Zgdzam się z tym.
Z tym już trudniej. To skomplikowany temat. Nie wszyscy mamy jednakową definicję szczęścia, jak sam napisałeś nie dla każdego "droga do szczęścia jest jednakowa".
Oczywiście, każdy może inaczej definiować szczęście i gdzie indziej je odnajdywać, ale... znam ludzi, którym się wydawało, że coś uczyni ich szczęśliwymi, a później są poranieni i męczą się z długotrwałymi skutkami swoich decyzji i wyborów.
Pielegnacja własnego egoizmu i zbytnie skupianie się na sobie, swoich potrzebach to moim zdaniem też droga do zatracenia szczęścia i nie bycia dobrym człowiekiem, choć początkowo może się wydawać, że szczęście "wylewa się kieszeniami.
Znam ludzi, którzy zachowują się w taki, czy inny sposób nie do końca "rozumiejąc siebie", skąd się biorą w nich takie czy inne emocje / reakcje. Często da się to przepracować.