Ja widzę jeszcze inną opcję:
inwestycja / oszczędność - kupowanie chodliwych modeli rolexa za retail, tyle że minimalnie innych (wariant kolorystyczny), mając świadomość, że nawet gdy są używane, zyskują na wartości, przy tym budowanie historii zakupowej na przyszłość (o ile to coś da).
Kupno dzisiaj chodliwego rolexa za retail to opcja nie dla bogatych, a dla rozsądnych i oszczędzających. Jak np. montaż LPG, budowa enerogooszczędnego domu itp. - inwestycja, która procentuje i przynosi zysk, a nie jest rozrzutnością jak np. kupno kolekcji Pagani Design
Mój głos na wszystkie z góry na dół - jeśli masz możliwość to się nie ograniczaj, jak Ci się znudzą wtedy sprzedasz W moją estetykę najmniej celuje Rootbeer, bo nie lubię bi-kolorów, ale do wiekszej kolekcji pasuje, podobnie hulk - fajnie mieć w wiekszej kolekcji.
Dołożył bym jeszcze kilka innych zegarków - np. Patków, którymi można się cieszyć (jeśli masz możliwości finasowe i zakupowe - dostępność) i nie tracić.