maniobra de esquiva i eslalon 😉 Kolega z Bawaria motors niewiele powiedział na temat jazdy..."że jeździ świetnie jak BMW" (14:20 min jest zaledwie kilkusekundowa wypowiedź)... Za to pokazał, że można grać w gierki... I to jest właśnie taki dodatkowy kamyczek do ogródka - motoryzacja nie idzie w tym kierunku, który mnie kręci... Felixiada trochę wrażeń z jazdy zdradził i nie wynika z nich że to skok jakościowy względem G30. Np. 24:30 m.in. Kierownica "bardzo lekka", oraz czuć ciężar auta... kontynuacja od 29:00.
  6. Teraz w zasadzie pogadamy o gustach i proporcjach. E60 było nowoczesne, ale wciąż proporcjonalne - G60 - zostało wydłużone względem G30 aż o 10 cm, wyższe o 3.6 cm, a rozstaw osi zwiększył się jedynie o 2 cm - to moim zdaniem zaburza proporcje - idzie w kierunku 2er sedan... Teraz o gustach - E39 jest dla mnie piękne, ponadczasowa elegancja, E60 ujdzie, ale brzydsze, F10 znowuż piękne (szkoda że awaryjne i jakość niektórych elementów nie ta co np. w E39, ale w zamian dużo innych bonusów., G30 przedlift - coś mi w nim nie do końca leżało, ale polift - znaczna poprawa...natomiast wygląd wnętrza G30 znowu krok w tył do F10...podobnie mam z A6 C8 ma moim zdaniem/ na mój gust - projekt/ wygląd wnętrza krok w tył do C7, ale jeszcze do przyjęcia. Podobnie merc W213 vs W212. Natomiast G60 na ten moment nie do przyjęcia, ani we wnętrzu ani na zewnątrz....podobnie jak wnętrze merca W214... Boje się co teraz audi wymyśli, żeby podbić stawkę 😉😄 I jest problem bo gusta lekko mi ewoluują, ale się nie zmieniają od lat... W starych modelach najbardziej wygląd po latach szpecą przestarzałe multimedia, dobrze że w Bentleyu pomyśleli o tym i powstał potrójny obrotowy panel. Rolls tak jak Bentley też nie poszedł śladami rewolucji BMW i nawet w hipernowoczesnym, elektrycznym Spectre deska jest klasyczna - podobna do Ghosta. Rewolucje, która idą teraz marki premium zaczęła moim zdaniem tak naprawdę Tesla.
  7. Odnośnie rewolucji przemysłowej w motoryzacji: Motoryzacja najwyraźniej zmierza w kierunku tej autonomicznej i obecne generacje topowych pokazują ten trend, jakiś etap przejściowy. Zapewne trudniej byłoby się odnaleźć w aucie autonomicznym, bez kierownicy i pedałów, bez przycisków, ze sterowaniem głosowym, kilkoma ekranami dotykowymi itd, komuś kto lubi analogowe doznania i przeskoczyłby bezpośrednio z kokpitu np. bmw e39 niż z najnowszej 7-mki. Mi się po prostu ten trend nie podoba, bo lubię motoryzację taką jaka była powiedzmy od lat 40-tych do premier mniej więcej do 2020. Chyba po 2020 nic mnie nie rozgrzało przy premierze tak jak bywało kiedyś (mówię o mainstream-owych markach premium, są jakieś fajne projekty indywidualne oczywiście). Mam często wrażenie, że wszystko co najlepsze już było... Pomijam auta dla zwykłego Kowalskiego, który nie interesuje się motoryzacją, doznaniami itd. - np. Dacia Jogger jest pod wieloma względami lepsza od Lodgy, podobnie nowa corrola jest znacznie lepsza od poprzednich w większości aspektów - ale te auta nie wyznaczają trendów. Zdawałem sobie sprawę, że jakość i długotrwałość coraz bardziej kuleje, od powiedzmy 2007/8 - kiedy ekologia zaczynała grać pierwsze skrzypce, a pazerność koncernów narastała...ale DESIGN wciąż był ok, Auta stawały się coraz doskonalsze technicznie, bezpieczniejsze, wydajniejsze, pozostając dalej dość analogowe, z kokpitami wykończonymi skórą, drewnem, klikającymi pokrętłami itd- nie chcę się powtarzać, bo o tym wcześniej pisałem. A teraz co? Jestem fanem m.in. sedanów klasy wyższej - weźmy nowe BMW G60 - kolejna premiera, która mnie strasznie rozczarowała - większe, bardziej opasłe, ale nie przestronniejsze. ponoć nie prowadzi się lepiej od poprzednika, silników (tych spalinowych) też już nie da się podkręcić bardziej, żeby było czuj rewolucję, względem poprzednika. Design wewnątrz mnie odstręcza - dlaczego? Opisywałem w poprzednim poście, zaraz do tego też nawiąże. NA DOMIAR ZŁEGO - zagubione proporcje - karykatura eleganckiej limuzyny, która przede wszystkim, dla mnie, wygląda pięknie kiedy ma odpowiednie proporcje... (takie miała wg mnie każda poprzednia 5ka. Mam wrażenie, że ktoś zmienił coś, aby na siłę zmienić. Ja wolę jak nie zmienia się czegoś co było dobre, pod warunkiem, że nowe jest lepsze. Odnośnie proporcji - nie nikt mi nie wmówi, że E65 była piękna - nie była nigdy (dla mnie) tak jak E38. Taki flying spur ma wg. mnie proporcje sedana idealne i przepięknie nawiązuje do protoplasty: P.S. fajne porównanie z galerią - nowoczesny vs oldskulowy - a oba z dużym smakiem: https://www.topgear.com/car-news/retro/bentley-s1-continental-flying-spur-vs-new-flying-spur Z mniejszych s, bardziej przystępnych sedanów np. Seria 3 G20 też jest piekna moim zdaniem: Oby następna nie stał się podobny do 2-ki sedan - właśnie nowa G60 - przypomina mi 2-kę nieco: Toyota (Lexus) trzymała poziom pod względem tej ukrytej jakości (też trwałości, prostoty rozwiązań itd.), dłużej niż Niemieckie, dlatego wycofanie GS-a mnie osłabiło Aktualny ES pod wieloma względami nie jest w stanie zastąpić GS-a (nie mówiąc, że to fwd a nie rwd), i nawet kolega z pracy, użytkownik i fan marki, mówi, że to już nie to samo pod wieloma względami, włączając w to nawet poziom wyciszenia (synonim lexusa). Cyfryzacja jest w wielu aspektach bardzo ok - np. załatwianie wielu spraw online, w tym możliwość kontaktu i pracy z kimś, z drugiego końca globu. Ale tabletyzacja społeczeństwa od maleńkości, przypuszczam, będzie miała marne skutki w przyszłości. Żeby lepiej zrozumieć mój gust i punkt widzenia - podam kilka przykłady z innej (nie moto) beczki: - Bardziej podoba mi się sprzęt audio wykończony w metalu, z solidnymi gałkami, niż panelem dotykowym w piano black... - wystarczy mi telewizor 40", bo rzadko oglądam, a większy zaśmieca wizualnie moją przestrzeń w salonie, - W pracy (inżyniering) mamy zmieniane laptopy co ok. 2 lata, jakoś nie kręci mnie to, że dostałem nowszy model laptopa - dla mnie to przede wszystkim narzędzie pracy, nie widzę większego postępu technologicznego i wydajności w porównaniu do poprzednich 2 generacji, na programach, którymi operuję... - smartfon wystarcza mi ze średniej (niższej) półki - nie jarają mnie najnowsze wypusty iphone, samsung - w ogóle tego nie śledzę. Tutaj widzę, jak wydajność się zmienia po kilku latach i jak szybko się to psuje, rozbija, dziadzieje, zamula, trafia do kubła, starą nokię mam dalej w szufladzie na pamiątkę i da się ją uruchomić. - do dziś nie przekonują mnie smartwache, trudno mi coś doradzić dorastającemu synowi, który pyta co warto wybrać... Myślę, że współczesne auta stają się jednorazówkami, podobnie jak smartfony/ smartwatche, które później trudno będzie odbudować (tak jak to się robi obecnie z klasykami). Po dziestu latach interesowania się motoryzacją - myślę poważnie o zmianie hobby. Choć może jeszcze będzie jakiś odwrót? Kto wie, kiedyś tez myślano, że zegarki mechaniczne pójdą do lamusa, a dzisiaj mają się świetnie, mimo smartwachów, i to we wszystkich klasach: od tanich tissotów, jeszcze tańszych chińczyków, po hiper luksusowe modele. P.S. 2 - Phantom, o którym wspomniałeś ma fajne proporcje - również nawiązujące do historii, wg mnie to wspaniałe, auto - ale nie koniecznie dla kierowcy - w przeciwieństwie do nowego ghosta:
  8. Mojego komentarza nie kieruję bezpośrednio do Ciebie, jedynie posłużyłem się tym postem, bo pasuje częściowo do moich przemyśleń. Od dziecka interesuję się motoryzacją, szczególnie tą premium - bo tam "się dzieje" oraz są wyznaczane trendy na kolejne lata dla niższych segmentów. Ostatnio jednak noszę się z myślą zaprzestaniu śledzenia premier. Na moje poczucie estetyki, to "coś", co mnie w motoryzacji kręci zakończyło się jakiś czas temu, a osiągnęło szczyt tak gdzieś w poprzednich wypustach szlagierów premium (mam tu na myśli beemki, merce, audi czy inne Lexusy, czy inne tego typu auta). Teraz co jedna premiera to "lepsza" - kastracja, atrapizacja, tabletyzacja, udziwnianie i komplikowanie na siłę, opasłość, plus cięcie kosztów i windowanie cen... Brak rur wydechowych (tzn ukryte, a na zewnątrz atrapy), atrapy wlotów powietrza, atrapa dźwięku silnika: z głośników coś leci, mnóstwo plastiku piano black itd. Stopień komplikacji technicznej tych nowych spalinówek, ze względu na ekologię, dochodzi do granic absurdu, chyba to wszystko po 8-10 latach pójdzie na śmietnik? Kto kupi taką 5-kę, czy 7-mkę jako auto 10 letnie, z przebiegiem ponad 200 kkm i będzie w stanie zadbać o jej nienaganną kondycję i maintenance? Atrapy skóry (ach ta weganza 🥴), wyświetlacze dla pasażera - może gdyby smartfona z domu zapomniał 🤔 Tak wygląda wnętrze nowej e-klasy (majstersztyk?): A np. tak było jeszcze parę lat temu: naturalne drewno, skóra, ekran wkomponowany lub chowany w deskę, pokrętła, przyciski, zapach i dźwięk... I jeszcze przykładowa recenzja i wpadki jakościowe jakie zostały pokazane w tej recenzji nie napawają mnie optymizmem na przyszłość: Jestem za postępem w motoryzacji - bo widać jaki postęp się dokonał na przestrzeni lat (fajne porównanie passata B1 vs B9 w aktualnym "Motorze"). Jednak dzisiejszy rozwój przypomina mi zdanie, które przeczytałem na temat stylu barokowego - "ślepa uliczka, z której można tylko się wycofać". Takie same zdanie mam o nowej i7, m.in. po obejrzeniu tego testu: A podobnie jak interesują mnie zegarki mechaniczne, tak smartwache wcale, smartcary też nie bardzo... Ja osobiście nie odnajduję w tym kokpicie ascezy: dlatego pomnikami motoryzacji, w klasie sedanów, moich czasów pozostają bentley flying spur, czy rolls royce ghost - ten styl i smak właśnie mi pasuje jako TOP lux.
  9. Być może , jakiś czas temu był opisywany passat z podobnym przebiegiem - jeśli dobrze kojarzę to taxi Berlin Szczecin na 2-3 zmiany.
  10. Ciekawy przypadek https://motopedia.otomoto.pl/770-tys-km-w-4-lata-rozmawialismy-z-wlascicielem-audi-a6-o-gigantycznym-przebiegu-jak-spisywalo-sie-auto
  11. Dzięki za linki. Nie czepiajmy się słówek, pisząc dowody chodziło mi o wiarygodne opinie, chciałbym podyskutować. 🙂 Zupełnie nie chodziło mi o ogólniki i wiadome różnice typu - oświetlenie symetryczne vs asymetryczne, jednostki na wskaźnikach. Nie chodziło oczywiście o różnice w wersjach silnikowych, które były oferowane na rynki USA i Europy. Nie chodziło też o modele, które się różnią konstrukcyjnie i wizualnie, a tak samo nazywają np. Passat, czy nasz Accord (ichni odpowiednik można było szukać w portfolio acury, a nie hondy). Nie chodziło też o różnice w modelach produkowanych w różnych fabrykach np. gdzieś w Europie na Europę i w USA/Meksyku czy Kanadzie na rynek USA. Chodziło mi, czy są jakieś i jakie różnice w autach wyprodukowanych w tej samej fabryce, w tej samej wersji silnikowej na różne rynki. Weźmy np. tego mustanga 6 gen. 5.0 GT. Czy da się znaleźć info co tam się dokładnie różni. Czy np. w silniku są inne elementy, materiały. Czy w zawieszeniu chodzi o ew. zmianę nastawów, czy konkretne różnice konstrukcyjne i materiałowe. Czy wnętrza tych pojazdów są zmontowane z taką samą starannością i z tych samych materiałów czy innych. Możemy też rozszerzyć dyskusję o to czy są różnice jakościowe (w tym materiałowe) między autami na "rynki Europy zachodniej" i wschodniej w tym Polskę - bo i z takimi opiniami się spotkałem, ale nie znalazłem konkretnego potwierdzenia.
  12. Aston chce dalej oferować v12 m.in. w nowym DBS: https://autogaleria.pl/aston-martin-v12-dbs-przyszlosc Merc jeszcze ma v12 w Maybachu oficjalnie w sprzedaży. Bentley kończy z W12 na rok modelowy 2024 wspaniałą serią edition 12 - dla mnie to pomnik motoryzacji spalinowej moich czasów: https://www.autoexpress.co.uk/bentley/flying-spur/360667/new-bentley-flying-spur-speed-edition-12-review-pictures?_gl=1*1pq6m18*_ga*SmwteEttNlh3Ui1WdFBLTThubzJ3b0tMeHJScU9PRWRxdnpnaE80Wm4wVTg5QmVlQ2JBZEMySmwwNzFwU1lzdw.. Rolls oczywiście jeszcze jakiś czas będzie miał w ofercie v12. Najlepiej byłby mieć 2 pomniki, niby 2 sedany premium, a takie inne
  13. Są na to jakieś dowody, konkretne opracowania w internecie itp. ? Bo dbanie o przedmioty jest bardziej eko
  14. Trochę się nie dziwię, zaczęła się robić wolna amerykanka z tym i ludzie na żółte blachy zaczęli przenosić zwykle Ople , VW, fordy, które ledwie skończyły 25 lat, a chwilę wcześniej były niewiele wartymi strupami. Mógłbyś wytłumaczyć w czym miałaby być lepsza benzyna od diesla do jazdy w trasie 90%? Co jest nie tak z Kia diesel na wspomniane warunki, w czym corolla 1.6 miałby przynieść ukojenie? Automat w trasie chyba też nie jest tak pomocny jak w mieście, chyba że korzystamy często z aktywnego tempomatu - ale Corolla 2017 tego nie ma przecież... Poza tym ta Corolla ma średnią skrzynie cvt, która wyje przy rozpędzaniu...
  15. Pogodzę Was. Tak jak napisał @Lawnowerman Zależy od warunków na drodze i stylu jazdy. Spalanie może wahać się w granicach 100% (np. od 5l do 10l / 100 km) dla tego samego auta. Odnośnie DSG - Sprzęgła można uznać, za część eksploatacyjną. Dodatkowo do sprzęgieł należy doliczyć awaryjną mechatronikę, ale nie tylko. Są na youtube filmy o rozpadającej się skrzyni po niedużych przebiegach (nawet <200 kkm). Ponadto większość aut z DSG jest brane na firmę, wiekszość producentów nie zaleca wymiany oleju. Kolega kupi używkę, z przebiegiem powiedzmy ~ 100 kkm, to w perspektywie wiekszych przebiegów i kilku lat - remont kapitalny skrzyni prawie jak w banku Odnośnie LPG - jeśli oszczędność na paliwie wynosiłaby te 15 zł na każde 100 km (srednio 6l x 6.5 za benzynę vs. 7,5l x 3,10 za gaz, dla instalacji wtrysku ciekłego- podawany przez wtryskiwacze benzyny), to po 100 000 km mamy różnicę na paliwie 15 000 zł, po 200 000 - 30 0000 zł. Koszt takiej instalacji to ok 8000 zł, serwis powiedzmy co 15 kkm - (13 serwisów na dystansie 200 kkm, lub 6 serwisów na dystansie 100 kkm) po 250 zł (tak sobie przyjąłem, jak mi się wydaje) = 1600 (na 100 kkm) 3250 zł (na 200 kkm). Pootencjalne naprawy elementów układu LPG i elemtów silnika z podowodu LPG (np. częstsza wymiana świec zapłonowych) założyłbym ok 2500 zł / 100 kkm. Wniosek, dla powyższych założeń, że ze po 100 kkm bedziemy do przodu jakieś 3000 zł, ale po 200 kkm ok 16 500 zł.
  16. Ogólne informacje można znaleźć np. tutaj, oczywiście niektóre dane trzeba zakutalizować na dzisiejsze czasy: Instalacje LPG do bezpośredniego wtrysku benzyny. Czy to się jeszcze opłaca? • AutoCentrum.pl Brakuje danych z rynku jak się zachowują nowoczesne silniki po 150-200 i wiecej kkm z LPG, skoro na benzynie po takich przebiegach już pojawiają się problemy w niektórych konstrukcjach, a niedorególowana, źle dobrana intalacja tylko je potęguje. Czytałem gdzieś, że dedytkowane do konkretnych silników ford ecoboost (1.0 i 1.5) LPG Prins DLM 2.0 (instalacja fazy ciekłej), wcale nie jest takie perfekcyjne w dłuugim dystansie jakie były założenia. Ale cóż sam silnik nie jest perfekcyjny, a LPG nie doda mu trwałości Test takiego potworka, którego dało się kupić w salonie z gwarancją np. tutaj: Ford Focus 1.5 Ecoboost ST-Line + LPG - autoGALERIA Żeby wydźwięk mojej wypowiedzi nie był negatywny: Jestem zwolennikiem LPG wszedzie tam gdzie to się komuś opłaca, jest świadomy zalet i wad. Sam korzystam z LPG.
  17. dziękuję, ze kopujesz moje zapisy:
  18. Uzupłnię tylko, że Rolls, z działu bespoke, co chwilę wypuszcza projekty ścisle limitowane (niekiedy do jednego egzemplarza...), ale to całkiem inna para kaloszy niż leopard przecież. Część z wykorzystaniem "standardowych" nadwozi jak np. ostatnie: Rolls-Royce Ghost Ékleipsis: Rolls-Royce Ghost Ékleipsis. W hołdzie zaćmieniu słońca - autoGALERIA Rolls-Royce "The Pearl Cullinan": Rolls-Royce "The Pearl Cullinan" - fascynujący prezent na urodziny - autoGALERIA czy Rolls-Royce Phantom Orchid i Oribe: Rolls-Royce Phantom Orchid jest kwintesencją dalekowschodniej sztuki i klasy - autoGALERIA Rolls-Royce Phantom Oribe. Japońska ceramika i dom mody Hermes w jednym aucie - autoGALERIA część z unikatowym nadwoziem jak: Rolls-Royce Sweptail: Rolls-Royce Sweptail - Najdroższy nowy samochód? - autoGALERIA Rolls-Royce Boat Tail: Kolejny Rolls-Royce Boat Tail "wypłynął" na drogi. Jest wspaniały w swej różowości - autoGALERIA Poznajcie auto z własnym parasolem. Rolls-Royce Boat Tail to coachbuilding z najwyższej półki - autoGALERIA czy najnowsze Droptail'e: Rolls-Royce Droptail "La Rose Noir" - dział Coachbuild znów fascynuje - autoGALERIA Rolls-Royce pokazał drugi egzemplarz Droptaila. Ten jest bardzo fioletowy - autoGALERIA
  19. Przy nowoczesnej jednostce z wtryskiem bezpośrednim kalkulacja nie jest taka prosta, że płacisz połowę ceny benzyny i na tym się sprawa kończy.
  20. Ani to sedan ani kombi, dlatego zaproponowałem Auris kombi z tym samym napędem. Na corolle hybrydę, z rozsądnym przebiegiem, z perspektywą dalszego rąbania kkm na lata, nie ma szans w tym budżecie raczej.
  21. Zgadzam się z Tobą. Do autora: Chyba, że jesteś w stanie zrezygnować z któregoś kryterium? Np. brak automatu? brak dobrej współpracy z LPG? Na 90% tras, aż prosi się diesel? Może starsze roczniki wchodzą jednak w grę - dlaczego wymagasz min. 2017? Kilka propozycji ode mnie: Z trwałych benzyn, z możliwością współpracy z LPG, z automatem, na granicy budżetu można znaleźć auris hybryda 1.8- przekładnia planetrna trwalsza niż auto (miej na uwadze, że standard dla dzisiejszych automatów do poważnej naprawy to 150-250 kkm, z silnikami często jest niewiele lepiej). Na minus, że bardzo drogie (igła egzemplarze niewiele tańsze, niż wtedy kiedy były nowe) i pożądane przez taksiarzy => wiele zajechanych egzemplarzy na rynku. Jeśli możesz zrezygnować z automatu (automat też można spotkać, ale jest to średnia, zamulająca przekładnia CVT) to rozważ z manualem: auris / corolla z 1.6 valvematic lub avensis - 1.6 lub 1.8 lub 2.0 valvematic - silniki bardzo trwałe, na wtrysku pośrednim, z hydrauliczną kompensacją luzu zaworowego, dobrze współpracują z lpg i są zdolne przejechać >400 kkm bez poważnych napraw. Civic kombi 1.8 140 KM 2015-2017 (w budżecie) to też rozwiazanie na młode, trwałe auto, z prostym silnikiem mpi. Chodzi to z gazem, ale trzeba systematycznie przeprowadzać regulację luzu zaworowego i odnawiać konserwację podwozia. Nie wiem, jaka żywotność automatów w tych autach. Hyundai i30 kombi / Kia Ceed CW- 1.4 mpi 100 KM, dostępny aż do 2021 - prosty, trwały silnik (jak na te czasy), z hydrauliczną kompensacją luzu zaworowego, ale muł na trasę straszny, "kangur", raczej tylko do miasta. Tak jak sugeruje @Lawnowerman coś nowego, z fabryczym lpg np. jogger / duster extreme za ok 90 000.
  22. Z tego co można wyczytać, wysłuchać i wyoglądać to taki typowy przebieg właśnie +/- 50 kkm (zależnie która wersja skrzyni, z jakim motorem i jak dbana. Więc jak ktoś chce 8-10 lat po trasach jeździć (to zakładam, że te min. 200 kkm chce zrobić) - czekamy na potwierdzenie kolegi zainteresowanego...to remont za 5-15 kpln gwarantowany (wszak kupi już używkę z niemałym przebiegiem, w zakładanym budżecie)... Wg danych , które mam to w tym modelu nie było wcale N52, od początku N53... Poza tym to dość mocno awaryjne auto i raczej igły, która coś tam rokuje na kolejne lata , za 60 kpln się nie kupi
  23. Po 2010 chyba już nigdzie nie występował N52? Co najwyżej N53? Camry 2.0 ? Gdzie takie można spotkać? Z polskiego rynku to tylko znacznie ponad budżet hybrydy z 2.5 od 2018. Ile przeciętnie wytrzymują DSG do remontu? Jakie przebiegi planujesz / rok? Bardzo ciężko będzie sprostać wymaganiom w tym budżecie.
  24. Myślę, że producent , który bierze kilka tys mechanizmów do swojej produkcji ma inną cenę za sztukę niż 150 zł....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.