Nie wiem czemu mnie zacytowałeś akurat, bo nie widzę związku pomiędzy moimi wypowiedziami w tym wątku, a Twoją odpowiedzią.
Odnosząc się do częsci Twojej wypowiedzi:
1. Ja nie uważam za "prawdziwe" tylko werki manufakturowe. Np. ETA, Seagull to też prawdziwe werki, wg moich kryteriów.
2. Myślę, że dzisiaj takie rzeczy praktycznie już są niespotykane: "wszystko od najmniejszej śrubki po skomplikowane elementy wymyślone / wynalezione przez dana firme"
3. Chińskie zegarki mogą i bywają dobrej jakości, niektóre są ciekawe, a sporo ma świetny stosunek jakości do ceny, niektóre niosą też jakiś ładunek emocjonalny. Ale pisałeś wcześniej, że chodzi Ci tylko o koszty - więc odniosłem się do kosztów.
4. Takie połączenie nie występuje, ale domyślam się, że chciałeś przejaskrawić: "Mercedesem CSL lub Maybachem ale pod maska masz silnik ludowy VW diesla 2.0"
5. Odnośnie: " dla trzeciego wytrzymałość zegarka gdzie manufakturowe werki przodują , przynajmniej tak uważam." To, czy werk manufakturowy czy nie, nie ma bezpośredniego przełożenia na trwałość. Chociaż z mojej wiedzy wynika, że częściej się zdarza że to skomplikowany wyrafinowany werk manufakturowy jest bardziej awaryjny niż werk masowo produkowany, zaprojektowany jako "wół roboczy".
6. "Lepiej kupić prawdziwe zegarki z prawdziwymi werkami ( Tag Heuer , Omega , Glashütte organal , Nomos , i inne ) a niżeli Chińszczyznę" - co masz na myśli pisząc prawdziwe werki? Które w Tag Heuer są prawdziwe, a które nie?
7. Nie wierzyłbym we wszystko co piszą na chrono24.de: "te 2 werki / silniki Tissot pochodzą z roku 1939 i 1946 a dokładność chodu dzisiaj po 80-ciu latach to -1 +3 Sekundy tak przynajmniej jet podawane na chrono24.de"