-
Liczba zawartości
2127 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
10
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez dziadek
-
Jeżeli z dobrym skutkiem zostaną umyte mniejsze elementy włożone do osobnych odpowiednio mniejszych szklanych pojemników z roztworem myjącym i zanurzone w wannie z czystą wodą, to zdecyduję się na tą 15 litrową myjkę. Czasem mam potrzebę umycia różnych większych elementów więc wanna o wymiarach pojemnika 33x30x15 będzie bardziej użyteczna. Podstawy dużych roczniaków mają średnicę około 24 cm i wysokość około 9 cm więc wanienka o wymiarach 33x30x15 jest w sam raz, zwłaszcza że wszystkie elementy będą wstawiane w koszyku który jest jeszcze nieco mniejszy. Chyba jednak zdecyduję się na taką jak ta, ma moc ultradżwięków 360W. https://allegro.pl/oferta/myjka-ultradzwiekowa-wanna-15l-760w-kosz-plyn-fv-9728792235?bi_s=ads&bi_m=showitem%3Aactive&bi_c=N2E4MDMzODYtNGY4NC00MTE2LWI4OWMtZmVjMGY3MjFkODdjAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=17a9f1ef-a1c4-4df6-952c-1cb7fdaef28a
-
Przymierzam się do kupna myjki ultradżwiękowej. Co sądzicie o takiej jak ta. Moim zdaniem do wanny o tych wymiarach powinny się zmieścić prawie wszystkie płyty i części mechanizmów od stojących w dół. https://allegro.pl/oferta/myjka-ultradzwiekowa-wanna-15l-760w-kosz-plyn-fv-9728792235?bi_s=ads&bi_m=showitem%3Aactive&bi_c=N2E4MDMzODYtNGY4NC00MTE2LWI4OWMtZmVjMGY3MjFkODdjAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=17a9f1ef-a1c4-4df6-952c-1cb7fdaef28a Co sądzicie również o mocy jej ultradżwięków w kontekście mechanizmów zegarowych? Edit. Czy może zafundować sobie taką jak ta poniżej, to będzie bardziej uniwersalna bo jest większa. https://allegro.pl/oferta/myjka-ultradzwiekowa-wanna-30l-profesjonalna-1100w-6738415408
-
Odkryłem dzisiaj jedną z tajemnic niebios. Mam stuprocentową pewność że kupienie sobie nowego zegarka lub zegara (najlepiej roczniaka) zwiększa ilość koronawirusowych przeciwciał w organizmie. No i k.... poprawia zdecydowanie samopoczucie. Edit. W poniedziałek rano dam sobie zbadać krew i zobaczę ile mam przeciwciał. Jak będę miał dużo, to nie będę się szczepił tylko kupie sobie następny zegar i ze dwie stare maszyny do szycia. Przynajmniej będę niezależny od decyzji MZ i w przyszłości sam sobie będę mógł regulować ilość przeciwciał.
-
Syn w ramach kolekcji ma R129 trzy sztuki, w tym jeden ze szklanym hadrtopem i kiedyś jak z nim jechałem to pałąg można było schować i postawić przyciskiem, ale jak był złożony to po przekroczeniu (już nie pamiętam) jakiejś tam prędkości pałąg otwierał się samoczynnie niezależnie od przycisku. I chyba po przekroczeniu określonej prędkości nie bardzo była możliwość schowania go. Oczywiście to wszystko się działo po zdjęciu sztywnego dachu. Fajną furę i chyba w super stanie kupiłeś, podobają mi się takie furki, mają swój klimat i urok, to zupełnie nie to, co te współczesne odkurzacze z kilkoma turbinami.
-
Napiszę bardziej oficjalnie. Jesteś Pan MISTRZ wśród mistrzów Panie Kol. Wyszło super!!
-
Moim zdaniem, biała skrzynka też ma swój urok. Mnie się podoba. Same mniodzio.
-
Wcześniej wszyscy u nas zarażali się covidem wyprodukowanym w Chinach, a ten wirus chiński jak wszystko chińskie, był kiepskiej jakości. Teraz większość zaraża się wirusem brytyjskim, a ten jest już bardzo dobrej jakości i trzepie wszystkich równo. Edit. Ja miałem szczęście i zaraziłem się chińską odmianą i przeszedłem go bardzo łagodnie.
-
Noo, moim zdaniem bardzo ciekawy temat. Chętnie sam bym zwiedził chociaż z jedną albo dwie fabryki zegarków lub zegarów, ale wydaje mi się że jest niemożliwe wejście tak od sobie z ulicy i zwiedzanie ciągu produkcyjnego bez wcześniejszych wszelkiego typu zgód kierownictwa tych fabryk. Bardzo dużo informacji w tym temacie ma nasz Kol. Darek Chlastawa, jeżeli tu zajrzy to może coś napisze, a jak nie zajrzy to spróbuj na PW. Jak przetrzesz szlak, to opisz jak poszło, chętnie byśmy zorganizowali taki wyjazd w szerszym gronie. U nas w dziale ZEGARY jest kilka osób chętnych na taki wyjazd.
-
Nie, nie, absolutnie, ja nie krytykuję lekarzy i nie krytykuje służby zdrowia samej w sobie . Jeżeli cokolwiek krytykuję, to tylko samą organizację służby zdrowia. I tu odkąd sięgam pamięcią, to organizacja służby zdrowia zawsze była IMO do d*py niezależnie od tego kto był u steru władzy. Mało choruję, a jak już, to na ogół korzystam częściowo z NFZ-u i częściowo z prywatnej służby zdrowia i docelowo zawsze trafiam na dobrych fachowców. Mój lekarz rodzinny to kolega, przyjmuje mnie o każdej porze dnia i nocy u siebie w domu a jego żona robi herbatkę i podaje ciasto, lub jak mocno zaniemogę to przyjedzie do mnie do domu. Żony lekarka rodzinna to również Jej koleżanka i taki sam układ jak mój. Moja Mama była pod opieką wspaniałego i fantastycznego kardiologa przez prawie 20 lat i dożyła do 93 lat tylko dzięki Niemu. Pani urolog z której usług korzystam jest fantastyczną kobietą i super fantastycznym fachowcem. Gdyby nie Ona miałbym biopsję i zapewne prostatę już wyrąbaną. Synowa miała pewien problem i trafiła na fantastycznego chirurga w Łodzi. Syn kilka lat temu miał wypadek i też trafił na chirurga super fachowca i wspaniałego człowieka w Warszawie. Żony siostra jest lekarzem pediatrą obecnie na emeryturze, ma gabinet u siebie w domu i nigdy jak jest w domu nie odmówiła przyjęcia chorego dziecka po godzinach pracy np. w nocy czy w święta. Ale było i tak, że kiedyś poszedłem do okulistki do spółdzielni czyli prywatnie i kobieta poświęciła mi tylko max 5 minut i nawet na mnie nie spojrzała. Po wizycie poprosiłem o zwrot kasy i po konsultacji z w/w lekarką oddano mi kasę bez większych problemów. Uważam również, że podstawowa opieka lekarska powinna być częściowo odpłatna. Edit. Dodam tylko, że większość dyrektorów szpitali i znaczna część kierownictwa szpitali, NFZ i MZ to na ogół też lekarze którym bardziej odpowiada i podoba się zarządzanie niż praca w bezpośrednim kontakcie z pacjentem i u tych ludzi bardzo często trudno jest doszukać się lekarskiej fachowości i wyrozumiałości dla chorego, bo tam się działa według innych reguł, liczy się tylko kasa, biznes i własna ścieżka kariery.
-
Co tam dopisek, wystarczy zmienić tylko przecinek i mamy zupełnie inne znaczenie.
-
Mój - J.F. Weule Bockenem
dziadek odpowiedział Puchaty13 → na temat → Zegary wieżowe - poszukiwania atrakcyjnych
Myśmy chyba byli w tym domu i oglądaliśmy ten zegar w ramach warsztatów i spotkania z okazji upamiętnienia Hardera. Na tym spotkaniu był przewodnikiem po okolicach Ścinawy był Pan Andrzej Sitarski ze Ścinawy. Edit. Czyli dom ma obecnie nowego właściciela? Jak myśmy tam byli to właścicielką była chyba taka starsza Pani lub starsze małżeństwo. Jeżeli to ten dom, to wielu kolegów ma sporo zdjęć tego zegara, ja też mam kilka tylko muszę je poszukać. -
Moja Gabrysia śpi dzisiaj w mojej zegarowni i chrapie jak stara babka.
-
A po co jest potrzebne ateiście huczne pożegnanie jego zwłok. Prawdziwy ateista powinien zjechać do dwumetrowego dołka w samotności.
-
Fakty są takie, że Covid rozwalił całkowicie naszą służbę zdrowia, a przy okazji lobby lekarskie wymusiło na rządzie częściowe a co w praktyce dało całkowite zdjęcie odpowiedzialności za skutki leczenia i mamy to co mamy, czyli praktycznie leczyć możemy się tylko prywatnie i tu też za skutki leczenia medycy nie ponoszą praktycznie żadnej odpowiedzialności. Więc jak obywatel zachoruje i ma szczęście i trafi do w miarę uczciwego lekarza to ma szansę przeżyć, a jak trafi na "cwaniaka" to bardzo szybko wyjedzie nogami do przodu. Po prostu, jest za***iście!
-
Pamiętać tylko trzeba o tym, że spuszczając tym przyrządem sprężynę trzeba albo porządnie nakremować dłoń, albo założyć rękawicę.
-
W czwartek będę na pogrzebie to pogadam z jej córką. Jak się zgodzi to cyknę fotkę aktu zgonu.
-
Fakt z dnia wczorajszego. Wczoraj zmarła moja koleżanka, chorowała od roku na nowotwór, była leczona między innymi chemioterapią, w poniedziałek została przyjęta do zwykłego szpitala miejskiego i wczoraj zmarła, w akt zgonu jako przyczynę zgonu wpisali Covid, sam Covid bez chorób współistniejących. Co ciekawe to, to, że koleżanka nie miała Covida bo przed przyjęciem do szpitala zrobili test i Covida nie wykryli. Na pytanie rodziny dlaczego wpisany jest Covid, administratorka w szpitalu zamilkła. Podobno za covidowego nieboszczyka szpital dostaje większą kasę. Wobec powyższego krajowe statystyki zgonów covidowych są niewiarygodne, nieprawdziwe, mówiąc kolokwialnie, gówno warte!
-
Oczywiście że po śmierci już nic, przecież dusza nie ma ciała, jest niematerialna. Oczywiście jeżeli w ogóle dusza lub cokolwiek innego rozumnego istnieje i po śmierci człowieka jest w stanie odłączyć się od materii i tworzyć bliżej nieokreślony samodzielny byt. Dotychczas nikt jeszcze nie przedstawił żadnych twardych dowodów na istnienie czegokolwiek po śmierci człowieka. Istnienie duszy oparte jest wyłącznie na wierze, a nie na faktach.
-
Szklaną fifkę trzeba kupić i dobre zioło zajarać i optymizm wróci. Czasem tylko pół fifki wystarczy.
-
Dlatego Ty jesteś taki "rezolutny". Gdybyś miał Rabina blisko to byś był bardziej "pokorny"
-
Formalnej, bo tylko taka wyklucza ze społeczności chrześcijańskiej.
-
Myślę że 99% "społeczności forumowej'' jest ochrzczona, czyli są to pełnoprawni chrześcijanie. Myślę również, że jest tu bardzo mało forumowiczów którzy poddali się procedurze apostazji.
-
Przepraszam, ale w naszej europejskiej kulturze na pierwszym miejscu jest Dekalog, następnie jest długa przerwa i dopiero konstytucja - ustawa - rozporządzenie.
-
"Moim" urologiem jest niezwykle sympatyczna Pani (powszechnie uznawana za najlepszego diagnostę urologa w Polsce) do której chodzę chyba już od czterech lat regularnie co kilka miesięcy i cały czas przyjmuje mnie w swoim prywatnym gabinecie. Nie udziela teleporad. Gdyby ktoś miał potrzebę takiego kontaktu, to mogę podać namiary na PW.
-
Kolego, musisz zrozumieć i przyjąć do wiadomości, że bogatemu wszystko wolno, a nasz rząd jest najbogatszą "firmą" w Polsce i może robić co chce.
