Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

dziadek

Miłośnicy zegarów
  • Liczba zawartości

    2127
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez dziadek

  1. A skąd wiesz że to bandyta? A może to bardzo porządny człowiek lubiący ekstremalne doznania, jak zapewne wielu z nas. PS. Żeby mówić o kimś że jest bandytą, trzeba wcześniej mu to udowodnić i niezależny sąd musi to potwierdzić. Edit. A w omawianym powyżej przypadku policjanci powinni być pociągnięci do odpowiedzialności za bezzasadne użycie broni.
  2. Ja jakbym miał strzelbę to bym sobie ładnie wyażurował płot i może nawet sąsiadkę za płotem. Edit. Zapytam tak z ciekawości, czy są takie kulki które robią ładne otworki bez odprysków z drugiej strony w drewnianych sztachetach.
  3. Nie jestem nerwowy i nie jestem nadpobudliwy. W różnorodności dostrzegam piękno i podziw. Dlatego tzw. krew zalewa mnie niezwykle rzadko.
  4. Różnica między mną a częścią z Was jest taka, że ja tych jak ich nazywacie ''psycholi'' widuję niezwykle rzadko, a Wy można odnieść wrażenie, że widzicie ich wszędzie.
  5. A ja uważam że karabiny i różnej maści pistolety powinny być dostępne w każdym sklepie ze śrubami czy gwożdziami. Zapewne na początku takiej dostępności część tzw. ogromnych psycholi i nie tylko by się wzajemnie pozabijało i po jakimś czasie byłby święty spokój.
  6. Wiosną chcę kupić nowe dobre opony i przy okazji wymiany opon chciałbym pomalować felgi i coś mam wrażenie że koszt samych kół w moim dziadkowozie będzie stanowił połowę wartości całego samochodu.
  7. Byłem dzisiaj w lakiernika który lakieruje felgi i "zaśpiewał" mi za malowanie kompletu 1800 zł. Na pytanie dlaczego tak drogo, odpowiedział, że lakieruje proszkowo i następnie podwójnie lakieruje lakierem bezbarwnym wygrzewając każdą warstwę oddzielnie w wysokiej temperaturze. Podobno daje to bardzo dużą głębię koloru i bardzo dużą trwałość. Powiedział również że malowanie za 150 zł od sztuki to malowanie zwykłym lakierem bez żadnego utwardzania powłoki, czyli tzw. jednorazówka. Oczywiście felgi wcześniej są trawione. Panowie, co na to powiecie.
  8. Jeśli wolno zapytać. Ile się teraz płaci za malowanie felg? Bo wiosną też muszę dać komplet felg do malowania.
  9. Drążek kotwicy trzeba jeszcze ustawić właściwie, bo go ostro ściąga na prawą stronę.
  10. Syn ma tej samej rasy suczkę która mnie często odwiedza i zawsze tak się cieszy że mało się nie zabije własnym ogonem, ale moją kotkę omija szerokim łukiem, bo kotka się z nią nie patyczkuje tylko wali pazurami po nosie. Kiedyś zapytałem dlaczego Tosia tak krzywo siada, usłyszałem że podobno prawdziwe damy tak siadają.
  11. dziadek

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Kolejka przed nami coraz krótsza . W naszym wieku czas końca mocno przyspiesza.
  12. dziadek

    Porady potrzebuję 😊

    Ja np. nie mam i nigdy nie miałem żadnych problemów z tożsamością etniczną. Pochodzę w prostej linii od pruskiego plemienia Sasinów z dawnej Lansani. Lansania graniczyła od północy z ziemią lubawską. Co ciekawe, wodzowie ziemi łążyńskiej czyli Lansani Warpada i ziemi lubawskiej Surwabuno jako pierwsi pruscy wodzowie zostali ochrzczeni przez papieża Innocentego III dnia 18 lutego 1216 roku i rozpowszechnili na swoich ziemiach chrześcijaństwo. W związku z powyższym napisać mogę również, że jestem wielopokoleniowym chrześcijaninem wyznania rzymskokatolickiego. Moi przodkowie zamieszkiwali w dawnej Lansani nieprzerwanie w jednym miejscu od niepamiętnych mi czasów do roku 1980. Od niepamiętnych mi czasów w skład majątku moich przodków wchodził młyn wodny. Najstarszy znany mi zapis pochodzi z roku 1414 gdzie w Krzyżackiej księdze strat wojennych odnotowano cyt. "Młyn (tu nazwisko mojego przodka) spalony staw opuszczony". Czynu tego dokonały w 1410 roku wojska Jagiełły maszerując z okolic Kurzętnika w kierunku pól Grunwaldu. Obecnie dysponuję już pełną dokumentacją moich wszystkich przodków od roku 1646 do obecnie najmłodszego członka rodziny, czyli mojego syna. Jest to w sumie 11 pokoleń. Mentalnie i emocjonalnie jestem bardzo mocno związany z tą ziemią i jadąc tam (a jeżdżę tam bardzo często) mam wewnętrzne poczucie że jadę do siebie do "domu". Tam się wychowałem i tam dokonam żywota składając swoje kości wśród swoich. Kongresówka w której obecnie mieszkam może jest i faja, ale większość ludzi tu mieszkających jest mówiąc delikatnie, trudna, albo może ja się do nich w całości nie dostosowałem. Moja Mama zawsze mówiła, że Działdowo to jeszcze nasi, a Mława to już Kongresówka, czyli sami złodzieje, oszuści i kombinatorzy.
  13. Stałe bytowanie w tak ekstremalnych warunkach moim zdaniem nie ma sensu. Wracaj do Polski, w Warszawie jest w tej chwili 0 stopni.
  14. dziadek

    odezwa...

    Mam taki zamiar, ale dopiero jak dorobię nowe wahadło.
  15. dziadek

    Teorie spiskowe

    Paweł, daj spokój z tymi Duńczykami, to kolaboranci którzy na ochotnika i gremialnie zasilali Waffen SS. Może nawet któryś z nich celował do Twojego dziadka.
  16. dziadek

    odezwa...

    Ponad rok szukałem na jego temat jakiejkolwiek informacji i niestety nic nie znalazłem. W ubiegłym roku przesłałem zdjęcia Kol. Jankowi i poprosiłem o wykorzystanie Jego możliwości. Niestety Janek też nie znalazł żadnych informacji na temat tej konstrukcji. Zegar wcześniej był podobno wieloletnią własnością kolekcjonera zegarów i znaczków pocztowych, z tym że znaczki pocztowe były dominujące w jego kolekcji. Po jego śmierci wszystko odziedziczył syn i ja od syna go kupiłem. Ojciec tego Pana podobno zegar zakupił w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku i sam go naprawił i uruchomił. Zegar został zakupiony na terenie Niemiec. Zegar oryginalnie miał inne wahadło które się zagubiło podczas przenoszenia masy spadkowej do syna. Ponieważ zegar odbierałem od sprzedawcy osobiście, więc sprzedawca bardzo dokładnie opisał mi wygląd oryginalnego wahadła. Oryginalne wahadło było bardzo proste, miało tylko dysk bez rzymskiej śruby i ciężarków, a środkowy trzpień miał długość około od 15 do około 20 cm i był w kształcie stożka. Wahadło wisiało nad podstawą około 2 do 3 cm. Zrobiłem próby na wahadle od JUF-a które ma 349 gram i zegar nie bardzo chciał ruszyć. Ożył przy 420 gramach, a właściwy chód uzyskał przy 460 gramach. Przy 460 gramach idealnie działa również regulacja chodu na czynnej długości włosa. Wahadło będę dorabiał nowe. Szukam na temat tej konstrukcji jakiejkolwiek informacji, więc Szanowni Koledzy, jeżeli gdziekolwiek coś podobnego zobaczycie, to dajcie mi bardzo proszę znać. Oczywiście za pokazanie brata bliżniaka daję 1000zł. Edit. Przekładnia wskazań ma boczny napęd i jest w całości osadzona na półmostku, co pozwoliło zawiesić wahadło pomiędzy przednią płytą a tarczą.
  17. dziadek

    Teorie spiskowe

    Ja pomimo że przeszedłem już koronawirusa i zapewne mam już własne przeciwciała, to będę się szczepił. Podobno skutkiem ubocznym szczepionki jest między innymi znaczny wzrost libido, co w moim wieku jest wielce pożądane z uwagi na poprawę samopoczucia i na poprawę wyrównania chęci z możliwościami.
  18. dziadek

    odezwa...

    Zegar jest mój, stoi w mojej zegarowni. Zdjęcia robiłem dzisiaj wieczorem w kuchni na stole bo tam mam lepsze światło. Ten roczniak ma sam włos długości około 6 cm, druga część zawieszenia wahadła jest częścią sztywną i ma około 20 cm. Nie mierzyłem grubości włosa bo nie miałem takiej potrzeby. Zegar bardzo ładnie chodzi i dobrze trzyma czas.
  19. dziadek

    odezwa...

    Zegar z wahadłem torsyjnym i z roczną rezerwą chodu. Posiada włos o długości około 6 cm a całe zawieszenie wahadła składa się z dwóch części, jedna część ma około 6 cm druga około 20 cm i jest częścią sztywną zawieszenia wahadła. Widełki znajdują się na połączeniu włosa z częścią sztywną zawieszenia wahadła. Regulacja chodu jest zamontowana na górnej zawieszce i polega na skracaniu lub wydłużaniu czynnej długości włosa, ale od góry. Jeżeli ktoś z Państwa mi pokaże że takowy również posiada, czyli ma brata bliżniaka, to dostanie ode mnie w prezencie 1000 zł.
  20. dziadek

    Teorie spiskowe

    Proponuję poszukać sobie ładny cmentarz, kupić na nim miejsce, wymurować sobie dołek i postawić sarkofag. To zdecydowanie zmienia postrzeganie śmierci. I tak kiedyś człowiek musi umrzeć. Młodych Covid łapie rzadko i najczęściej bezobjawowo, a staremu co za różnica czy walnie w kalendarz w wieku 60 lat czy 80 lat i tak każdy umrzeć musi. Im dłużej człowiek żyje tym stwarza więcej kłopotów sobie samemu, rodzinie i państwu.
  21. Nie, to Volvo S80 2,5 T Edit. Owszem, Zaporożca też miałem w latach 1979 do 1983 Kupiłem nowego na tzw. asygnatę i był to mój pierwszy własny samochód. To była bardzo dobra maszyna. Jeden z niewielu który sprzedałem po trzech latach użytkowania za więcej niż zapłaciłem za nowego.
  22. Mam pytanie do fachowców od motoryzacji. Mam samochód którym przejechałem w 2020 roku tylko 180 km. Czy mam wymienić olej w silniku, czy nie wymieniać? Dodam tylko, że ostatnia wymiana oleju była w grudniu 2019r.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.