No dobra każdy ma swoje zdanie na ten temat.
Jednak powiem tak - od 30 lat w armii, 3 misje (Bośnia, Afgan), szarpie się ze sprzętem, żyje tu i tam, ale sporo czasu spędziłem w polu mieszkając jak szczur I powiem ci kolego, że te nowe G-Shocki wielkości budzika to przekleństwo... to wam cywilom marketing wmówił że to zegarki taktyczne Zegarek dla żołnierza ma być przede wszystkim wygodny, trwały, bateria ma być bezobsługowa a nie jakieś tam Garminy które trzeba co rusz ładować. Czytelność ci przeszkadza... no co ty nie powiesz Uwierz mi troche zegarków "taktycznych" przerobiłem włącznie z Traserem Black Stormem i to właśnie GW 5000U ma u mnie miano zegarka "dnia ostatecznego"