zależy od przyjętych kryteriów
Ale fakt, piękne auto, a ceny wyjściowe znacznie poniżej konkurencji w postaci, czy to bmw 5, czy audi s6, czy merca e.
Z tej klasy najchętniej widziałbym, u siebie, Lexusa GS-F.
Mógłbym mieć coś takiego w garażu
Używane Maserati Ghibli - 124 999 PLN, 90 000 km, 2015 - otomoto.pl
Albo i "czterodrzwiowe"
Używane Maserati Quattroporte - 125 000 PLN, 132 000 km, 2014 - otomoto.pl
Te ich V6-ki, też takie dobre jak V8?
STR#66: Maserati Quattroporte GTS V8 530 z przebiegiem 426 000 km - włoska jakość? - YouTube
Koszty utrzymania też na pewno będą "nieco" wyższe nawet niż w infiniti, ze śladowym przebiegiem
No i generalnie tego typu auto wolałbym, żeby było bezwypadkowe, igiełka / perła, choć wiem, że podejscia są różne.
Jeszcze zależy co i jak uszkodzone i czy da się odtworzyć w 100% zgodnie z jakoscią fabryczną (włączając w to radary, czujniki, pirotechnikę maski itd. - już widziałem wiele ogłoszeń aut luksusowych po "profesjonalnej odbudowie", ale "coś tam" nie działało tak jak trzeba ).
Pytanie, czy jak się odtworzy "stan fabryczny", to czy koszt całkowity będzie wtedy rzeczywiście dużo niższy niż auta bezwypadkowego, czy oszczędności się generują wtedy, gdy "idziemy na skróty"?. Nie wiem - nie zajmuję się odbudową takich aut.